Trzy nogi Meduzy

Przepiękne morze, klimatyczne plaże, mnóstwo słońca, malownicze góry i urokliwe miasteczka, wyśmienita kuchnia, owoce morza i pyszne wina – tego się spodziewamy, jadąc na Sycylię. I dokładnie to otrzymamy, a nawet więcej. Ta wyspa na pewno nie rozczarowuje.

PRZEMEK SKOCZEK

Panorama na urokliwe miasteczko Castellammare del Golfo – warto je odwiedzić
Panorama na urokliwe miasteczko Castellammare del Golfo – warto je odwiedzić

Sycylia przywitała nas groźnie. Gdy po nocnym lądowaniu w Trapani dojeżdżaliśmy wypożyczonymi samochodami do miasteczka Castellammare del Golfo – w którego sąsiedztwie mieliśmy zamieszkać – ujrzeliśmy dwie równoległe rzeki ognia, przecinające niebo z góry na dół. Wyglądało to jak języki lawy spływającej z wulkanu i poczuliśmy się dość niepewnie. Stanąć? Zawracać? Pojechaliśmy dalej. Już na miejscu nasz gospodarz powiedział, że to był zwykły pożar. Płonęły drzewa na skalistym wzgórzu za miastem, ponieważ ogień z dołu został rozniesiony przez suchy i gorący wiatr scirocco. Zapewnił, że nie ma się czego bać, samo się wypali…

I choć jeszcze długo widzieliśmy łunę nad wzgórzem, rano rzeczywiście było po wszystkim. Rozpoczęliśmy wspaniałe wakacje!

Rozkosze stołu
Oficjalnym symbolem Sycylii jest triskelion, zwany tam trinacria. Jest bardzo charakterystyczny – pośrodku widnieje głowa mitycznej Meduzy, otoczona trzema kłosami pszenicy, a z niej wyrastają trzy nogi, które tutaj symbolizują szczęście i pomyślność.

Erice – kamienne miasteczko na szczycie góry, 800 metrów  nad poziomem morza, zachwyca architekturą i widokami
Erice – kamienne miasteczko na szczycie góry, 800 metrów
nad poziomem morza, zachwyca architekturą i widokami

I rzeczywiście mieszkańcy wyspy wyglądają na ludzi szczęśliwych i beztroskich, co nie powinno dziwić, jeśli dodam, że na Sycylii  w roku jest średnio aż 300 słonecznych dni. Ludzie są tu przyjaźni, otwarci, uśmiechnięci i pomocni. O ile zrozumieją, czego chcemy. Poziom znajomości języka angielskiego, nawet wśród młodych ludzi pracujących w tawernach i barach, jest słabiutki.

Zawsze jednak udaje się dogadać, a nawet jeśli zdarzy się, że w restauracji podadzą nam nieco inne danie, niż zamówiliśmy, nie róbmy afery – zjedzmy je, dajmy się zaskoczyć. Bo gotują tam absolutnie przepysznie! Barwna, pełna słodkich i świeżych smaków kuchnia to skarb Sycylii. Znajdziemy w niej wpływy greckie, włoskie i arabskie, bardzo zgrabnie połączone i gwarantujące różnorodne doznania smakowe. Podstawą są owoce morza oraz warzywa i owoce typowe dla tego regionu: pomidory (także suszone), bakłażany, papryki, karczochy, słodkie cytrusy i oczywiście oliwki oraz produkowana z nich, dość intensywna w smaku, oliwa. Ani razu, bez względu na to, czy trafiliśmy do dobrej restauracji, czy podjadaliśmy w barze na plaży albo w przydrożnym food trucku, sycylijska kuchnia nas nie rozczarowała. I te wina! Oszałamiające połączenie.

