„Kowbojówka” imprezowała

W sobotę, 11 czerwca Liceum im. Józefa Wybickiego w Miedzeszynie obchodziło 70-lecie istnienia. Z tej okazji szkołę odwiedzili absolwenci i byli pracownicy, którzy bawili się na urodzinowej imprezie, przypominając sobie dawne czasy. – Naszą szkołę nazywano kowbojówką od „kowboja”, bo taką ksywę miał dyrektor Marian Nałęcz – wspomina Teresa Bojanowicz, prezes Wawerskiego Towarzystwa Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

w3

Szkoła od 70 lat towarzyszy uczniom we wchodzeniu w dorosłość, pomagając im w od- noszeniu sukcesów i podejmowaniu ważnych w życiu decyzji. Najstarsi absolwenci przypominali, że po II wojnie światowej uczyli się w innym miejscu, w drewnianej willi w Falenicy, gdzie okna były nieszczelne i panowały spartańskie warunki sanitarne. Z sympatią wspominali ów- czesne grono pedagogiczne z dyrektorem Marianem Nałęczem i jego żoną Lidią, którzy w czasie niemieckiej okupacji, wspierani przez Alicję Wittmajer, Kazimierza Stajudę, Bogumiłę Czaplicką, Czesława Orzażewskiego i ks. Sylwestra Szulczyka, prowadzili tajne nauczanie na poziomie szkoły średniej.

W ciągu 70 lat istnienia szkoła miała tylko sześciu dyrektorów. Najdłużej, przez 21 lat, kierowała nią Barbara Kaliniecka. To ona borykała się z przyziemnymi kłopotami: brakiem szkolnego boiska z prawdziwego zdarzenia, przestarzałym ogrzewaniem budynku, które zapewniało… palenie w kuchni węglowej. Dziś placówka dysponuje nowoczesnym boiskiem, siłownią plenerową, a jej budynek został niedawno gruntownie odnowiony.

Z jubileuszowych wspomnień liceum wyłania się jako szkoła rodzinna. Wiedzę w niej zdobywali dziadkowie, ojcowie, dzieci i dzieci tych dzieci. Jej uczniowie zawsze mieli szczęście do wyjątkowych pedagogów, wśród których na wyróżnienie zasługują m.in. Tadeusz Zawadka, Małgorzata Bukowska-Sarnecka, Tadeusz Tyburczy, Zofia Gulina, Małgorzata Dmochowska, Joanna Gołębiewska. Bez tych nauczycieli nie byłoby znakomitych absolwentów, którzy są dziś wybitnymi specjalistami w swoich dziedzinach. Liceum w Miedzeszynie ukończyli m.in. Adam Strzembosz, były prezes Sądu Najwyższego, niekwestionowany prawniczy autorytet, jego brat Tomasz, znany historyk, Jolanta Pieńkowska – prezenterka telewizyjna, Dominika Wielowieyska, dziennikarka „Gazety Wyborczej”, psychoterapeuta Jacek Santorski, wieloletni dyrektor Muzeum Techniki Jerzy Jasiuk, dramaturg Andrzej Jarecki, a także dziennikarz „Linii Otwockiej” Przemek Skoczek.

Z okazji jubileuszu zasłużeni pracownicy otrzymali pamiątkowe medale. A na koniec polonezem rozpoczęto szkolny bal, który był finałowym punktem urodzinowego świętowania.

Absolwenci wspominają:

  • Teresa Bojanowicz, z domu Szczepłek, prezes Wawerskiego Towarzystwa Uniwersytetu Trzeciego Wieku
    Uczyłam się w liceum w latach 1952-56. Szkoła mieściła się wówczas przy ul. Poniatowskiego, dziś Kosodrzewiny, w drewnianym budynku z toaletami na zewnątrz. Ale nawet w tych spartańskich warunkach mieliśmy dobrze wyposażone pracownie przedmiotowe. Naszą szkołę nazywano kowbojówką od „kowboja”, bo taką ksywę miał dyrektor Marian Nałęcz. Była to wymagająca szkoła za sprawą bardzo dobrych nauczycieli, co nam, absolwentom, wyszło tylko na dobre. Kto ją skończył, nie miał problemu z dostaniem się na wyższe uczelnie. Ja studiowałam polonistykę. Szkoła jest mi bardzo bliska i z tego względu, że związana z nią była moja rodzina. Brat Jan Szczepłek przez rok uczył tu historii, drugi – Stefan Szczepłek, jej absolwent, jest znanym dziennikarzem sportowym, a kolejna w rodzinie absolwentka Anna Szczepłek-Piekarska jest dyrektorem XIX LO na Pradze Południe. W latach 70. pracowałam tu jako nauczyciel języka polskiego i propedeutyki i przez trzy lata byłam zastępcą dyrektora. Moje dzieci też chodziły do tego liceum.
  • Wojciech Godlewski, absolwent Politechniki Warszawskiej i paryskiej Ecole Nationale des Ponts et Chaussees, radny Wawra
    Z wyboru XXV LO im. Wybickiego cieszyłem się już od pierwszego dnia, ponieważ jako mieszkaniec Falenicy nie musiałem tracić czasu na dojazdy. Dostrzegałem także inne zalety tej szkoły. Miło wspominam przede wszystkim nauczycieli, którzy chcieli się podzielić z nami swoją wiedzą, i uczniów, których pewne pomysły daleko przekraczały moją wyobraźnię. Wiele przyjaźni z tamtych czasów przetrwało do dzisiaj. Z niektórymi osobami współpracuję na gruncie zawodowym. To liceum dało możliwość zdobycia wiedzy oraz umiejętności gwarantujących dostanie się na najlepsze uczelnie tym, którzy taki cel sobie obrali. Jednocześnie szkoła nie zmuszała do bycia kujonami osób, które nie widziały takiej potrzeby. Nikt nie czuł się w niej anonimowy. Poza edukacją formalną zdobyliśmy wiele umiejętności przydatnych później w życiu prywatnym i zawodowym, takich jak współpraca, kreatywność. Wymiany młodzieży i wycieczki umożliwiły zwiedzenie wielu interesujących  miejsc oraz poprawienie umiejętności językowych. Z przyjemnością przychodziłem na lekcje, nawet gdy zapominałem odrobić pracę domową.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s