Amerykański sen Crayzolek

„Wszystko, co możesz sobie wyobrazić, jest realne” – mawiał Pablo Picasso, wybitny hiszpański malarz. Udowodniły to uczennice ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Józefowie, które w amerykańskim Knoxville wywalczyły puchar podczas finału Światowej Olimpiady Kreatywności Destination Imagination – Oczyma Wyobraźni. Brawo, dziewczyny!

kre1a

Cały Józefów jest dumny z uczennic „Dwójki”! W drużynie kryjącej się pod nazwą Crayzolki znalazły się: Wiktoria Iwanik (kl. 5b), Gabrysia Fedorko (kl. 6a), Marysia Żelewska (kl. 5b), Alicja Niczyporuk (kl. 5d), Aleksandra Wiśniewska (kl. 5b) i Wiktoria Onufrowicz (kl. 4c). Dziewczynkami opiekuje się nauczycielka plastyki Anetta Myszkorowska, która jest też trenerką kreatywności.

Crayzolki podobnie jak Picasso uważają, że wszystko, co można sobie wyobrazić, jest realne. W kwietniu zdobyły pierwsze miejsce (pierwszy poziom wiekowy Szkół podstawowych w wyzwaniu Teatralnym) podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Kreatywności we Wrocławiu. „Linia” pisała o tym sukcesie w nr 18. Dzięki temu józefowska ekipa wywalczyła sobie prawo do reprezentowania Polski podczas światowej olimpiady Global Finals Destination Imagination – Oczyma Wyobraźni w Knoxville (stan Tennessee) w Stanach Zjednoczonych.

Olimpiada odbyła się między 23 a 29 maja. – Wróciłyśmy zmęczone, ale szczęśliwe i z pięknym pucharem – cieszą się Crayzolki i trenerka Anetta Myszkorowska.

– Nie było łatwo, bo rywalizowałyśmy ze 117 drużynami z całego świata. Udało nam się wywalczyć 36. miejsce w pierwszym poziomie wiekowym w wyzwaniu teatralnym. Rywalizacja była bardzo zacięta i stała na wysokim poziomie. Na olimpiadę przyjechało aż 1500 drużyn z całego świata! – podkreślają dziewczyny.

Przygoda zaczęła się na lotnisku

– Sama podróż była dla nas wielką wyprawą, bo leciałyśmy samolotem. Z przesiadkami zajęło nam to ponad 19 godzin – wspomina Wiktoria Iwanik. – Podczas Global Finals poznałyśmy rówieśników z różnych państw. Wtedy doceniłyśmy lekcje języka angielskiego, bez znajomości którego nie mogłybyśmy się porozumieć i np. wymienić znaczkami lub czapkami z innymi drużynami – dodaje Wiktoria.

Marysia Żelewska przyznaje, że wszystkie musiały bardzo dobrze nauczyć się swoich ról. – Przedstawienie, które przygotowałyśmy na olimpiadę, było w języku angielskim, więc nie można było się pomylić – mówi. – Bardzo się stresowałyśmy i jednocześnie miałyśmy nadzieję, że niczego nie pomylimy. Udało się! Poszło nam całkiem nieźle – cieszy się Marysia.

Alicja Niczyporuk dodaje, że na pokaz teatralny drużyna przygotowała również stroje i rekwizyty, m.in. złotego koziorożca. – Pierwszym pomysłem była era dinozaurów, ale ostatecznie wybrałyśmy czasy Krzyżaków z XIII wieku
– mówi Aleksandra Wiśniewska.

