Nie róbcie z Otwocka śmietnika!

Walka z odorami z instalacji śmieciowych trwa. Zdeterminowani mieszkańcy Otwocka i okolic żądają zamknięcia składowiska Sater i zakładu Lekaro. Głośno domagają się tego nie tylko na łamach prasy, ale i w telewizji. Na początku ubiegłego tygodnia interweniowali oni u wojewódzkich władz, które wydają pozwolenia na działanie tych instalacji.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

marsralek

Przedstawiciele mieszkańców, którzy protestują przeciwko instalacjom śmieciowym na składowisku Sater i w zakładzie Lekaro, spotkali się 12 września z marszałkiem województwa mazowieckiego Adamem Struzikiem. Na jego ręce złożyli petycję, w której jasno określili swoje żądania.

Mieszkańcy domagają się wykreślenia z wojewódzkiego planu gospodarki odpadami Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) Lekaro oraz Sater Otwock. Chcą również natychmiastowego przerwania przyjmowania odpadów na składowisku Sater oraz wstrzymania ich odbioru i przetwarzania, a także kompostowania odpadów biodegradowalnych przez zakład Lekaro. W petycji wskazują nieprawidłowości w funkcjonowaniu instalacji, np. niezgodność z projektem budowlanym i pozwoleniem na budowę, oraz planów budowy sortowni i kompostowni, co jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego Otwocka. Piszą, że emitowane do środowiska zanieczyszczenia spowodowały zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi. Zwracają też uwagę, że wydziały ochrony środowiska urzędu marszałkowskiego odpowiedzialne za realizację projektu planowanych inwestycji odpadowych RIPOK, nigdy nie prowadziły żadnych rzetelnych konsultacji społecznych i środowiskowych. Poinformowały jedynie mieszkańców Otwocka i regionu o planach przerabiania tak dużej ilości odpadów w instalacjach, nie dając im możliwości zaopiniowania takich rozwiązań: „Zupełne lekceważenie mieszkańców Otwocka i gmin ościennych skłania nas do jedynego słusznego wniosku. Żądamy usunięcia naruszeń prawa poprzez wykreślenie bezprawnie wpisanych instalacji Lekaro i Sater z listy podstawowych i zastępczych instalacji RIPOK”– czytamy w petycji, jaką otrzymał Adam Struzik.

Marszałek przyznał na spotkaniu, że protestujący mieszkańcy posiadają wiele informacji, o których nie wiedział albo był częściowo informowany, i teraz musi to wszystko sprawdzić w procesie wydawania zezwoleń dla tych instalacji śmieciowych.

– Wskazaliśmy nieprawidłowości, na które są dokumenty potwierdzające nasze stanowisko. Teraz ruch należy do marszałka. Powiedział nam, że przyjrzy się tym sprawom i weźmie to pod uwagę przy ustalaniu nowego planu gospodarki odpadami dla województwa mazowieckiego – relacjonuje przebieg spotkania w rozmowie z „Linią” Dorota Musielak, jedna z jego uczestniczek. Tego samego dnia przed południem na osiedle Jabłonna przyjechali reporterzy TVP3, którzy nagrali program o mieszkańcach tej części Otwocka walczących o godne warunki życia. O wynikach kontroli WIOŚ w zakładzie Lekaro piszemy poniżej.

REKLAMA

REKLAMA