Czekamy na oferty

Władze Karczewa zrobiły kolejny krok na drodze do budowy własnej oczyszczalni ścieków. Pod koniec sierpnia wysłały zapytania ofertowe do firm, z którymi prowadziły rozmowy o współpracy w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Firmy mają dwa miesiące na przedstawienie swoich propozycji.

SYLWIA WYSOCKA

Pod koniec października do karczewskiego urzędu miejskiego powinny wpłynąć oferty dotyczące proponowanej technologii i ceny wybudowania przez firmy prywatne oczyszczalni ścieków. Przypomnijmy: oczyszczalnia zbudowana w systemie Partnerstwa Publiczno-Prywatnego ma powstać na należącej do gminy działce przy ul. Kard. Wyszyńskiego. Jak wielokrotnie podkreślały władze Karczewa, zdecydowano o wszczęciu takiego postępowania i odłączeniu się od otwockiego systemu wodno-kanalizacyjnego w związku z – cytując wyjaśnienia zamieszczone w samorządowym piśmie „Głos Karczewa” – „stale rosnącymi cenami z tytułu dostarczania wody i odprowadzania ścieków (taryfy dla Karczewa są ustalane przez Radę Miasta Otwocka)”.

Partner prywatny ma zostać wyłoniony w drodze konkursu ofert. Wygrana firma zobowiąże się do zaprojektowania i zbudowania oczyszczalni, jej sfinansowania i utrzymania oraz zarządzania nią oraz istniejącą siecią kanalizacyjną zlokalizowaną na terenie Karczewa i części miejscowości Otwock Mały.

Rok, półtora roku i budowa ruszy

BARTŁOMIEJ TKACZYK,
wiceburmistrz Karczewa

Zastępca burmistrza Bartłomiej Tkaczyk

Do ilu oferentów wysłaliście państwo zapytania?
Do pięciu, bo tylu chętnych wnioskodawców trzy lata temu złożyło wniosek o dopuszczenie do postępowania. Są to podmioty, z którymi wcześniej przez mniej więcej rok prowadziliśmy negocjacje. Spodziewamy się jednak dwóch ofert, ponieważ trzy podmioty w trakcie postępowania poinformowały nas, że nie będą składały ofert, ale zgodnie z procedurą musimy także ich zaprosić do złożenia oferty. Dwóch oferentów od początku do końca było bardzo zainteresowanych realizacją inwestycji. 25 października mija termin składania ofert.

I co dalej?
Komisja składająca się z pracowników urzędu, doradców zewnętrznych oraz przedstawiciela kancelarii prawnej wybierze najkorzystniejszą ofertę, biorąc pod uwagę cztery kryteria, które zostały ustalone. Najważniejszymi z nich są: cena jednostkowa oczyszczania ścieków
(w czterech taryfach) i podział ryzyk. Jeżeli okazałoby się, że oferty byłyby niekorzystne w stosunku do założeń, to znaczy np. zakładałyby taryfy droższe niż te, które obowiązują w Otwocku, to postępowanie pozostanie nierozstrzygnięte.

Jaki dajecie sobie czas na ocenę tych ofert?
Mam nadzieję, że uda się to zrobić w ciągu maksymalnie miesiąca. Zobaczymy, na ile oferty będą kompleksowe. Jeżeli byłyby kompletne, to wystarczą nam trzy-cztery tygodnie, by ocenić je pod każdym względem i wyłonić zwycięzcę postępowania. Kolejnym etapem będzie zaprojektowanie oczyszczalni. Myślę, że to potrwa rok albo półtora roku.

Co będzie w przypadku, gdy przetarg faktycznie pozostanie nierozstrzygnięty?
Nie chcę wróżyć. Zaczekajmy. Gdyby jednak nie było żadnej zadowalającej oferty, musielibyśmy wrócić do rozmów, zastanowić się, z czego to wynika: czy warunki były zbyt rygorystyczne, czy były inne przyczyny, np. firmy mają dofinansowania, bo to są duże inwestycje. Trudno powiedzieć, jakie przyczyny mogłyby zdecydować o tym, że wykonawca nie zostałby wybrany. Mamy nadzieję, że do tego nie dojdzie.

rozmawiała Sylwia Wysocka

REKLAMA

REKLAMA