Kontrowersyjna strefa przemysłowa

Gminy powiatu otwockiego przygotowują się na gospodarczy przełom, który nastąpi wraz z przebudową drogi krajowej nr 17. Niektóre samorządy już teraz chcą zadbać o swój interes i forsują powstanie terenów inwestycyjnych m.in. w strefie przemysłowej. Wielu mieszkańców obawia się jednak, że taka strefa zamiast inwestorów ściągnie większe problemy i przyczyni się do rozrostu śmieciowego biznesu.

AGNIESZKA JASKULSKA

Żeby przemysł mógł się rozwijać, a przedsiębiorcy chcieli zainwestować, trzeba stworzyć im odpowiednie warunki. Dlatego już teraz władze gmin opracowują studium uwarunkowań i zagospodarowania przestrzennego. Dzięki temu dokumentowi łatwiej będą mogły ściągnąć na tereny położone w bezpośrednim sąsiedztwie drogi krajowej korporacje, spółki czy konsorcja posiadające odpowiednie technologie i kapitał inwestycyjny. Samorządy dążą do tego, aby nowe zapisy w studium współgrały z wymaganiami inwestorów i dynamicznie rozwijających się zakładów, umożliwiając im stworzenie na tych terenach np. wielkopowierzchniowych magazynów, hurtowni, salonów handlowych, baz transportowych czy zakładów produkcyjnych z różnych branż przemysłu.

Podejrzana strefa
Taką możliwość przewiduje nowy projekt studium w gminie Celestynów, w którym jest mowa o powstaniu strefy przemysłowej. Ten zapis wywołuje wielkie emocje nie tylko wśród mieszkańców Celestynowa, ale i okolic Woli Duckiej w gminie Wiązowna. – Jesteśmy zasmrodzeni odorami ze śmieciowych firm, które powstały przy trasie lubelskiej. Teraz wójt Celestynowa chce zafundować nam dodatkowo strefę przemysłową, która może umożliwić rozrost uciążliwych instalacji – tłumaczy Jarosław Rogala, sołtys Pogorzeli. Podobnego zdania jest Zbigniew Witak mieszkaniec Gliny. – Tutaj nie da się normalnie żyć. Mieszkańcy wegetują w smrodzie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wybuduje tutaj domu – tłumaczy. Inni mieszkańcy dodają:

– Strategia, jaką przyjmuje wójt Celestynowa, jest podejrzana, bo nie wiadomo, co dokładnie znajdzie się w strefie przemysłowej. Wątpliwości okolicznych mieszkańców budzi fakt, że jedna z firm śmieciowych wykupuje tereny po dawnych zakładach. – To może świadczyć o tym, że planuje ona rozwój swojej uciążliwej dla ludzi działalności. Dlaczego w Celestynowie ma powstać strefa przemysłowa, a nie np. teren usługowo-handlowy? – zastanawia się Witak.

Lasu obok składowiska nikt nie wytnie
Wójt Celestynowa Witold Kwiatkowski uspokaja. Tłumaczy, że w gminie istnieją już tereny przemysłowe (zajmują 9 hektarów), na których działają m.in. zakłady betoniarskie, piekarnia, a także firmy z branż kosmetycznej czy samochodowej. Znajdują się tam również bazy transportowe, skład materiałów budowlanych, skup złomu czy firma spedycyjna. To jednak za mało. Strefa przemysłowa daje większe możliwości inwestorom, a tym samym generuje większe wpływy do budżetu gminy. – Taka strefa powstaje tylko w dwóch miejscach w Celestynowie – na gruntach położonych
w sąsiedztwie drogi krajowej nr 17, czyli w Ostrowie, oraz na terenie po dawnych zakładach EFA w Glinie – zapewnia wójt Kwiatkowski.

Wójt Celestynowa obiecuje, że tereny znajdujące się pomiędzy istniejącą zabudową w miejscowości Glina a składowiskiem odpadów Sater w projekcie studium zostały zaprojektowane jako obszar leśny (w większości oznaczony jako lasy ochronne). – Bariera leśna zostanie, nikt nie będzie tam wycinał drzew – zapewnia wójt.

Studium dostępne tylko do 10 sierpnia
Witold Kwiatkowski przekonuje, że nowy projekt studium jest kluczowy dla dalszego rozwoju gminy. I przypomina, że prace nad jego sporządzeniem trwają od 11 lat i już najwyższy czas uporządkować przestrzeń w Celestynowie. – Studium nie tylko porządkuje przestrzeń, ale również daje przedsiębiorcom możliwości do działania na naszym terenie. Inwestując tu, będą u nas płacić podatki i zatrudniać mieszkańców gminy – wylicza wójt Celestynowa.

