Magiczny kwadrat za torami

Przedwojenny Otwock dzielił się na dwie części. Po lewej stronie torów (patrząc w stronę Lublina) biło serce świetnie rozwijającego się uzdrowiska. Jak odnotował sławny pisarz Cezary Jellenta, „W kwadratach wykreślonych ulicami Kościelną, Żeromskiego, Reymonta, aleją Kościuszki lub Mickiewicza (…) wśród sosen i drzew liściastych, kryją się domy i pensjonaty, już schludnie wyglądające…”. I chociaż miasto dawno utraciło swoje uzdrowiskowe walory, w tej jego części wciąż można odnaleźć ślady dawnej świetności.

W odróżnieniu od położonego po prawej stronie torów „bazarowego” Otwocka, przepełnionego hałaśliwym tłumem żydowskiej biedoty, druga część miasta, zwana kuracyjną i letniskową, była światem nowoczesnych sanatoriów, eleganckich pensjonatów i willi zamieszkałych przez lekarzy, architektów i tzw. lepsze towarzystwo. Hitlerowska okupacja i powojenna zawierucha mieszkaniowa sprawiły, że wielu z nich nie udało się uratować. Jednak zachowane wille zbudowane pod koniec XIX lub na początku XX w. stanowią najlepszy przykład dawnego budownictwa uzdrowiskowego. To tu przyjeżdżają ekipy filmowe, by szukać miasta uzdrowiska, które już nie istnieje.

Ogród na medal

"Podole"
„Podole”

Jednym z miejsc, gdzie czas jakby się zatrzymał, jest skrzyżowanie ulic Kościelnej i Kościuszki. Narożny budynek (ul. Kościuszki 15), do którego wchodzi się po schodkach, to willa „Podole” (fot. 1), która starszym mieszkańcom Otwocka zawsze będzie kojarzyć się z apteką. Przez dziesiątki lat mieszkał w niej śp. Maciej Świerczyński – „chodząca encyklopedia” miasta i wieloletni współpracownik naszej gazety. Świetnie utrzymany do tej pory budynek powstał jeszcze w 1895 r. i należy do najstarszych w Otwocku. Wzniesiono go na działce wydzielonej z posesji znanego ówczesnego radcy Wincentego Kwiecińskiego. Mieszkała w nim rodzina Franciszka Podolskiego, która otworzyła wspomnianą aptekę działającą tu przez 90 lat!

Ozdobą willi był piękny ogród. Założył go jeszcze w latach 30. XX w. warszawski planista Michał Nagay, który przez wiele lat był opiekunem Ogrodu Saskiego w Warszawie. Za otwocki ogród został on nagrodzony złotym medalem na wystawie w Częstochowie. Odwołajmy się znów do Jellenty: „ (… ) tu myśl szersza i wybredniejsza się wypowiedziała. Ogród, choć niedużym rozporządza terenem, jest skomponowany, nawet ta kompozycja poszarza go i wydłuża.(…)  Tak na marginesie, przy wielu tutejszych willach powstały wspaniałe ogrody, po których nie pozostał żaden ślad…”

Galeria zasłużonych

"Nowość"
„Nowość”

Gdy od miejsca dawnej apteki pójdziemy ul. Kościuszki pod nr 5, 7, 11, ujrzymy doskonale zachowane drewniane, wielopiętrowe domy. Są to wille „Nowość” (fot. 2). W latach 80. XIX w. cała posesja, na której się znajdują, należała do wspomnianego radcy Kwiecińskiego, a od 1925 r. – do Pinkasa Kacenelenbogena, prezesa gminy żydowskiej w Otwocku. Wille dzierżawiła Stanisława Czaplicka (żona dr. Władysława Czaplickiego), która prowadziła w nich pensjonat. Oprócz rodziny Czaplickich mieszkały tu inne zasłużone dla miasta postacie: chirurg dr Stanisław Oracz, komendant przedwojennej policji Bronisław Marchlewicz (odznaczony za ratowanie Żydów medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata), dr Ludwik Mierosławski, prof. gimnazjum Leon Błażejewicz. Ich sąsiadem był dr Władysław Wajdenfeld.

Pensjonat dr. Pawła Martyszewskiego
Pensjonat dr. Pawła Martyszewskiego

Po drugiej stronie skrzyżowania wznosi się okazały, również doskonale zachowany drewniak (fot. 3). Powstał on w 1924 r. na parceli wydzielonej z działki Odo Bujwida. Jej właścicielem został J. Recht, a w 1925 r. mieścił się tu pensjonat dr. Pawła Martyszewskiego, dyrektora Sanatorium Sejmikowego. Była tu także cukiernia „Luksus”, wreszcie po wojnie hotel „Liliana”. W budynku przed laty mieszkał znany lekarz dr Jerzy Wasilewski.

