Lekarze na zwolnieniu

W czwartek, 11 sierpnia o godzinie 15 ostatni mali pacjenci opuścili szpitalne łóżka. Oddział pediatryczny znów został zamknięty. Powód? Nie ma komu leczyć dzieci, bo czterech pediatrów do końca miesiąca jest na zwolnieniu lekarskim.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

pcz

Już w lipcu oddział był zamknięty przez dwa tygodnie. Jako powód  podano konieczność usunięcia nagłej awarii sieci wodociągowo-kanalizacyjnej i przeprowadzenia remontu. Okoliczności te badały służby wojewody mazowieckiego, które nie udostępniają jeszcze wyników kontroli. Niespełna dwa tygodnie po usunięciu awarii okazuje się, że oddział znów wstrzymuje hospitalizacje.

O tej sytuacji  „Linia“ dowiedziała się z anonimowego telefonu do redakcji. – Dziś do godz. 15 wszyscy mali pacjenci będą musieli opuścić  oddział – powiedziała osoba podająca sie za naszego Czytelnika. Postanowiliśmy to sprawdzić. Rzeczywiście, kilka minut po godzinie 15, kiedy przyjechaliśmy do szpitala, z budynku wychodzili obładowani bagażami dziadkowie i mama kilkunastomiesięcznego Szymona.  – Właśnie dostaliśmy wypis. Jeszcze dziś rano informowano nas, że wychodzimy w piątek.  Wczesnym popołudniem okazało się, że jednak możemy wyjść dzisiaj, a w poniedziałek mamy przyjść na wizytę kontrolną – mówi mama chłopca. – Wszystkie dzieci opuszczają oddział.  Część została skierowana do innych szpitali, pozostałe, tak jak my, wychodzą do domu – słyszymy od naszej rozmówczyni.

Spytaliśmy kobietę, czy wie, dlaczego zamknięto pediatrię. – Nie informowano nas o tym. Wszystko było w porządku, nie brakowało personelu, byliśmy pod stałą opieką – zapewnia mama Szymona.

Lekarze wzięli L4
Konieczność zamknięcia oddziału potwierdziła w rozmowie telefonicznej z „Linią“ prezes szpitala Henryka Romanow,  którą spytaliśmy o to  na drugi dzień. Decyzję tłumaczyła  tym, że nagle prawie wszyscy lekarze poszli na zwolnienia. – Jedynym logicznym i bezpiecznym wyjściem było zamknięcie oddziału – tłumaczy prezes.  A jeszcze przed tygodniem przekonywała, że oddział pediatryczny ma zapewnioną pełną obsadę lekarsko-pielęgniarską i będzie już pracować bez zakłóceń.

Zamknięcie pediatrii potwierdził rzecznik mazowieckiego oddziału NFZ Andrzej Troszyński: – Rzeczywiście, 11 sierpnia otrzymaliśmy  informację o wstrzymaniu przez PCZ przyjęć małych pacjentów. Ich  leczenie przejęły inne placówki (Centrum Zdrowia Dziecka, szpitale przy ul. Niekłańskiej, w Piasecznie i Garwolinie). Jako powód podano, że trzech (dane z 11 sierpnia) lekarzy przebywa  na zwolnieniach. A ponieważ PCZ zgłaszał pracę jedenastu pediatrów, zwróciliśmy się do placówki o wyjaśnienia – tłumaczy rzecznik mazowieckiego NFZ.

Co na to władze powiatu?
Wicestarosta Paweł Rupniewski, nadzorujący sprawy szpitala, poproszony o komentarz nie kryje emocji: – Bardzo trudno mi uwierzyć w to, że czterech lekarzy w tym samym czasie idzie na zwolnienia.  Chyba, że mamy do czynienia z jakąś… epidemią – mówi Rupniewski. – Jakieś fatum ciąży nad tym oddziałem, nawet gdy lekarze zgłaszają się do pracy, za chwilę się wycofują. Nikogo za to nie obwiniam, ale nie sądzę, żeby był to przypadek. Na pytanie, czy może mieć to związek ze sposobem zarządzania placówką, wicestarosta  odpowiada: – Za politykę kadrową szpitala odpowiada zarząd PCZ. Mamy deklaracje od pani prezes, że ten problem zostanie rozwiązany do końca miesiąca i od września oddział z pełną obsadą wznowi przyjęcia pacjentów. Wierzę, że to się uda – mówi Rupniewski.

Przewodniczący komisji zdrowia, spraw społecznych i bezpieczeństwa Janusz Goliński całej sytuacji nie chce komentować. – To władze szpitala  powinny zrobić z tym porządek. Tej sprawie poświecę najbliższe posiedzenie komisji, które chcę zwołać  we wtorek, 23 sierpnia – ucina Goliński.
Więcej na ten temat ma do powiedzenia opozycyjny radny Krzysztof Szczegielniak. – W obecnej sytuacji posiedzenie komisji powinno odbyć się jak najszybciej. Będę wnioskował,  aby komisja została zwołana w przyszłym tygodniu, najlepiej z udziałem zarządu szpitala, zarządu powiatu będącego zgromadzeniem wspólników, a może nawet rady nadzorczej spółki – mówi Szczegielniak.

