Piraci drogowi, miejcie się na baczności!

Z komendantem podinsp. HUBERTEM BIAŁOGRODZKIM rozmawia Agnieszka Jaskulska.

Podinspektor Hubert Białogrodzki n Jest policjantem o twardych zasadach. Znany jest z uporu i wytrwałości, ma dużą wiedzę i przygotowanie oraz dobre podejście do pracy policyjnej. Zapowiada, że bezwzględnie będzie ścigał nie tylko bandytów, ale również piratów drogowych. Zdaniem wielu funkcjonariuszy i samorządowców jest to właściwa osoba na właściwym miejscu. – Stanowisko objął człowiek na poziomie, policjant, który budzi szacunek. Dlatego powinien być dobrym komendantem! – podkreślają. Do niedawna podinsp. Białogrodzki pełnił obowiązki komendanta, ale 5 lipca został oficjalnie powołany na to stanowisko i na dobre związał się z Komendą Powiatową Policji w Otwocku. W specjalnym wywiadzie dla „Linii Otwockiej” podinspektor odsłania pokerową twarz. Zdradza nie tylko najważniejsze cele zawodowe, ale przyznaje, że jest miłośnikiem motocykli.
Podinspektor Hubert Białogrodzki Jest policjantem o twardych zasadach. Znany jest z uporu i wytrwałości, ma dużą wiedzę i przygotowanie oraz dobre podejście do pracy policyjnej. Zapowiada, że bezwzględnie będzie ścigał nie tylko bandytów, ale również piratów drogowych. Zdaniem wielu funkcjonariuszy i samorządowców jest to właściwa osoba na właściwym miejscu.
– Stanowisko objął człowiek na poziomie, policjant, który budzi szacunek. Dlatego powinien być dobrym komendantem! – podkreślają. Do niedawna podinsp. Białogrodzki pełnił obowiązki komendanta, ale 5 lipca został oficjalnie powołany na to stanowisko i na dobre związał się z Komendą Powiatową Policji w Otwocku. W specjalnym wywiadzie dla „Linii Otwockiej” podinspektor odsłania pokerową twarz. Zdradza nie tylko najważniejsze cele zawodowe, ale przyznaje, że jest miłośnikiem motocykli.

Czy już odnalazł się Pan na nowym stanowisku?
– Tak, nawet bardzo szybko zapoznałem się z komendą i specyfiką terenu powiatu otwockiego. Kierowanie jednostką jest dla mnie wyzwaniem, ale postaram się sprostać oczekiwaniom, tak aby przestępcy wiedzieli, że policjanci dołożą wszelkich starań, by ich czyn nie pozostał bezkarny, a mieszkańcy mogli spać spokojnie.

Od samego początku pracował Pan w warszawskich jednostkach…
– Jestem mieszkańcem Otwocka, ale niemal całą służbę, czyli prawie 22 lata, przepracowałem w Warszawie – najdłużej na Pradze Północ, gdzie zajmowałem się różnymi, często bardzo trudnymi sprawami, ścigałem przestępców i wielu z nich trafiło do więzienia.

Do niedawna zajmowałem stanowisko zastępcy komendanta w komendzie rejonowej na Mokotowie. Teraz doświadczenie i wiedzę policyjną, jakie zdobyłem w stołecznych jednostkach, będę mógł wykorzystać, służąc mieszkańcom powiatu otwockiego.

Nie planuję rewolucji w komendzie. Chcę jednak skutecznie i odpowiedzialnie kontynuować to, co wprowadzili komendanci, którzy kierowali otwocką jednostką przede mną. Komenda musi iść z duchem czasu. Skutecznym orężem współczesnego policjanta w walce z przestępczością jest m.in. technologia. Dlatego w niektórych dziedzinach pracy funkcjonariuszy będę dążył do wprowadzenia nowoczesnych rozwiązań. Chodzi nie tylko o sprzęt, ale np. o zabezpieczanie imprez masowych. Postaram się, aby podczas niektórych takich imprez pojawili się policjanci na koniach, którzy pomogą pilnować bezpieczeństwa i porządku.

Powiat otwocki jest specyficznym regionem. Z pozoru wydaje się, że mieszkańcy borykają się tu z innymi problemami niż np. warszawiacy, ale tak nie jest. Przestępcy grasują wszędzie, nie ma dla nich granic. W powiecie otwockim zdarzeń kryminalnych czy drogowych jest zdecydowanie mniej niż
w Warszawie. Służba w jednostce na Pradze Północ przyzwyczaiła mnie do żmudnej policyjnej pracy, dlatego teraz, pracując w mniejszej komendzie niż ta warszawska, będę mógł skupić się na skuteczności i unowocześnianiu metod działania policjantów.

Jakie są Pana priorytety? Czy będzie to walka z piractwem drogowym?
– Duży nacisk położę na zapewnienie bezpieczeństwa ruchu drogowego, ponieważ powiat otwocki przecinają trasy krajowe i wojewódzkie, którymi jeżdżą nie tylko samochody osobowe, ale również tiry czy autokary. Za kilka miesięcy rozpocznie się gruntowna modernizacja drogi krajowej nr 17
i ruch zostanie skierowany na objazdy, m.in. na drogi lokalne. Dlatego wiele miejsc będzie wymagało wzmożonej kontroli policjantów, szczególnie w godzinach szczytu.

