Honda zderzyła się z walcem

Miał więcej szczęścia niż rozumu! Pożyczył samochód i pijany wsiadł za kierownicę. Na wysokości Teklina zderzył się z… walcem drogowym. Auto wyleciało z drogi i wylądowało w rowie. 38-letni mężczyzn, mimo że z trudem wytoczył się z samochodu, zdołał uciec. Policja jednak szybko trafiła na jego trop.

honda kontra walec (3)

W weekend mieszkaniec Mińska Mazowieckiego bawił się na imprezie suto zakrapianej alkoholem. Potem pożyczył samochód i wsiadł za kierownicę.
W sobotę, 16 lipca pijany pędził ul. Żeromskiego w Otwocku, gdzie remontowany jest odcinek drogi (obowiązuje tam ruch jednokierunkowy, postawiono też tymczasową sygnalizację świetlną).

Pijany kierowca hondy pędził na złamanie karku. Po godz. 13 na wysokości Teklina osobówka wbiła się w walec drogowy. Siła uderzenia była tak duża, że hondę odbiło od kolosa i roztrzaskane auto wpadło do przydrożnego rowu. W promieniu kilkudziesięciu metrów leżały porozrzucane części samochodu. 38-letni mężczyzna z trudem wytoczył się z auta i dał nogę.

Na miejscu pojawiła się policja. – Nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu – zapewnia st. asp. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. – Kierowca osobówki uciekł przed przybyciem funkcjonariuszy – dodaje st. asp. Durlik. Jednak nie na długo. Stróże prawa szybko trafili na jego trop. Mężczyzna został zatrzymany w mieszkaniu na terenie powiatu otwockiego. Okazało się, że był kompletnie pijany. Mieszkaniec Mińska Mazowieckiego miał we krwi prawie dwa promile.

38-latek odpowie przed sądem za jazdę pod wpływem alkoholu. Pożyczona honda trafiła na złom.

REKLAMA

REKLAMA