Elwiro wpycha się przed Michała

Andriolli wielkim malarzem był. To jasne. Wiele o nim się mówi, wiele pisze. Wydawało się, że nic nas nie zaskoczy, a tymczasem pojawiła się pewna zagwozdka. Jaka jest prawidłowa kolejność imion artysty? Michał Elwiro, jak uważa się powszechnie od lat, czy Elwiro Michał – bo taki zapis podaje m.in. ,,Polski Słownik Biograficzny”.

PRZEMEK SKOCZEK

Metryka Andriollego nie budzi wątpliwości: Elwiro to pierwsze imię. Jednak na nagrobku w Nałęczowie inskrypcja jest odwrotna
Metryka Andriollego nie budzi wątpliwości: Elwiro to pierwsze imię. Jednak na nagrobku w Nałęczowie inskrypcja jest odwrotna

Mamy w Otwocku ulicę Michała Elwiro Andriollego, Szkołę Podstawową nr 6 im. Michała Elwiro Andriollego, także Muzeum Ziemi Otwockiej nosi imię Michała Elwiro Andriollego. Ba, na nagrobku mistrza w Nałęczowie, gdzie został pochowany w 1893 roku, znajdziemy tę właśnie kolejność.
Tymczasem już tamtejszemu gimnazjum, jak czytamy na stronie szkoły, patronuje Elwiro Michał Andriolli. W Józefowie swoją siedzibę ma Muzeum Elwiro Michała Andriollego. Na tę kolejność imion wskazuje też tablica upamiętniająca artystę – dzieło Ryszarda Kozłowskiego – wisząca na gmachu banku PKO BP w Otwocku. Znajduje się ona zresztą od strony ulicy (jak głosi tabliczka obok) M. E. Andriollego. Niezły kociokwik! Jak jest zatem naprawdę?

Metryka i konspiracja
O całym zamieszaniu z imionami wielkiego malarza dowiedzieliśmy się od Roberta Lewandowskiego, zało-życiela józefowskiego Muzeum Andriollego. To jego interwencja sprawiła, że błąd dostrzegli też autorzy ,,Polskiego Słownika Biograficznego” wydanego przez Polską Akademię Nauk i Polską Akademię Umiejętności. Przygotowali erratę i w tomie pięćdziesiątym autorstwa Jana Szyjkowskiego i Karola Śliwki z  2015 r., w rozdziale „Uzupełnienia i sprostowania”, znalazła się adnotacja sugerująca zmianę kolejności imion z Michał Elwiro na Elwiro Michał. Niby drobiazg, ale intrygujący. Skąd ta interpretacja?

– Źródło jest najlepsze z możliwych. Tak zapisano w metryce urodzenia malarza – wyjaśnia Robert Lewandowski. – Elwiro Michał Andriolli nigdy nie zrezygnował z metrykalnej kolejności imion i taka pojawia się we wszystkich oficjalnych dokumentach z epoki, takich jak: wyrok skazujący, dokumenty policyjne z czasów zesłania, akt ślubu, dokumenty majątkowe, rozwodowe, testament. Tajemnica zamiany tej metrykalnej kolejności ma związek z powstaniem styczniowym, w którym Andriolli brał czynny udział. – Podczas powstania wolał, by nazywano go imieniem Michał. To był wymóg konspiracyjny, chodziło o bezpieczeństwo. Imię to przylgnęło do niego i zostało zapamiętane przez znajomych oraz przyjaciół – dodaje Lewandowski.

Różnie bywało
Biorąc pod uwagę oficjalnie stosowaną kolejność, zaskakujący jest nałęczowski nagrobek. Jak to się stało, że na pierwszym miejscu widnieje na nim imię Michał?

Layout 1
Metryka Andriollego nie budzi wątpliwości: Elwiro to pierwsze imię. Jednak na nagrobku w Nałęczowie inskrypcja jest odwrotna

– Kilka lat po śmierci artysty przyjaciele, również ci, z którymi połączyły go powstańcze losy, wystawili mu pomnik na grobie w Nałęczowie i wpisali na nim kolejność imion Michał Elwiro. Ale najbliższy przyjaciel i wykonawca testamentu artysty, który nadzorował finansowanie budowy pomnika – Henryk Dobrzycki, zawsze używał metrykalnej kolejności imion i zwracał się do niego „mój Elwiro” lub „Elwiro”. Podobnie czynił Henryk Piątkowski. W korespondencji i autografach artysta najczęściej używał podpisu bez imion – Andriolli – tłumaczy złożyciel józefowskiego muzeum.

W rozmowie z „Linią” Robert Lewandowski wskazał, że w literaturze i wspomnieniach do 1935 roku równolegle występują obie formy. Tadeusz Jabłoński popełnił w tym okresie dwa artykuły dotyczące malarza, m.in. biogram do pierwszego tomu ,,Polskiego Słownika Biograficznego”. Autor znał zapiski Henryka Dobrzyckiego, ale też wspomnienia powstańców i inskrypcję na pomniku w Nałę- czowie. Nie mogąc zdecydować się, jaka kolejność jest prawidłowa, stosował zamiennie obydwie.

– Sądzę, że Jabłoński nie potrafił krytycznie ocenić zebranego materiału lub nie przywiązywał do tego zagadnienia wagi. Dlatego w pewnym sensie pomógł utrwalić obecny stan. Dopiero w drugiej połowie XX w. prof. Janina Wiercińska zwróciła uwagę na właściwą kolejność imion artysty i zaczęto ją stosować przy książkowych wydaniach „Pana Tadeusza”. Można znaleźć te zapisy choćby w ,,Słowniku Artystów Polskich” (1971 r.) czy w publikacji „Andriolli – świadek swoich czasów. Listy i wspomnienia” (1976 r.).

Zmieniać?
To odkrycie nie jest zatem nowe, raczej powszechnie nieznane. Czy wpłynie na zmiany we wspomnianych instytucjach, którym Andriolli patronuje, np.w SP nr 6, w nazwach ulic? Z jednej strony warto ujednolicić tę kolejność, z drugiej pewne zmiany mogą wywołać lawinę, bo na przykład okaże się, że stanie się konieczna zmiana w dokumentach osób mieszkających przy ul. M. E. Andriollego. Pozostawiamy ten problemem odpowiednim urzędom, sami zadowalając się tym, że już wiemy, jak było naprawdę.

Podobny artykuł

Nasza klasa po 60 latach

Podobny artykuł

Pyszna zabawa

REKLAMA

REKLAMA