Auto i taras
Mając tylko tydzień, zdecydowaliśmy się pogodzić potrzebę odpoczynku z apetytem na zwiedzanie. Dzień na plaży, potem wyprawa i znów byczenie się z piwem w dłoni. Gorąco polecam wypożyczenie na Sycylii samochodu. Wybór firm jest spory, ceny są różne, dobry wóz na siedem dni można mieć za około 300 euro. To daje ogromną swobodę w przemieszczaniu się po wyspie, zwłaszcza gdy jedziemy z dziećmi, tak jak było w naszym przypadku. Możemy wówczas pozwolić sobie na wynajem pokoju czy apartamentu w dowolnym miejscu, np. na wsi, z dala od gwaru i tłumu turystów, gdzie plaże są prawie puste i można tam naprawdę wypocząć. A gdy trzeba zrobić zakupy albo najdzie nas ochota na powłóczenie się po uliczkach pobliskiego miasta, po prostu tam jedziemy.

W rezerwacie Zingaro czeka nas wędrówka górskimi szlakami i relaks na plażach w bajecznych zatoczkach
W rezerwacie Zingaro czeka nas wędrówka górskimi szlakami i relaks na plażach w bajecznych zatoczkach

Oczywiście większość z nas liczy się z kosztami. Lepiej jednak zainwestować w pojazd niż apartamenty. Jeśli nie oczekujemy luksusów i wystarczy nam absolutnie niezbędne wyposażenie domu (taras z widokiem na morze jest tam cenniejszy niż łoże z baldachimem albo plazma na ścianie), okaże się,
że można mieć urozmaicone wakacje w egzotycznym miejscu za przyzwoite pieniądze.

Wśród chmur i antyku
Wspomniałem o różnych wpływach w kuchni. Są one obecne także w tradycji i wynikają z burzliwej historii wyspy. Jej pierwszymi znanymi mieszkańcami byli Sykanowie, Sykulowie i Elymowie. Potem Sycylia była kolonizowana przez Fenicjan (założyli Palermo), następnie Greków (pozostały po nich Syrakuzy, Katanis i Mesyna), którzy o dominację musieli walczyć z Kartagińczykami.

Na kilkaset lat wyspa stała się spichlerzem Rzymu, znalazła się też w rękach Wandalów, Ostrogotów, była wcielona do Bizancjum i podbita przez Arabów, z których rąk wydarli ją po 200 latach Normanowie. Potem znów była rzymska, hiszpańska, rządziły tam rody Habsburgów, Burbonów. Działo się wiele i po większości z tych historycznych zawieruch pozostały na wyspie ślady. To ta różnorodność czyni Sycylię tak wyjątkowym miejscem na mapie Europy.

Nasze wędrówki ograniczyliśmy do regionu Trapani. To zachodnio-północna część wyspy.

W historii zanurzymy się tam niemal na każdym kroku. Pozycją obowiązkową jest kamienne miasteczko Erice, znajdujące się na szczycie góry, niemal zawieszone wśród chmur, do którego prowadzą wijąca się serpentynami droga oraz kolejka linowa z miasta Trapani. Tam czas stanął w miejscu, spacery kamiennymi, ciasnymi uliczkami mają aurę tajemniczej przygody, a panorama z góry zapiera dech w piersiach. Uwaga! Jadąc do Erice, pamiętajmy, by wziąć cieplejsze ubranie, gdyż pogoda jest tam zmienna, a temperatury są niższe niż na poziomie morza.

Warto odwiedzić także starożytne ruiny w Segescie. Ten park archeologiczny, zwłaszcza jedna z najlepiej zachowanych świątyń greckich na świecie, robi wielkie wrażenie. Wytrwałym polecam też półgodzinny spacer na pobliskie wzgórze, gdzie znajdziemy antyczny teatr i powalający widok na zatokę Castellammare.

Wiele uroku ma też samo miasteczko Castellammare del Golfo z labiryntem uliczek, wchodzącym w morze zamkiem, prześlicznym portem i dziesiątkami knajpek i cukierni. Nigdy wcześniej nie jadłem tak znakomitych lodów marcepanowych jak właśnie tam.

Trekking i rajskie zatoczki
Nie wyobrażam sobie, by będąc w tym rejonie wyspy, nie odwiedzić rezerwatu Zingaro. Jest to pierwszy na Sycylii rezerwat tematyczny, istniejący od 1981 roku. Ciągnie się na 7 km górzystego wybrzeża pomiędzy San Vito lo Capo a Scopello. Znajdziemy tam nietkniętą przyrodę, olśniewające widoki i miłe dla każdego wielbiciela wędrówek wyzwania. Na terenie Zingaro wyznaczono sześć szlaków o różnym stopniu trudności o długości od
6 do 19 km.