Z dokumentem można zapoznać się tylko do 10 sierpnia – jest wyłożony do publicznego wglądu wraz z prognozą oddziaływania na środowisko w siedzibie urzędu w Celestynowie, przy ul. Reguckiej 3 (pokój nr 28, pon. 9-17, wt.-pt. 8-16). Dokument jest również dostępny na stronie internetowej urzędu gminy http://www.bip.celestynow.pl (zakładka: Plany i programy). Również do 10 sierpnia można składać wnioski i uwagi, które potem zostaną rozpatrzone przez władze miasta.

Wiązowna też wytycza tereny dla inwestorów
Samorządowcy zwracają uwagę, że tereny graniczące z trasą lubelską mogą leżeć odłogiem przez kolejne dekady lub mogą je wykorzystać przedsiębiorcy. Dlatego gmina Wiązowna również śpieszy się z nowym projektem studium.

– W naszej gminie nie ma żadnej strefy przemysłowej, chociaż znajdują się zakłady produkcyjne – zapewnia wójt Wiązowny Janusz Budny. – Nowe studium umożliwia powstanie obszarów usługowo-handlowych w okolicy trasy lubelskiej – podkreśla. Dotyczy to m.in. Duchnowa, w którym mają powstać tereny pod usługi i obiekty wielkopowierzchniowe (magazyny), a także Majdanu, gdzie wytyczono grunty usługowo-mieszkalne.

Nowe studium będzie dostępne dla mieszkańców Wiązowny za kilka miesięcy. Na razie dokument trafił do oceny przez naczelne instytucje.

Kołbiel dba o mieszkańców i przedsiębiorców
W Kołbieli również nie ma strefy przemysłowej, chociaż wójt Adam Budyta przypomina, że w gminie zostały wytyczone obszary pod usługi, handel czy przemysł. – W nowym studium zagospodarowania przestrzennego powiększyliśmy takie tereny m.in. w okolicy ronda w Kołbieli. Kilka hektarów inwestycyjnych  znajduje się również w rejonie Lubic – tłumaczy wójt Budyta.

Samorządowcy podkreślają, że przy trasach szybkiego ruchu raczej nikt już nie będzie budował osiedli mieszkalnych czy domów. Dlatego sami właściciele tych działek starają się o ich przekształcenie w tereny, na których mogą powstać magazyny czy innego rodzaju usługi. Taka działka często jest łakomym kąskiem dla przedsiębiorców, którzy z chęcią wykupują prywatny grunt.

– Potem jednak robią, co chcą, a okoliczni mieszkańcy są skazani na uciążliwości, bo samorządy nie potrafią sobie z nimi poradzić, tak jak jest to w przypadku firm śmieciowych – żalą się mieszkańcy Wólki Mlądzkiej i okolicznych miejscowości. – Jedno z takich przedsiębiorstw zaczynało swoją działalność jako zakład przetwórstwa owocowo-warzywnego, a jak zapuściło korzenie, to było już za późno na zmiany – zwracają uwagę.

Wójt Kołbieli dodaje, że strefa przemysłowa wcale nie musi oznaczać, że powstanie tam np. kopalnia. – W studium można dokonać takich zapisów, aby wykluczyć jakąś formę działalności, która w przyszłości może powodować uciążliwości. Wiele zależy od mieszkańców i samorządowców – mówi Adam Budyta.

Strefy przemysłowe

  • Powstają przy drogach krajowych lub obwodnicach miasta. Ustawa dotycząca prawa ochrony środowiska określa, że taką strefę „tworzy się, jeżeli mimo zastosowania dostępnych rozwiązań technicznych, technologicznych i organizacyjnych, nie mogą być dotrzymane standardy jakości środowiska”. Dotyczy to m.in. emisji odorów poza teren zakładu lub innego obiektu. Wtedy samorząd może stworzyć strefę przemysłową „jako tereny przeznaczone do działalności produkcyjnej, składowania oraz magazynowania i równocześnie użytkowanych zgodnie z przeznaczeniem”.

12 responses to “Kontrowersyjna strefa przemysłowa

  1. Argumentacja mieszkancow jest zalosna. Wiedza ludzi jest mierna.
    Wg ich opinie lepiej nie wprowadzac planow zagospodarwoania przestrzennego i niech sie robi miszmasz konfliktow. Przeciez ludzie musza gdzies pracowac, a gminy pieniedzy nie biroa z powietrza.
    Super ruch gmin, niech tylko przygoruja madre plany aby mogly powstawac zaklady produkcyjne a nie tylko handel. oczywiscie OTWOCK w tyle i nie ma zadnych planow!!!

