W rytmie linii

O Wacławie Szpakowskim, przedwojennym miejskim architekcie Otwocka, pisaliśmy nie tak dawno na naszych łamach („LO” z 16-22 grudnia 2013). Jego sylwetkę przypominamy teraz przy okazji otwartej właśnie we Wrocławiu wystawy linii rytmicznych. Są to rysowane tuszem na kalce technicznej niezwykłe kompozycje, które Szpakowski tworzył również w Otwocku.
Jedna z linii rytmicznych Wacława Szpakowskiego
Jedna z linii rytmicznych Wacława Szpakowskiego

Wacław Szpakowski wygrał konkurs na miejskiego architekta w 1935 roku. Wkrótce opracował plan rozwoju miasta. Zaprojektował też gmach Szkoły Powszechnej nr 4 i obelisk upamiętniający pobyt w Otwocku brygadiera Józefa Piłsudskiego (w 1915 roku).

Z żoną Aleksandrą architekt miał czworo dzieci: Antoninę, Wojciecha, Marię i Annę. Rodzina Szpakowskich do 1940 roku mieszkała przy ul. Słowackiego 12, a później, gdy budynek ten znalazł się w granicach getta, przy ul. Kościuszki 1. Odgrywała ona ważną rolę w życiu otwockiej społeczności. Pani Aleksandra była prawdziwą społeczniczką – angażowała się w wiele przedsięwzięć wymagających nie tylko poświęcenia własnego czasu. Pośmiertnie została uhonorowana medalem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Córki państwa Szpakowskich działały w Szarych Szeregach. Wojciech był żołnierzem Armii Krajowej, uczestniczył w wielu akcjach dywersyjno-bojowych wymierzonych przeciw Niemcom. Po wojnie, ścigany przez NKWD i SB, usiłował dostać się na Zachód; zginął w Czechosłowacji. Wacław Szpakowski został uwięziony i brutalnie przesłuchiwany przez funkcjonariuszy nowego ustroju. Dlatego jesienią 1945 roku, aby rodzina uniknęła dalszych szykan i represji, wraz z żoną i córkami wyjechał do Wrocławia.

szpak1Szpakowski był nie tylko architektem, ale również artystą. Tworzył tuszem na kalce technicznej niezwykłe, geometryzujące kompozycje, które nazywał liniami rytmicznymi. Wiele z nich powstało w Otwocku. Do końca życia architekt, bez rozgłosu, kontynuował swoją twórczość. Zmarł w 1973 roku we Wrocławiu. Kilka lat później jego dorobek artystyczny zaczął być szerzej poznawany i coraz bardziej ceniony. Stało się to możliwie dzięki staraniom jego córki Anny Szpakowskiej-Kujawskiej, artystki zajmującej się m.in. malarstwem, rysunkiem i rzeźbą ceramiczną. Linie rytmiczne były prezentowane w wielu polskich miastach, a także w ważnych ośrodkach światowej kultury, m.in. w Paryżu, Wiedniu, Nowym Jorku (w Muzeum of Modern Art).

Wacław Szpakowski uznany został za prekursora różnych nurtów współczesnej sztuki. Obecnie doczekał się kolejnego znaczącego wyróżnienia. Wystawa jego prac prezentowana jest w Muzeum Miejskim we Wrocławiu (Pałac Królewski, ul. Kazimierza Wielkiego 35), stanowiąc ważne przedsięwzięcie współtworzące Europejską Stolicę Kultury. Jej otwarcie nastąpiło 8 czerwca i zostało uświetnione premierowym koncertem utworów muzycznych inspirowanych rysunkami Szpakowskiego.

Wystawę będzie można zobaczyć do końca lipca. Zainteresowani mogą też zdążyć na kolejne wydarzenia towarzyszące. „Odkrywania Szpakowskiego” – tak zatytułowana jest rozmowa, którą 16 lipca o godz. 12 prowadzić będą wybitni znawcy sztuki współczesnej prof. Janusz Zagrodzki i prof. Józef Robakowski. Wystawa zakończy się mocnym akcentem, a właściwie dwoma akcentami. W sobotę 30 lipca w samo południe organizatorzy zapraszają na kolejny koncert utworów muzycznych inspirowanych rysunkami Szpakowskiego. Będzie można wysłuchać kompozycji Barbary Konopki, a Maciej H. Zdanowicz – poszukujący artysta młodego pokolenia – wygłosi wykład o muzycznych aspektach linii rytmicznych.

Monograficznej prezentacji prac Szpakowskiego towarzyszy wystawa „Puls życia” Anny Szpakowskiej-Kujawskiej. Obrazy, kolaże i formy przestrzenne można oglądać we wrocławskim Starym Ratuszu (znajduje się tam oddział Muzeum Miejskiego). Dzięki bogactwu kolorów i dynamice stanowią one dopełnienie linearnych form Wacława Szpakowskiego. Turyści, którzy w ciągu najbliższych tygodni odwiedzą Wrocław, mają szansę przeżyć wyjątkowe doznania estetyczne, oglądając dzieła twórców związanych z Otwockiem.

REKLAMA

REKLAMA