Legalna rura w rezerwacie

Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska rozpatrzyła negatywnie skargę Otwockiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Spółka chciała udowodnić, że Józefów nie musi budować własnej oczyszczalni w sąsiedztwie rezerwatu, gdyż może korzystać z ich usług.

oczysz

Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody o tym, co może znajdować się na terenie rezerwatu przyrody, decydują Regionalna i Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. GDOŚ po zasięgnięciu opinii RDOŚ może zezwolić, w przypadku braku rozwiązań alternatywnych, na lokalizację na terenie rezerwatu inwestycji liniowych celu publicznego. Takiej zgody udzielono miastu Józefów. Pozwolono na umieszczenie w rezerwacie wylotu rury, którą do Świdra będą wpływać oczyszczone ścieki z planowanej oczyszczalni.

Decyzję tę zaskarżyło OPWiK, zwracając uwagę, że nie ma mowy o „braku rozwiązań alternatywnych”. Zdaniem przedsiębiorstwa taką alternatywą jest tak jak dotychczas oczyszczanie ścieków w otwockim przedsiębiorstwie. Jednak Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska w piśmie z 7 czerwca podtrzymał decyzję o zgodzie na lokalizację końcowego odcinka rurociągu oczyszczalni oraz wylotu rury na terenie rezerwatu Świder. Przedstawionej przez OPWiK propozycji nie uznał bowiem za alternatywę. „Sugerowana w piśmie możliwość odprowadzania ścieków w ramach porozumienia międzygminnego nie może być pojmowana w kategoriach rozwiązania alternatywnego wobec planowanego przedsięwzięcia, gdyż byłoby to równoznaczne z jej zaniechaniem” – czytamy w piśmie kierowanym do otwockiej spółki. Innymi słowy, alternatywą byłoby np. wskazanie innego miejsca wylotu rury, a nie rozwiązanie polegające na tym, że Józefów w ogóle zrezygnuje z budowy oczyszczalni. Przedmiotem postępowania administracyjnego nie była jednak sama budowa oczyszczalni ścieków w Józefowie, tylko lokalizacja jej urządzeń na terenie rezerwatu.

GDOŚ w ogóle odmówił OPWiK prawa do bycia stroną w postępowaniu, bo decyzja GDOŚ z 26 listopada 2012 r. „nie nałożyła na OPWiK żadnych obowiązków, nie można również dopatrywać się, aby decyzja ta wkraczała w sferę jego interesu prawnego”. – Jedynym interesem, jaki ma tu OPWiK, jest interes stricte biznesowy. Budowa przez Józefów oczyszczalni oznacza utratę klienta pła- cącego ok. 4 mln zł rocznie, a co za tym idzie – konieczność podwyższenia opłat za oczyszczenie ścieków pozostałym dostawcom, w tym mie- szkańcom Otwocka. Tym należy tłumaczyć gorączkowe i skomasowane działania otwockiej spółki, która wszelkimi sposobami próbuje zablokować naszą inwestycję – komentuje Marek Banaszek. Zastępca burmistrza Józefowa podkreśla – o czym wielokrotnie pisaliśmy na łamach „Linii”– że gmina nie zrezygnowała z planów budowy własnej oczyszczalni ścieków.

REKLAMA

REKLAMA