Cztery razy Wisła

Sezon rowerowy w pełni. Dla tych, którzy nie wybrali się na wakacje, mamy propozycje kilku wycieczek. Będziemy jeździć rowerem i pływać promem, odkrywając ciekawe zakątki okolic Wisły.

Proponowane trasy wycieczek liczą od kilkunastu do kilkudziesięciu kilometrów. Zaczynać je można po obu stronach Wisły, jednak dla mieszkańców naszego powiatu w kilku przypadkach dogodniej będzie startować z tamtego brzegu rzeki. W obu wariantach do miejscowości, w których będziemy rozpoczynać naszą eskapadę, podjedziemy pociągami Kolei Mazowieckich. Warto wiedzieć, że przewóz rowerów jest w nich darmowy, a w dni wolne skorzystamy z biletu wycieczkowego. Przedstawione poniżej propozycje należy traktować jako ogólny szkic. Zaczynamy od najkrótszej wycieczki i promu znajdującego się najbliżej Warszawy.

Świętą Barbarą do Wilanowa
Od 1 lipca trasę Miedzeszyn-Zawady można pokonać promem. To bardzo dobra wiadomość dla rowerzystów, bo w rekordowo krótkim czasie będą oni mogli dotrzeć do Wilanowa i zwiedzić to miasto. Najkrótsza trasa na przystań prowadzi ze stacji kolejowej w Miedzeszynie, następnie cały czas jedziemy ul. Przewodową do Wału Miedzeszyńskiego, potem kawałek w stronę Warszawy i skręcamy w lewo, w ul. Rychnowską. Wkrótce ujrzymy nadrzeczne łąki i piaszczystą, ładnie utrzymaną Romantyczną Plażę. Tu czekamy na prom. Ta drewniana łajba zwana fachowo galarem nosi imię Świętej Barbary. Mieści się na nim 12 osób z rowerami, a dodatkową atrakcją jest obecność sternika Andrzeja Stańskiego, znakomitego gawędziarza
i znanego organizatora Flis Festiwalu oraz Zielonych Świątek na Urzeczu. Na drugim brzegu czekają nas rozległe plaże, a pałac i park w Wilanowie to wisienka na torcie naszej eskapady. Jest on odległy stąd o pół godziny jazdy ulicą Zaściankową, Vogla i Potockiego.

Po zwiedzeniu pałacu króla Jana III Sobieskiego mamy kilka możliwości dalszej podróży. Najkrócej jest wrócić na nasz brzeg, jadąc przez Kępę Zawadowską i Kępę Okrzejską – w obu miejscowościach zobaczymy porzucone cmentarzyki mennonitów, protestanckich osadników z Niemiec i Holandii. Mieszkali oni na tych terenach setki lat, aż do czasów II wojny światowej, kiedy to opuścili nasz kraj. Stąd kierujemy się w stronę wału wiślanego i dojeżdżamy do Gassów, gdzie wsiadamy na prom płynący do Karczewa. Bardziej ambitni mogą pojechać z Wilanowa do Powsina, aby zwiedzić kapitalny park botaniczny. Stamtąd sieć ścieżek rowerowych poniesie nas do Jeziorny. Znajduje się tam, położona nad rzeczką Jeziorką, stara fabryka papieru. Możemy pojechać też do Konstancina, którego największą atrakcją są oczywiście solankowe tężnie w parku i piękne przedwojenne wille. Z Jeziorny do Gassów jest około pięciu kilometrów.

Z Gassów do Gassów  
Najbliżej nas – w Karczewie – znajduje się prom, który kursuje do Gassów. Co istotne, można na nim przewozić również samochody. Przepływając na drugą stronę, mamy możliwość odbycia kilku ciekawych wycieczek rowerowych. Drogi w powiecie piaseczyńskim są bardzo dobre. Wytyczono wiele oznakowanych szlaków rowerowych, a mapki z ich schematem napotkamy, przejeżdżając przez okoliczne wsie. Polecam zwiedzić miejscowość Obory, gdzie znajduje się pałac i stary park, Słomczyn, w którym stoi barokowy kościół, a na pobliskim cmentarzu odnaleźć można nastrojowy neogotycki grobowiec rodziny Potulickich.

