Fundamenty Gurewicza

Po wakacyjnej przerwie ruszyły prace związane z rekonstrukcją budynku Gurewicza. W ubiegłym tygodniu robotnicy zaczęli wylewać fundamenty pod budynek A – pierwsze skrzydło dawnego pensjonatu, który zmieni się w nowoczesną klinikę medyczną.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Nad postępem prac na budowie „Gurewicza“ czuwa Wiktor Lach, społeczny opiekun zabytków i członek zespołu konserwatorskiego

Nad postępem prac na budowie „Gurewicza“ czuwa Wiktor Lach, społeczny opiekun zabytków i członek zespołu konserwatorskiego

Wakacyjny przestój na placu budowy przy ul. Armii Krajowej wzbudził niepokój mieszkańców. Drewniany budynek został w większości rozebrany, powstał wykop i nastała cisza. Uspokajamy, że przez ten czas trwały poszukiwania odpowiednich firm, które zajmą się odbudową świdermajera. Mało kto chciał się podjąć tego trudnego zadania, trafiali się też oszuści, ale w końcu udało się znaleźć dwie ekipy.

W ubiegły czwartek przyjechało zbrojenie, rozpoczęto wylewanie ław fundamentalnych pod budynek A – pierwsze skrzydło obiektu. Ma być ono zadaszone i oszalowane pod koniec października.

W tym czasie stolarnia będzie pracować nad konserwacją i odtworzeniem detali ornamentalnych.

– W skrzydłach A i B udało się ocalić tylko część ornamentów z uwagi na ich destrukcję bio- i fizyczną. W pozostałych skrzydłach uratowano jakieś 60 proc, w konserwatorskich (zachodnie i „Gurewiczanka”) – ok. 80 proc. Z rozebranej elewacji ogrodowej (z weneckimi oknami) udało się pozyskać 12 desek na uzupełnienie elewacji zachodniej. Walczyliśmy o każdą deskę, ale uratowaliśmy tylko tyle – mówi Wiktor Lach, społeczny opiekun zabytków i członek zespołu naukowego doradzającego inwestorowi podczas budowy.

Co dalej? – Musi stanąć budynek, żebyśmy mogli przystąpić do rozbiórki pozostałych. Nie może być takiej sytuacji, że tam nie będzie nic. Konserwator pozwolił rozebrać wszystko i postawić atrapy z zachowaniem detali, ale inwestor zdecydował, że zostawi dawną willę „Gurewiczankę” i skrzydło elewacji ogrodowej – wyjaśnia Wiktor Lach.

Nowy Gurewicz, w którym będzie mieścić się klinika medyczna, z częścią hotelową, restauracją i krytym basenem, nie powstanie z cegieł. Podstawą konstrukcji będzie ażurowy stelaż żelbetonowy, na którym zostaną zawieszone stropy. – Cegła jest za gruba, to będzie żelbetowy szkielet. Każde skrzydło jest trochę inaczej potraktowane, np. ogrodowe, gdzie były mury, będzie miało ściany wykonane całkowicie z drewna – dodaje społeczny opiekun zabytków.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s