Nowe płytki na dwa lata

Piesi się cieszą, bo będą mieli wyremontowany chodnik. Jednak nie na długo, bo za dwa lata będzie on rozebrany w związku z modernizacją linii kolejowej i budową tunelu w tym miejscu.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

CHODNIK

Miasto przekazało powiatowi (jako zarządcy tych dróg) 49 tys. zł na remont chodników w Otwocku. W tym także na wymianę zniszczonych płytek w ul. Filipowicza. Ustalono, że na odcinku od ul. Poniatowskiego do ul. Kmicica w całości będą one wymienione na nowe, a na fragmencie od ul. Kmicica do ul. Armii Krajowej będzie to remont cząstkowy z wykorzystaniem płytek nowych lub używanych. Są to, jak tłumaczono, doraźne prace
w związku z planowaną inwestycją PKP na tych terenach.

Remont chodnika na ul. Filipowicza rozpoczął się w połowie sierpnia. Pracownicy ZDP zdjęli już wszystkie stare płytki i zgodnie z umową z miastem układają nowe i używane. Chodnik ma być gotowy przed końcem wakacji. Zdaniem części mieszkańców to trwonienie publicznych pieniędzy, skoro PKP planują tu budowę tunelu wraz z przebudową chodnika. W redakcji odebraliśmy w tej sprawie kilka telefonów.

– Szkoda wydawać pieniądze, przecież PKP będą je zrywać w związku z modernizacją linii – dziwi się jeden z naszych Czytelników. Podobne zastrzeżenia mieli też radni, kiedy prezydent zaproponował im, aby przekazać powiatowi 49 tys. zł na remont chodników w mieście. Wówczas Zbigniew Szczepaniak tłumaczył, że chodnik jest bardzo uczęszczany na tym odcinku i remont doraźny jest konieczny ze względów bezpieczeństwa. Radni ostatecznie przychylili się do propozycji głowy miasta.

– Wiemy, że za dwa lata PKP będą przebudowywały ten fragment drogi, i proponowaliśmy ponowne rozważenie tej decyzji lub wskazanie ewentualnie innej lokalizacji, np. przed ZUS-em przy ul. Poniatowskiego. Ostatecznie z uwagi na bezpieczeństwo mieszkańców i w ramach współpracy przychyliliśmy się do tej propozycji  – komentuje decyzję rady jej przewodniczący Jarosław Margielski.

– W naszej ocenie to jeszcze dwa, trzy lata, zanim kolej ruszy z inwestycjami, więc ten chodnik będzie miał szansę posłużyć mieszkańcom  – powiedział w rozmowie z „Linią” Andrzej Hałaczkiewicz, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej w urzędzie miasta.

REKLAMA

REKLAMA