Łąkowa zamiast Konarskiego

Budowa ul. Łąkowej zostanie dokończona w tym roku. Radni dotrzymali słowa danego mieszkańcom, choć prezydent proponował najpierw remont ul. Konarskiego, twierdząc, że Łąkowa może jeszcze poczekać.

lakowa

Mieszkańcy domów przy Łąkowej od lat walczyli o budowę swojej ulicy. Pierwszy odcinek drogi powstał w 2015 r. Inwestycja miała zostać dokończona w tym roku, jeśli zwolnią się pieniądze z poręczeń i kredytów Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Taka deklaracja padła ze strony władz miasta w styczniu podczas uchwalania budżetu. Jednak teraz prezydent zamiast budowy drugiego etapu ul. Łąkowej zaproponował remont ul. Konarskiego. Droga ta prowadzi do szpitala ortopedycznego, gdzie codziennie przyjeżdżają setki ludzi z całej Polski.

Tragiczny dojazd do szpitala
– Dojazd do Szpitala im. Grucy jest tragiczny. Remont ul. Konarskiego jest teraz bardziej potrzebny. Budowę ul. Łąkowej będziemy kontynuować, ale nie jest powiedziane, że musimy to robić teraz. Jeśli zimą znajdziemy w budżecie wolne środki, będziemy mogli je przesunąć na ten cel. Wydaje mi się, że dziś są pilniejsze sprawy – argumentował prezydent Zbigniew Szczepaniak.

Kwota 250 tys. zł miałaby zostać przeznaczona na położenie nowej nakładki asfaltowej na ul. Konarskiego i remont parkingu po jednej stronie (ok. 450 m). Jednak zdaniem radnych byłyby to pieniądze wyrzucone w błoto, bo na tej ulicy trzeba jeszcze wykonać odwodnienie, a jak do tego dojdzie remont nawierzchni i miejsc parkingowych, to 250 tys. zł nie wystarczy.

– Wymiana samej nawierzchni jest bez sensu. Lepiej zaplanujmy kompleksowy remont, który zlecimy w przyszłym roku – proponował radny Jakub Kosiński. – Za tę kwotę jesteśmy w stanie  zrealizować wszystkie prace, także częściowe odwodnienie, dlatego mój wniosek jest zasadny – upierał się prezydent.

Radni obiecali Łąkową
Na sesję rady miasta 9 czerwca, kiedy to miały zostać dokonane zmiany w budżecie, przyszli mieszkańcy domów przy ul. Łąkowej, którzy upominali się o dokończenie budowy ich ulicy zgodnie z obietnicami. – Chyba państwo pamiętacie, że pieniądze na budowę całej naszej ulicy zostały nam obiecane na posiedzeniu rady miasta 31 stycznia. Mamy na to pisemne potwierdzenie prezydenta. A teraz słyszymy o remontach innych ulic – przypomniała prezydentowi i radnym reprezentująca mieszkańców Wanda Krasuska.

Inny mieszkaniec oświadczył, że przed wyborami prezydent osobiście obiecywał mieszkańcom wybudowanie im ul. Łąkowej. Mimo to Zbigniew Szczepaniak do samego końca zdania nie zmienił. – Jest bardzo dużo dróg wymagających remontów i budowy. Zrobiliśmy znaczną część ul. Łąkowej, ale potrzeby są nadal duże, dlatego uważam, że powinniśmy w tym roku wyremontować ul. Konarskiego, bo ona jest teraz bardziej potrzebna – odpowiedział prezydent. Radni podtrzymują, że remont Konarskiego jest zasadny, ale inwestycja powinna być wykonana w przyszłym roku. – Obiecaliśmy mieszkańcom dokończenie ul. Łąkowej, a jeśli będziemy wprowadzać nowe inwestycje, to tego nie zrobimy. Dotrzymajmy obietnic – apelował przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski.

Sprzeciw prezydenta
Ostatecznie głosami koalicyjnych radnych kwota 250 tys. zł z remontu ul. Konarskiego została przesunięta na dokończenie budowy ul. Łąkowej (od głosu wstrzymał się radny Dariusz Piętka, a „przeciw” zagłosowali radni: Andrzej Kamiński oraz Michał Bany). Przewodniczący rady zaznaczył, że jest to część kwoty, która pozwoli na uruchomienie procedury przetargowej. Radni deklarują, że resztę potrzebnych pieniędzy przesuną po 30 czerwca, kiedy zwolni się kolejna transza poręczeń dla OPWiK (ok. 180 tys. zł).

Na tę zmianę i inne modyfikacje wprowadzone do budżetu przez radę miasta (m.in. projekty budowy ulic: Malborskiej, Czerskiej, Warszawskiej, budowę wjazdów przy ul. Sołeckiej czy zwiększenie nakładów na budowę ul. Wrońskiego) prezydent się nie zgodził. – Zmiany zaproponowane przez państwa są znaczne, wiele z nich jest zasadnych, ale nie wiem, czy akurat teraz. Wykraczają one poza zmiany w budżecie, które zaproponowałem. Oświadczam, że nie wyrażam na nie zgody – zakomunikował Zbigniew Szczepaniak.

– Czy to znaczy, że będzie pan zaskarżał uchwałę do wojewody? – zapytał szef rady miasta. – Na razie wprowadzam zastrzeżenia do zmian w uchwale budżetowej – odpowiedział prezydent, który poprosił o wpisanie do protokołu sesji swojego sprzeciwu. – Zostanie to dokładnie przeanalizowane i w zależności od wniosków podejmę odpowiednie kroki – zapowiedział prezydent.

– Jeśli pan zaskarży tę uchwałę, to pokaże pan, jak podchodzi do rozwoju miasta – skomentował decyzję prezydenta radny Kłósek. – Jeśli macie państwo merytoryczne uwagi do proponowanych przez nas zmian w uchwale budżetowej, bo coś się nie zgadza, to prosimy o ich przedstawienie. Na tym powinna polegać współpraca między prezydentem a radnymi – zwrócił się do Zbigniewa Szczepaniaka i obecnej na sesji skarbnik miasta radny Przemysław Bogusz. Ale nie doczekał się konkretnej odpowiedzi. – Ja się na państwa zmiany nie zgadzam, a co państwo zrobicie, to już jest inna sprawa – stwierdził tylko prezydent. Zdaniem przewodniczącego rady procedura została zachowana i w przedłożonych zmianach nie złamano przepisów ustawy, o czym zapewnił na sesji.

Jeśli prezydent rzeczywiście zaskarży uchwałę do wojewody, może to opóźnić zapisane w niej zadania i inwestycje, w tym dokończenie budowy ul. Wrońskiego czy ul. Łąkowej. Czy tak się stanie, jeszcze nie wiadomo. Do czasu zamknięcia tego numeru „LO” sprawa cały czas była analizowana.

REKLAMA

REKLAMA