Dożynki na urodziny miasta

Dla radnych to wstyd, dla prezydenta – wydarzenie kulturalne, które wzbogaci obchodzony w tym roku jubileusz miasta. Chodzi o organizację w Otwocku dożynek wojewódzkich, na które trzeba wyłożyć z miejskiej kasy 70 tys. zł.
Czy święto plonów odbędzie się na stadionie?
Czy święto plonów odbędzie się na stadionie?

Prezydent Otwocka chce zafundować mieszkańcom nie lada atrakcje na 100-lecie miasta: wystawę sprzętu rolniczego, pokaz wieńców dożynkowych, występy zespołów ludowych i koncert disco polo. To właśnie jest w planie wojewódzkich dożynek, które 4 września miałyby się odbyć na terenie Otwockiego Klubu Sportowego.

Gmina z rolnikami
– Co ma wspólnego z dożynkami Otwock ?! – pytali prezydenta radni, którzy o organizacji tego wydarzenia dowiedzieli się, gdy trzeba było przeznaczyć na ten cel pieniądze z budżetu miasta. – Nie jesteśmy gminą wiejską, choć na swoim terenie mamy rolników. Dożynki wojewódzkie chcielibyśmy zorganizować wspólnie z marszałkiem i starostwem. Byłyby wydarzeniem kulturalnym na 100-lecie Otwocka upiększającym i wzbogacającym naszą ofertę jubileuszową. Byłaby to następna niedziela zagospodarowana kulturalnie. Jest to przedsięwzięcie nad wyraz adekwatne – przekonywał 30 maja na komisji gospodarki miejskiej Zbigniew Szczepaniak.

Prezydent Otwocka poinformował radnych, jakie są koszty organizacji imprezy. Powiat przekazuje na ten cel ok. 70 tys. zł. Tyle miałby też dołożyć Otwock, pozostałe pieniądze, czyli ok. 120 tys. zł, wyłoży marszałek województwa mazowieckiego.

Wiocha Obok Torów
Organizacja przez miasto dożynek nie ma nic wspólnego z Otwockiem. To tak, jak byśmy chcieli zorganizować tu dzień górnika. Dla mnie to jest niezasadne – skomentował ten pomysł przewodniczący komisji gospodarki miejskiej radny Jakub Kosiński. – Może to ze względu na naszą rejestrację WOT – czyli, jak mówią, „Wiocha Obok Torów” – zażartował radny Witold Wachnicki.

Przewodniczący rady miasta skrytykował nie tylko sam pomysł dożynek w Otwocku, ale i podejście prezydenta do ich organizacji. – Musi się pan nauczyć współpracować z radnymi, którzy są przedstawicielami mieszkańców – zwrócił się do prezydenta Jarosław Margielski.

– Miasto nie jest pana własnością. Nie może być tak, że pan sam idzie i ustala sobie, że organizujemy dożynki, i wszystko jest załatwione. Musimy wspólnie ustalać i oceniać, czy Otwock stać na tę imprezę i  jakie korzyści ma z niej miasto, i jeśli uznamy za stosowne, przesuniemy środki. A teraz w jakiej sytuacji pan nas stawia? Daje nam projekt uchwały, że realizujemy dożynki. Przecież to są żarty! Mamy na OKS-ie, który jest reliktem PRL-u, zorganizować dożynki, żeby jeszcze sobie wstydu narobić w telewizji?! Komu to ma służyć?! Powiatowi, który ma przedstawicieli z gmin wiejskich, może jest to na rękę, ale nam nie do końca – uważa szef rady miasta.

Osada z sołtysem
Negatywne opinie radnych nie przekonały prezydenta. – Wzbogacenie naszej oferty kulturalnej w roku, kiedy powiat został Kulturalną Stolicą Mazowsza, jest jak najbardziej uzasadnione – obstaje przy swoim Zbigniew Szczepaniak. Chcąc zyskać aprobatę radnych, prezydent wymienił atrakcje, które będą towarzyszyć dożynkom. – Jest możliwy występ Mazowsza albo innego zespołu folklorystycznego, pojawią się wieńce dożynkowe, dodatkowo wystawa sprzętu rolniczego i takich elementów, które nie szpecą. Będzie to typowy piknik, podczas którego wystąpią zespoły disco polo. Jeśli państwo nie przyznacie na dożynki pieniędzy, to jako miasto możemy się z tego wycofać i wtedy imprezę zorganizują starostwo i marszałek. Uważam jednak, że dożynki są tego typu uroczystością, że byłyby godnym dowartościowaniem obchodów 100-lecia naszego miasta – mówił prezydent.

To, czy w Otwocku wypada organizować dożynki, czy nie, próbowano rozstrzygnąć analizując historię miasta. – Otwock nigdy nie był wioską tylko osadą, ale miał sołtysa – zwróciła uwagę obecna na komisji przedstawicielka Towarzystwa Przyjaciół Otwocka Jadwiga Rakowska.

– Tak, Otwock nigdy nie był wsią, ale nasze dzielnice – Jabłonna, Świerk czy Wólka Mlądzka – to kiedyś były wsie. Dlatego nie widzę niczego  nietaktownego w organizacji dożynek wojewódzkich na terenie Otwocka. Jak najbardziej jest to zasadne – dodał prezydent Szczepaniak.

Decyzja o współorganizowaniu przez Otwock dożynek zapadnie podczas sesji rady miasta we wtorek, 7 czerwca. Wtedy dowiemy się, czy większość radnych, tak jak członkowie komisji gospodarki miejskiej, jest temu przeciwna i nie zgadza się przeznaczyć na tę imprezę pieniędzy z ka-sy miasta, bo widzi inne, ważniejsze potrzeby, chociażby inwestycyjne.

REKLAMA

REKLAMA