Na tym jednak nie koniec. Postaram się również ukrócić proceder związany z nocnymi wyścigami i brawurową jazdą. Będę walczył z kierowcami, którzy wsiadają za kółko pod wpływem alkoholu czy środków odurzających lub jeżdżą quadami w niedozwolonych miejscach. Z takim piractwem drogowym będę bezwzględnie walczył. Dlatego niedługo na drogi wyjadą nieoznakowane radiowozy, w których znajdą się wideorejestratory. Kamery nagrają nieodpowiedzialne wyczyny kierowców na drodze. Policyjne samochody cywilne będą jeździły nie tylko po głównych trasach, ale również po lokalnych drogach, gdzie często dochodzi do wykroczeń.

Zakup dwóch nowoczesnych, nieoznakowanych radiowozów będzie możliwy dzięki pomocy finansowej starostwa powiatowego i otwockiego urzędu miasta. Dlatego bardzo dziękuję starostwu i otwockim władzom, a także innym samorządom za pomoc, wyrozumiałość i przychylność. Jestem mile zaskoczony, że lokalnym politykom, podobnie jak policjantom, zależy na tym, aby mieszkańcy czuli się bezpiecznie. Mam nadzieję, że nasza współpraca w tym zakresie będzie owocna.

Jakie problemy doskwierają mieszkańcom powiatu otwockiego?
– Takie same jak mieszkańcom innych regionów. Jednym z nich jest picie alkoholu w miejscu publicznym, gdzie po imprezie zostają nie tylko śmieci. Takie towarzyskie spotkania pod chmurką często kończą się nieporozumieniami, które z kolei prowadzą do bójek, kradzieży, rozbojów. Dlatego policjanci będą częściej zaglądać w miejsca, gdzie spotyka się np. młodzież.

Mieszkańcy skarżą się też na kradzieże. Dlatego powinni oni zwracać uwagę, czy ktoś obcy kręci się po okolicy, i przed wyjazdem dobrze zabezpieczać swój dom lub mieszkanie. Na terenach wiejskich, np. w Osiecku, Kołbieli czy Celestynowie, mieszkańcy zazwyczaj dobrze się znają i szybko zauważają podejrzane osoby. Inaczej jest na terenach miejskich – w Otwocku czy Józefowie, gdzie jest większa anonimowość. Czasami sąsiedzi wcale się nie znają, bo wiele osób często się przeprowadza. To ułatwia zadanie przestępcom.

Do lipca otwocka komenda wszczęła już 1100 postępowań, wyjaśnia okoliczności 77 wypadków (w tym czterech śmiertelnych) i ponad 655 kolizji. W policyjnych statystykach czołowe miejsce zajmują jednak kradzieże, mimo że do lipca odnotowaliśmy ich o połowę mniej niż w tym samym czasie rok temu. Jest to dowód na to, że funkcjonariusze są coraz skuteczniejsi.

Z ogólnopolskich badań wynika, że policja cieszy się dużym zaufaniem Polaków, ale wiele osób nie zna swojego dzielnicowego…
– Dzielnicowy często jest łącznikiem między komendą a mieszkańcami. Dlatego funkcjonariusze coraz częściej pracują w terenie, a nie za biurkiem. Wszyscy policjanci są świetnie przygotowani do działań w sytuacjach kryzysowych i myślę, że mieszkańcy to dostrzegają. Jeśli jednak jakaś gmina uzna, że chce, aby na jej terenie pracowało więcej dzielnicowych, to jest możliwość stworzenia i utrzymania etatu dzielnicowego.

Podobnie jest z pieszymi patrolami ponadnormatywnymi, które finansują samorządy. Dzięki ich wsparciu takie patrole odbywają się przez cały rok m.in. w Józefowie, Otwocku, Celestynowie i Wiązownie. Mieszkańcy często sygnalizują, np. podczas debat społecznych, że czują się bezpieczniejsi, widząc na ulicy policjantów. Dlatego będę dążył do tego, aby oprócz pieszych patroli na ulicach pojawiło się więcej radiowozów, szczególnie w godzinach porannego i popołudniowego szczytu.

Prowadzenie komendy bywa stresujące. Jak Pan spędza czas wolny od pracy?
– Poza służbą spędzam czas w domu, z rodziną, ale najlepiej pozbyć się niezdrowych emocji, uprawiając sport. Dlatego kilka razy w tygodniu biegam. W powiecie otwockim są idealne tereny do joggingu. Na 40. urodziny przebiegłem maraton o dystansie 42 km. Jestem wielkim pasjonatem lekkoatletyki, choć nie tylko. Lubię również piłkę nożną, kibicuję polskiej drużynie, która odnosi coraz większe sukcesy.

Innym sposobem na odstresowanie się jest jazda na motorze. Mam turystyczną hondę, która świetnie spisuje się na drodze. Obejmując stanowisko komendanta, objechałem cały powiat otwocki właśnie na motorze, aby lepiej poznać specyfikę regionu i jednocześnie zwiedzić okolice. W miarę możliwości wybieram się na dłuższe wyprawy w odległe miejsca poza granicami kraju. W tym roku przejechałem na motorze m.in. Albanię.

Nie jeżdżę szybko, bo co to za frajda, kiedy ulica zamienia się w wąski pasek? Większą przyjemność daje bezpieczna jazda, podczas której mogę podziwiać architekturę i okolice. Często wybieram drogi, które wiją się po górskich terenach. Wtedy można cieszyć się jazdą i pięknem przyrody.
wywiad autoryzowany

REKLAMA

REKLAMA