Mobilny monitoring widzi więcej

Nic się przed nią nie ukryje. Nie znasz dnia ani godziny, gdy cię nagrywa. Nie wiesz nawet, skąd cię obserwuje. Od niedawna w Karczewie pojawiła się mobilna kamera monitoringu, która w miarę potrzeby ustawiana jest w różnych punktach w gminie. – Nie zdradzamy, gdzie ani kiedy działa, bo to gwarantuje jej skuteczność – przyznaje Piotr Kwiatkowski z karczewskiego urzędu.

SYLWIA WYSOCKA

kamera

Do tej pory karczewski monitoring miejski tworzyła sieć sprawnie działających 16 kamer. Niedawno przybyła jeszcze jedna kamera, która często zmienia miejsce obserwacji mieszkańców gminy.

– To ogromnie wpłynęło na skuteczność monitoringu. Godziny pracy kamer są teraz tak urozmaicone, że naprawdę jesteśmy zadowoleni z efektów – zapewnia Piotr Kwiatkowski, naczelnik wydziału spraw obywatelskich, obronnych i zarządzania kryzysowego. – Mobilną kamerę ustawiamy tam, gdzie mamy zgłoszenia o występowaniu różnych nieprawidłowości, niebezpiecznych zdarzeniach lub gdzie zachodzi ryzyko jakichś wykroczeń. Dzięki temu mamy niezbite dowody przeciwko sprawcom, którzy nie zdają sobie sprawy, że ich czyny zostały zarejestrowane. Technologia rejestrowania obrazu jest bardzo dobra, poziom nagrania także. To nie jest sygnał radiowy, a jakość nagrania nie ma nic wspólnego z obrazem zarejestrowanym przez kamerę przemysłową, na którym trudno rozpoznać twarz i zidentyfikować osobę. Zdarza się, że mama przyprowadza nastoletnie dziecko, tłumacząc, że syn nie złego nie zrobił, a my wiemy, że było inaczej – mówi naczelnik.

Skuteczność monitoringu jest na tyle wysoka, że dziś gminie bardziej opłaca się jego rozbudowa o dalsze kamery niż np. finansowanie ponadnormatywnych patroli policji. – Na obszarze gminy objętym monitoringiem z reguły nie dzieje się nic niepokojącego. Kamery są bardzo istotnym elementem bezpieczeństwa naszych mieszkańców. Wolę rozbudować monitoring, niż przeznaczać pieniądze na dodatkowe patrole piesze policji. Utrzymanie monitoringu jest kosztowne (w tegorocznym  budżecie na ten cel zarezerwowano ponad 140 tys. zł – przyp. red.), ale przynosi wymierne efekty – zwracał uwagę burmistrz Dariusz Łokietek na posiedzeniu jednej z komisji rady miejskiej. Niewykluczone więc, że w Karczewie wkrótce będzie jeszcze więcej kamer, które – czuwając nad bezpieczeństwem mieszkańców – będą rejestrowały każdy ich krok.

REKLAMA

REKLAMA