W Brześcach natomiast warto udać się na jeden z najlepiej utrzymanych dworów szlacheckich w tej części Mazowsza. W leżących nieopodal Turowicach natkniemy się z kolei na niesamowite ruiny kaplicy z ceglanymi mostkami, akweduktami. Stąd do Góry Kalwarii nie jest daleko, ale wracając na naszą stronę Wisły, musielibyśmy jechać niebezpieczną drogą nr 50 i przejechać przez bardzo ruchliwy most. Znacznie lepiej wrócić do Gassów, jadąc wzdłuż wału wiślanego. Inną możliwością w przypadku tej wycieczki jest dojazd kolejką do Zalesia Górnego (jest tu kąpielisko) i stamtąd, lasami Chojnowskiego Parku Krajobrazowego, dotarcie do wspomnianych już wsi. Ten wariant podróży jest oczywiście znacznie dłuższy od podanego na początku.

Łopatki jak na Missisipi
Dość długa wycieczka rozpoczyna się na stacji kolejowej w Warce, starym grodzie mazowieckim, położonym nad Pilicą. Znajdują się tam ciekawe kościoły, rynek, Muzeum Kazimierza Pułaskiego. Przejeżdżamy na drugi brzeg rzeki i zagłębiamy się w lasy.

Do pobliskiego Magnuszewa możemy dojechać szosą asfaltową. Inny wariant prowadzi lasem przez wsie Tomczyn i Cychrowska Wola (uwaga, czasem jest tam uciążliwy piach). W Magnuszewie zwiedzimy stary kościół i obejrzymy znajdującą się na rynku armatę – pamiątkę toczonych tu ciężkich walk w 1944 r. Z Magnuszewa jedziemy na zachód, do wsi Latków. Pływa tu mały prom zabierający także samochody. Konstrukcja napędzana jest kołem z łopatkami, wypisz wymaluj jak dawniej na Missisipi, tylko wielkości liliputa. Brzegi Wisły są tu bardzo malownicze. Będąc już po naszej stronie rzeki, kierujemy się przez rozległe łąki do wsi Bączki. Stamtąd jedziemy ładnymi lasami w kierunku znajdującego się nad rzeczką Promnik Lewikowa i przez Wolę Łaskarzewską docieramy do stacji PKP Łaskarzew.

W cieniu wielkich kominów    
Ostatnia wycieczka i ostatni przejazd promem na Wiśle czekają nas w granicach województwa. Kolejką dojeżdżamy do stacji PKP Augustów (trzeci przystanek za Warką) i ruszamy na wschód, przez wieś Strzyżyna. Przed nami bardzo długi, ale malowniczy odcinek leśny, który kończy się przed Studziankami Pancernymi. To miejscowość znana z historii i jedyna polska wieś posiadająca własny herb. Jest tu pomnik w kształcie czołgu i mini mauzoleum żołnierskie. Dalej jedziemy lasami na wschód, do miasteczka Ryczywół, leżącego nad rzeką Radomką (można się tam wykąpać, wypożyczyć kajak). Czeka nas tam kilkukilometrowy przejazd szosą w kierunku Kozienic. Skręcamy do wsi Świerże Górne. Na rynku, w cieniu potężnej elektrowni, stoi stara drewniana dzwonnica. Także stąd kursuje prom (również samochodowy), który zawiezie nas do wsi Antonówka. Z niej szosą wśród łąk dotrzemy do Maciejowic. Tam zobaczymy brukowany rynek, ratusz, a w nim muzeum Tadeusza Kościuszki. Asfaltową szosą przejedziemy przez Podzamcze (dawny folwark Zamoyskich z malowniczym parkiem, ruinami, pałacem i kompleksem leśnych stawów), dalej miniemy Sosnę Kościuszki i eskapadę zakończymy w Sobolewie.

promy wisla

Zabierz ze sobą:
  • plan Warszawy, mapę Chojnowskiego Parku Krajobrazowego, mapę Okolice Warszawy – Wschód.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s