    Lubię to

    • Citizen – sam jesteś żałosny.
      Zapraszam Cię do Woli Duckiej to zobaczysz – tfuuu – wywąchasz skąd bierze się argumentacja mieszkańców. My tu jesteśmy codziennie i delektujemy się zapachami z pobliskiego RIPOK, gdzie gmina na terenach rolnych, mieszkaniowych pozwoliła na wybudowanie instalacji do „przetwarzania” śmieci z miejscowości w promieniu 35km. To wszystko w odległości kilkuset metrów od istniejących zabudowań.
      Jak to się stało? Otóż pierwotnie miała to być przetwórnia owoców, która magicznie przekształciła się w przetwórnię śmieci, a całość w imię dobra została w gminie Wiązowna utajniona. W imieniu czyjego dobra!?
      Myslisz, że przekształcenie tech terenów w działalność przemysłową spowoduje, że gówno przestanie nagle śmierdzieć?

      Lubię to

      • Czy ty nie rozumiesz ze plan zagospodarowania powoduje, iż wszystko jest przewidywalne. Wiesz gdzie nie kupować dzialki bo bedzie wlasnie smierdziało. Dodatkowo powinna być strefa ochrony sanitarnej jak jest przy cmentarzach. Probelm Woli Duckiej polega na tym ze cwaniaczki pokupowaly tanio ziemie i sie pobudowaly. Ta wysypisko bylo „od zawsze”. I teraz lamentuja i psuja atmosfere w miescie. Firmy musza sie gdzies rozwijac, a business odpadowy jest taki jak kazdy inny.
        Doucz sie czlowieku na temat procedur administracyjnych.
        bez pozdrowien

        Lubię to

    • mieszkańcy Woli Duckiej niech się lepiej wyprowadzą…
      a swoją drogą, czy przypadkiem Otwock nie od dawna ma terenów przemysłowych w Wólce Mlądzkiej? tyle że jakoś nikt się dotąd nie kwapił, aby tam inwestować w przemysł 😉

      Lubię to

    • Studium nie ma żadnej mocy prawnej. Udowadniasz, że ludzie nie mają pojęcia o planach zagospodarowania przestrzennego. Narzekają i protestują.

      Lubię to

  2. Citizen, otóż miejscowość Wola Ducka istnieje od zamierzchłych czasów, sama mieszkam tam od 40 lat i na palcach jednej ręki można naliczyć mieszkańców napływowych, a liczy ok. 500 osób.
    I nie martw się za niedługo będzie śmierdziało u Ciebie

    Lubię to

  3. a czy nie jest tak, że jak będzie strefa przemysłowa, to nie będzie w tym miejscu ekranów przeciwhałasowych? przecież przedsiębiorstwa nie lubią się zasłaniać, bo reklama, itp…

    Lubię to

  4. ratunku!!! proszę mi pomóc w takiej sprawie związanej ze strefą przemysłową. Otóż parę dni temu dowiedziałam się, że na działce obok mojego domu została utworzona strefa przemysłowa wielkośc działki ok 3000 m kw. Dla informacji podaję, że z drugiej strony utworzono strefę przemysłową może ok. 10-30 m od mojego domu i jest to spory obszar, na którym powstają stacje paliwowe, hurtownie, magazyny… Niby ma byc ona oddzielona od działek zabudowanych mieszkaniowo pasem zieleni- można to jeszcze zaakceptowac, ale z drugiej strony mojej działki tuż za płotem tzn. ok. 4 m od okien i drzwi wejściowych mojego domu też strefa przemysłowa, jedna działka między moim domem a ścieżką rowerową i sklepem papierniczym. Nie oprotestowałam , bo nie miałam pojęcia w co mnie wpakowało miasto JAWORZNO. Mój dom zasiedliłam w 2003 roku- dorobek całego życia, a teraz właściciel działki tej ,której przekwalifikowanie załatwił sobie w Urzędzie miasta wynajął ją firmom i na jednej części zrobili złomowisko,skup złomu, papieru, puszek z piwa i teraz zamiast korzystania z ogrodu muszę przeganiac złomowiskowe szczury, a na drugiej części zrobiono bazę TiRów, które wpompowują mi w okna spaliny (4 m od okien i ndrzwi). Czy o takie strefy przemysłowe chodziło Ustawodawcy? Muszę uciekac stąd, bo mieszkac się nie da, ale kto mi zwróci kasę. Nadmieniam,że budowałam dom przez 10 lat, włożyłam w niego cały dorobek życia- po prostu miasto mnie okradło i oszukało, miasto JAWORZNO woj. śląskie. Proszę niech KTOŚ napisze co mam robic.SK

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s