Wyspa słynie z doskonałej kuchni i nieważne, czy jemy  w ekskluzywnej restauracji, czy przydrożnym food trucku
Wyspa słynie z doskonałej kuchni i nieważne, czy jemy
w ekskluzywnej restauracji, czy przydrożnym food trucku

Przede wszystkim jednak cały ten odcinek wybrzeża jest usiany przepięknymi skalistymi zatoczkami z niewielkimi plażami. Trudno wyobrazić sobie lepszą nagrodę po intensywnym trekkingu w upale niż kąpiel w morzu w miejscach, których uroda wprost oszałamia. Te zatoki, jak łatwo zgadnąć, są również rajem dla pasjonatów nurkowania, którzy docenią ciąg podwodnych korytarzy i grot oraz bardzo dobrze zachowany wrak włoskiego okrętu zatopionego w 1943 roku.

Na plażach Zingaro bywa tłumnie, ale nie jest to minus, który może przesłonić zalety tego miejsca. Tuż przed wejściem do rezerwatu, jadąc od strony Scopello, znajdziemy dawną przetwórnię tuńczyka. To kameralne miejsce nad zatoką z wystającymi z morza skałami przez wiele przewodników uznawane jest za jedno z najładniejszych na Sycylii. Dziś jednak znajduje się tu luksusowy hotel i za rozkosze spędzania tam czasu trzeba słono płacić.

Własny plan
Oczywiście lista atrakcji jest dużo dłuższa, ich opisy znajdziemy na licznych blogach i stronach internetowych. Warto je odwiedzić przed wyjazdem. Pomogą one w stworzeniu własnego planu zwiedzania i wypoczynku. Mawia się, że najlepszą porą na odwiedzenie Sycylii jest wiosna, gdy roślinność kipi soczystą zielenią, a oleandry i bugenwille kwitną jak szalone. W drugiej połowie sierpnia jest szczególnie tłoczno, gdyż na urlopy zjeżdżają tam Włosi. Mimo wszystko warto poszukać ofert i być może zakończyć tegoroczne lato właśnie na Sycylii. Zakochacie się w niej i będziecie chcieli tam wracać. Ja na pewno jeszcze ją odwiedzę!

To warto wiedzieć przed wyjazdem

  • Sycylia to największa i najbardziej zaludniona wyspa na Morzu Śródziemnym, położona trzy kilometry od Półwyspu Apenińskiego.
  • Klimat charakteryzuje się łagodną, lecz deszczową zimą oraz gorącym i suchym latem. To wyspa słońca, średnia liczba słonecznych dni w roku sięga 300, a temperatura oscyluje w okolicach 21 stopni Celsjusza.
  • Region Sycylii jest podzielony na dziewięć prowincji: Palermo, Katania, Mesyna, Syrakuzy, Trapani, Ragusa, Caltanissetta, Agrigento i Enna.
  • Jak w całych Włoszech obowiązującą walutą jest tu euro.
  • Wizy nie są wymagane, wystarczy paszport lub dowód osobisty.
  • Czas przelotu z Warszawy do Palermo lub Trapani to ok. 2 godz. 45 min.
  • Ceny w restauracjach: obiad – od 12 euro, wino – od 9 euro, woda mineralna – od 1,5 euro, piwo – od 3 euro, pizza – 7-12 euro.
  • Wynajem samochodów to wydatek od ok. 40 do 60 euro za dzień.
  • Przepisy drogowe dopuszczają u kierowców 0,5 promila alkoholu.
  • W nagłych wypadkach na pogotowiu pomoc jest udzielana bezpłatnie. Standardowa wizyta lekarska kosztuje od 40 do 63 euro, natomiast wizyta specjalistyczna od 77 do 130 euro. Leczenie w szpitalu jest bezpłatne, jeżeli pacjent został dowieziony przez pogotowie. Przed wyjazdem warto  wyrobić sobie w NFZ Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ).
  • Sycylijczycy nie lubią, kiedy wypytuje się ich o mafię.

REKLAMA

REKLAMA