Międzygminna spółka zamiast nowych oczyszczalni

Józefów, Karczew i Celestynów nie są zadowolone ze współpracy z Otwockim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji. Dlatego chcą budować własne oczyszczalnie. Rozwiązaniem problemu może być powołanie nowej spółki międzygminnej.
Józefów reprezentował burmistrz Stanisław Kruszewski i jego zastępca Marek Banaszek oraz Marzena Czerbniak, a gminę Celestynów wójt Witold Kwiatkowski i Lucyna Komorowska dyrektor Gospodarki Komunalnej
Józefów reprezentował burmistrz Stanisław Kruszewski i jego zastępca Marek Banaszek oraz Marzena Czerbniak, a gminę Celestynów wójt Witold Kwiatkowski i Lucyna Komorowska dyrektor Gospodarki Komunalnej

Czy jesteśmy skazani na trzy oczyszczalnie ścieków na terenie powiatu otwockiego? Sąsiadujące ze sobą gminy zamiast porozumieć się w tej sprawie, są od wielu lat skonfliktowane. Józefów, Karczew i Celestynów chcą odłączyć się od Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji i wybudować własne oczyszczalnie. Kwestię sporną stanowią wysokość stawek i sposób ich wyliczania. Gminy chcą wiedzieć, za co płacą OPWiK, jednak spółka – jak twierdzą gminy – przez ostatnie lata konsekwentnie nie udziela im informacji dotyczących wyliczeń taryf za ścieki. Nie ma wzajemnego zaufania ani wymiany informacji. Roli mediatora podjął się poseł PiS Piotr Uściński (był prezesem spółki wodno-ściekowej), który zaangażował się w rozwiązanie sąsiedzkiego konfliktu. 30 maja odbyły się negocjacje z jego udziałem, w których uczestniczyli przedstawiciele gmin. Wyjściem z tej patowej sytuacji ma być powołanie spółki międzygminnej.

Poseł PiS Piotr Uściński (z lewej) podjął się mediacji między gminami a władzami Otwocka
Poseł PiS Piotr Uściński (z lewej) podjął się mediacji między gminami a władzami Otwocka

Wspólna spółka

– Dzięki powołaniu wspólnej spółki koszty w każdej gminie będą liczone odrębnie. Będziecie państwo sami decydowali o tym, ile za odbiór ścieków zapłacą mieszkańcy – zapewniał włodarzy Otwocka, Celestynowa, Józefowa i Karczewa poseł Piotr Uściński. Przekonywał ich, że jest to jedyne słuszne rozwiązanie.

– Zależy mi, żeby państwo się porozumieli, tak żeby każda gmina płaciła tyle, ile powinna. Budowa w każdej gminie oczyszczalni nie przyniesie dobrego efektu. Najłatwiej jest stworzyć spółkę dotyczącą oczyszczalni i sieci, wtedy zgromadzenie wspólników (wójt, prezydent i burmistrzowie) będą mieli wgląd do wszystkich dokumentów. Trzeba tylko odłożyć na bok bagaż złych doświadczeń z dotychczasowej współpracy – apelował Uściński.

– To, że państwo tu jesteście, świadczy o tym, że wszyscy jesteście otwarci i porozumienie jest możliwe – mówił podczas spotkania poseł.

–    Gminy, w tym także Józefów, w którym proces rozpoczęcia budowy własnej oczyszczalni jest najbardziej zaawansowany, nie zanegowały propozycji posła. Władze Józefowa przyznały, że warto podjąć rozmowy, jednak gdyby jakakolwiek międzygminna spółka miała powstać, to powinna dotyczyć samej oczyszczalni ścieków.

Zaufanie i partnerstwo
Przedstawiciele gminy Karczew podziękowali za organizację spotkania i podkreślili, że wielokrotnie próbowali nawiązać dialog z władzami Otwocka czy OPWiK, by spróbować  renegocjować dotychczasowe warunki porozumienie, ale nie było zainteresowania rozmowami. – Dlatego Karczew również przystępuje do budowy własnej oczyszczalni w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego – oznajmił Piotr Trzaskowski, przewodniczący komisji rozwoju gospodarczego i środowiska karczewskiej rady miasta.