Jeden z najstarszych budynków  w Otwocku
Jeden z najstarszych budynków w Otwocku

Idąc nieco dalej w stronę ul. Warszawskiej, po prawej stronie w głębi ujrzymy drewniany domek z pięknymi ornamentami na szczycie (fot. 4). Jest to jeden z najstarszych budynków w Otwocku (znajduje się przy ul. Kościelnej 19). Zbudował go Odo Bujwid (1857-1942), wybitny uczony, bakteriolog, twórca polskiej mikrobiologii. W 1906 r. dom stał się własnością Józefa Pietraszewskiego, który był też właścicielem willi „Goplana” mieszczącej się przy ul. Karczewskiej. Przez wiele lat mieszkał tu Andrzej Litwinienko, znany kolarz, zdobywca wielu międzynarodowych trofeów.

Dyrektor i przewodnik

„Na Górce”
„Na Górce”

Gdy skręcimy w ulicę Kruczkowskiego, dotrzemy do drewnianej willi „Na Górce” (fot. 5). Powstała ona w latach 80. XIX w. Dom zbudował inż. Edmund Diehl, któremu zawdzięczamy wydany w 1893 r. pierwszy przewodnik po Otwocku. Diehl był sekretarzem Towarzystwa Popierania Przemysłu i Handlu, wicedyrektorem Towarzystwa Kredytowego miasta Warszawy. O swojej willi pisał: „Niejeden zaś z myśliwych, znających okolicę przed budową drogi żelaznej, zapewne przywodzi sobie na pamięć miejsce, gdzie dziś stoi »willa na górce«, na której odbywały się obławy na wilków. A teraz stanęła osada pełna życia w czasie lata, nie martwa również porą zimową”. W latach 1906-1925 willa należała do rodziny Pisarskich. Zimą i latem wynajmowano tu pokoje.

Elity w „Szelidze”

W tym budynku (nr 14) mieszkał właściciel z rodziną...
W tym budynku (nr 14) mieszkał właściciel z rodziną…

Wracamy znowu na skrzyżowanie ulic Kościelnej i Kościuszki. Naprzeciwko dawnej apteki, czyli willi „Podole”, stoi drewniany, piętrowy dom zwracający uwagę ciekawą ornamentyką. Jest to willa „Szeliga” (fot. 6 i 7). W końcu XIX w. teren, na którym stoi budynek, należał do rodziny Zawadzkich, a od 1906 r. do p. Szeliskiej. W 1925 r. stał się własnością Oszera Perechodnika, bogatego żydowskiego kupca. Zbudowano wtedy dwa duże, piętrowe domy. W jednym z nich (nr 14) mieszkał właściciel z rodziną. Dlatego na szczycie doskonale wyremontowanego domu widnieją inicjały „OP” i data budowy.

... a w tym narożnym  (nr 18) były sklepy
… a w tym narożnym (nr 18) były sklepy

W budynku narożnym (nr 18) były sklepy, a na piętrze mieściła się siedziba Towarzystwa „Spójnia”, które w wielkiej sali widowisko- wej urządzało koncerty i przedstawienia teatralne. Do czasu budowy ratusza odbywały się tu posiedzenia rady miasta. Warto wiedzieć, że Calek Perechodnik, syn właściciela, był w czasie okupacji żydowskim policjantem. Swoje wstrząsające wspomnienia opisał w książce „Spowiedź”.
Pomiędzy domami oznaczonymi numerami 14 i 18 stoi jeszcze budynek najstarszego otwockiego pensjonatu J. Nestorowiczówny. Za nim stał drugi, nieistniejący już budynek, w którym krótko pomieszkiwał marszałek Józef Piłsudski.

Willa generała Michała  Jacymirskiego.
Willa generała Michała Jacymirskiego.

Bardzo blisko skrzyżowania, idąc w kierunku ul. Żeromskiego, zobaczymy długi drewniany budynek z bogato dekorowanymi szczytami (fot. 8). Są to wille generała Michała Jacymirskiego. Diehl pisał o nich: „Jedną, parterową z małem pięterkiem zajmuje sam właściciel, druga o dwóch  lokalach z obszernemi pokojami dob-rze umeblowana jest do wynajęcia”.

REKLAMA

REKLAMA