W jego opinii to, co dzieje się w szpitalu, świadczy tylko o tym, że nikt nie panuje nad sytuacją, a zarząd powiatu nie kontroluje działań zarządu szpitala. – Jeżeli wicestarosta twierdzi, że nie widzi problemu, bo ufa pani prezes, to mnie to dziwi. Bo jeśli pani prezes panuje nad sytuacją w taki sposób, że na oddziałach jest coraz mniej pacjentów, a oddział, który zawsze cieszył się doskonałą renomą, przestaje działać, jeżeli nie ma dialogu z pracownikami, a tych, którzy widzą błędy w zarządzaniu zwalnia się lub zmusza się do odejścia – to dla mnie jest to karygodne.

A jeżeli zarząd spółki nie radzi sobie z problemami – nie potrafi znaleźć lekarzy (choć na jednej z sesji pani prezes zapewniała, że nie ma żadnego kłopotu z kadrą), to uważam, że natychmiast trzeba zmienić zarządzającego szpitalem i przy okazji osobę odpowiedzialną za szpital w zarządzie powiatu. Mam nadzieję, że starosta Mirosław Pszonka wyciągnie wreszcie wnioski ze złego nadzoru nad PCZ i podejmie stosowne działania.

Z ostatniej chwili:

Jak udało nam się ustalić tuż przed oddaniem gazety do druku, w porządku obrad komisji zdrowia, spraw społecznych i bezpieczeństwa, która ma się odbyć 23 sierpnia nie znalazła się sprawa PCZ. – Sprawy szpitala będą omawiane podczas kolejnego posiedzenia komisji, które będzie zwołane 26 sierpnia. Wtedy już z wyjazdu na Ukrainę wróci wicestarosta Rupniewski, a pani prezes Romanow będzie miała kompletne informacje o dalszej działalności pediatrii – wyjaśnia przewodniczący komisji Janusz Goliński.

KOMENTARZ

O sytuacji na oddziale pediatrycznym mówi Henryka Romanow, prezes PCZ sp. z o.o.

Nie mogliśmy przewidzieć, że tak duża grupa lekarzy w tym samym czasie pójdzie na zwolnienie . Jedynym słusznym i bezpiecznym wyjściem było zamknięcie oddziału. Wystąpiły tu przesłanki do całkowitego, czasowego zaprzestania działalności oddziału, ponieważ my musimy przede wszystkim zapewnić naszym pacjentom i personelowi bezpieczeństwo.

W związku z tym, że na oddziale pozostał tak naprawdę  jeden lekarz, emerytowany, bardzo ceniony dr Parys, nie wyobrażam sobie, aby cały oddział miał być powierzony jednej osobie skazanej na ciągły stres. Nie możemy dopuścić do sytuacji,  w której starszy lekarz jako jedyny sprawuje opiekę nad całym oddziałem. W związku z tym, że to bezpieczeństwo zostało w sposób bezdyskusyjny zachwiane, zdecydowałam się na takie kroki. Oczywiście najpierw podjęliśmy działania w celu skompletowania zespołu zastępczego. To się ze względu na środek okresu urlopowego nie udało. W najbliższych dniach podejmiemy ponowne kroki w celu jak najszybszego przywrócenia obsady na oddziale.

Zawiadomiliśmy wszystkie okoliczne szpitale, wszystkie zespoły wyjazdowe i przychodnie, czyli prawie 90 różnych placówek o tym, że działalność oddziału została czasowo zawieszona. Ponadto na izbie przyjęć dyżurują pielęgniarki pediatryczne. W weekendy również w miarę możliwości będą dyżurować lekarze pediatrzy. Potwierdzam, iż nowy ordynator oddziału ma przejąć obowiązki 1 września.  Wprawdzie mamy oddział 25-łóżkowy, ale generalnie na oddziałach pediatrycznych latem pacjentów jest bardzo mało. Dlatego to nie jest tak, że wraz z zawieszeniem działalności oddziału nagle pogarsza się dostępność hospitalizacji pediatrycznej. Mamy oddział pulmonologiczny w Mazowieckim Centrum Chorób Płuc i Gruźlicy, mamy oddział dziecięcy ortopedyczny w Szpitali Klinicznym im. Grucy, nieopodal jest Centrum Zdrowia Dziecka i cała sieć szpitali warszawskich, gdzie wszędzie są wolne łóżka i nie ma kłopotów z przyjęciami. 

One response to “Lekarze na zwolnieniu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s