Przewodniczący Rady Miasta Otwocka przypomniał, że w maju 2015 r. rada miasta zorganizowała specjalne spotkanie poświęcone temu problemowi. – Gminy Józefów i Karczew zapowiedziały, że wstrzymają prace związane z budową oczyszczalni na dwa miesiące, a w tym czasie prezydent Otwocka miał zorganizować ponowne negocjacje. Burmistrz Karczewa Dariusz Łokietek poinformował, że takie spotkanie nie odbyło się. Efekt  jest taki, że dziś Karczew chce budować „siatka w siatkę” oczyszczalnię, a Józefów taką samą instalację planuje wybudować nad Świdrem. Musimy zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić, a nie traktować innych z poziomu monopolisty – apelował Jarosław Margielski.

– Mam nadzieję, że skończy się ten chocholi taniec, który trwa już wiele lat na terenie powiatu otwockiego, jeśli chodzi o gospodarkę wodno-ściekową – mówił wójt Celestynowa Witold Kwiatkowski. Nasza gmina od 2004 r procesuje się w sądzie z OPWiK, a sprawy ciągną się do dziś. Problemem jest ustalenie rzeczywistej stawki ceny za ścieki oraz dostęp do dokumentów – mówił wójt Kwiatkowski. – Spółka powinna się opierać na wzajemnym zaufaniu i par- tnerstwie. Jeżeli ze strony prezydenta i OPWiK będzie dobra wola, żeby taka międzygminna spółka powstała, to również poprę ten pomysł. Pytanie, kto dalej przygotuje konkrety. Wtedy siadamy do rozmów i będziemy negocjować
– dodaje Kwiatkowski.

„Karty na stół”
Prezydent Otwocka zaproponował, aby niezależna kancelaria albo instytucja stworzyła zarys umowy spółki międzygminnej, do którego gminy wniosłyby propozycje. Przeciwnego zdania był przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

– Gminy nie akceptują warunków obecnej współpracy. Żeby ten brak zaufania odbudować, to OPWiK i  Otwock muszą wyłożyć księgi finansowe i dokumenty na stół przed burmistrzami i wójtem – zaproponował szef rady miasta. – Zdaję sobie sprawę, że dla Otwocka może to być niekorzystne, ale odłączenie się tych gmin od OPWiK będzie dużo bardziej odczuwalne dla kieszeni przeciętnego mieszkańca Otwocka. Dlatego ideą nas wszystkich powinno być to, żebyśmy wspólnie i jasno przedstawili koszty i podjęli współpracę. Wtedy będą usatysfakcjonowani wszyscy udziałowcy, a nie tylko ci, którzy znają te dokumenty i dyktują ceny innym. Postawę przedstawicieli gmin ościennych rozumiem, ale chcę też bronić interesów mieszkańców Otwocka – zaznaczył Margielski.

Poseł Uściński poparł jego propozycję. – Trudno się dziwić nastawieniu gmin ościennych, skoro traktujecie je jak monopolista – zwrócił się do władz Otwocka. Zaapelował, aby miasto rzetelnie przedstawił koszty oczyszczania ścieków i ich tranzytu dla każdej gminy. – Nigdy tego nie ukrywaliśmy i jesteśmy w stanie wszystko pokazać – odpowiedział prezydent.  – Nasza spółka jest gotowa do wszelkich rozmów na te tematy, łącznie z wyjaśnieniem niuansów – zapowiedział Zbigniew Szczepaniak.

Następnym krokiem w negocjacjach ma być spotkanie włodarzy w mniejszym gronie. Poseł jest zadowolony z pierwszych rozmów. – Po wylaniu żalów i stanowczych zapowiedziach, że i tak chcecie budować oczyszczalnie, jest jednak deklaracja, że chcecie państwo dalej rozmawiać i jeszcze zasiąść do negocjacji. Teraz czekamy, czy Otwock jest w stanie wyłożyć karty na stół i powiedzieć, ile faktycznie w OPWiK kosztuje oczyszczenie metra sześciennego ścieków – komentuje poseł Uściński.

REKLAMA

REKLAMA