Trenerka Anetta Myszkorowska tłumaczy: – Wyzwanie teatralne pod hasłem „Na tropie” polegało na wymyśleniu zagadki, której śladem wyruszą bohaterowie. Miała to być tajemnicza historia, która dzieje się na Ziemi w dowolnie wybranym czasie przed 1989 r. My cofnęłyśmy się aż do średniowiecza. Akcja toczyła się w krzyżackim zamku w Malborku, gdzie Wielki Mistrz i rycerz Hans odkrywają tajemniczy tunel, a w nim trzy duchy. Dzięki pewnej technowskazówce nasi detektywi odnajdują skarb – złotego koziorożca. Na koniec bohaterowie musieli jeszcze odgadnąć, który z duchów stoi za ukryciem skarbu. Zakończenia są trzy i zależą od wylosowanej koperty, więc same nie wiedziałyśmy, jak skończy się spektakl – wyjaśnia Myszkorowska.

Spotkanie z drużyną z Teksasu

Podczas światowego finału Crayzolki spotkały się również z bliźniaczą drużyną z Teksasu. – Wymieniliśmy się drobnymi upominkami i pamiątkami z powiatu otwockiego i Józefowa. Zagranicznej drużynie bardzo się to podobało i nawet zaczęła wypytywać o nasz region, więc  zachwalałyśmy okolice – mówią dziewczyny.

Zespół z Józefowa był również na wystawie kreatywności i innowacji, gdzie znalazło się polskie stoisko. – Tam przekazałyśmy część naszych materiałów informacyjnych dotyczących powiatu i naszego miasta. Wzbudzało to zainteresowanie wśród innych uczestników. Marta Czajka, nauczycielka języka angielskiego, która była naszym drugim opiekunem, tłumaczyła nasze opowieści o mieście, w którym mieszkamy, uczymy się i spędzamy wolny czas – przyznają Crayzolki.

Ciastka z parą i płaszczki

Uczennice z Józefowa wspominają o wielu przygodach, które spotkały je podczas całej wyprawy. – Ciągle coś gubiłyśmy i czegoś szukałyśmy. W Stanach Zjednoczonych został nawet jeden klapek – śmieją się.

Podczas światowego finału był czas nie tylko na zawieranie nowych przyjaźni, ale również na zabawę.
– Jadłyśmy ciastka, po których dmuchało się parą – mówi zachwycona Wiktoria Onufrowicz. – Byłyśmy w wielkim parku rozrywki DollyWood, a także w oceanarium w Atlancie, gdzie głaskałyśmy płaszczki i rozgwiazdy. Oglądałyśmy z pierwszych rzędów pokaz w wykonaniu delfinów, które ochlapały nas od góry do dołu. To była świetna zabawa – przyznają zgodnie dziewczyny. – Byłyśmy również na wycieczce pod specjalną kopułą, nad którą rozciągała się woda z tropikalnymi zwierzętami. To robiło wielkie wrażenie, bo wyglądało, jakbyśmy były w mydlanej bańce wewnątrz głębokiego morza – wspominają Crayzolki.

Burmistrz i starosta są super!

Uczennice z Józefowa były szczęśliwe, gdy dowiedziały się, że będą reprezentować Polskę podczas Światowej Olimpiady w Knoxville. Okazało się jednak, że wyjazd jest kosztowny – potrzebne było prawie 100 tys. zł. Rodzice i opiekunka drużyny zajęli się zbieraniem pieniędzy. – Z pomocą przyszli nam burmistrz Józefowa Stanisław Kruszewski, a także starosta otwocki Mirosław Pszonka – mówią „Crayzolki”.

– Okazało się, że burmistrz i starosta to superfajni panowie, którzy zrozumieli naszą sytuację. Pomogli nam spełnić marzenia i objęli wyjazd honorowym patronatem. Dzięki ich wsparciu finansowemu udało się pokryć koszty wyjazdu dwóch osób i zapłacić za część biletów – tłumaczą dziewczyny. – Rodzice przygotowali dla nas koszulki z logotypami starosty otwockiego i burmistrza Józefowa, a pani Anetta wykonała specjalny baner, dzięki któremu wszyscy w Stanach Zjednoczonych wiedzieli, że jesteśmy, z Józefowa z powiatu otwockiego – podkreślają z dumą.

REKLAMA

REKLAMA