Skodą po słupkach

Młodzi ludzie postanowili „uatrakcyjnić” sobie wakacje w mieście. Ukradli starą skodę i ruszyli w miasto, żeby hulać po ulicach. Ich szaleństwa zakończyły się policyjnym pościgiem i zatrzymaniem. Teraz grozi im nawet pięć lat więzienia.

AGNIESZKA JASKULSKA

Zatrzymano trzy osoby. 19-letnią mieszkankę Karczewa i dwóch mieszkańców Otwocka: 23-latka i 21-latka
Zatrzymano trzy osoby. 19-letnią mieszkankę Karczewa i dwóch mieszkańców Otwocka: 23-latka i 21-latka

W sobotę, 30 lipca przed południem mocno wysłużona skoda zaparkowana na jednej z otwockich posesji przykuła uwagę kilku młodych łobuzów. Właściciel auta, 64-letni mieszkaniec Otwocka nierozważnie zostawił w aucie kluczyki i dokumenty i poszedł do domu. Sytuację wykorzystali chuligani, którzy ukradli samochód i pojechali w miasto. Szaleli po ulicach i nie jeden kierowca musiał zjeżdżać im z drogi, aby uniknąć zderzenia.

Młodzi piraci drogowi, tak bardzo dociskali gazu, że aż na rogu ul. Andriollego i Hożej w Otwocku dosłownie skosili cztery słupki wbite w chodnik (są już naprawione). Ich szaleństwa nie uszły uwadze stróżów prawa, którzy ruszyli za nimi w pościg. Łobuzom jednak udało się zgubić policjantów, ale nie na długo. Ci niebawem odnaleźli porzuconą skodę w lesie niedaleko bunkrów między Otwockiem, a Celestynowem.

– Funkcjonariusze szybko ustalili, kim są sprawcy kradzieży – mówi komisarz Andrzej Borowski z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Następnego dnia około godz. 8 zatrzymano trzy osoby – 19-letnią mieszkankę Karczewa i dwóch mieszkańców Otwocka 23- i 21-latka. Niedługo potem stróże prawa zatrzymali jeszcze jednego mężczyznę związanego ze sprawą. – Kobieta i dwóch mężczyzn usłyszeli zarzut kradzieży. Teraz grozi im do pięciu lat więzienia – tłumaczy prokurator rejonowy Jolanta Łubkowska. Komisarz Andrzej Borowski dodaje, że skradziona skoda, warta 1500 zł wróciła już do właściciela.

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.