Dylemat trzech świnek

Syn, drzewo, dom – tak, tak, tę wyliczankę zna każdy mężczyzna. O ile o pierwsze i drugie nie jest w zasadzie trudno (na ogół), to przystąpienie do realizacji trzeciego punktu wymaga rozwagi i zastanowienia. Bo czy lepszy jest solidny dom murowany, czy piękny drewniany? A może w ogóle zdecydować się na budowę domu z… gliny?

FILIP WARCHLAK

pro

Na pewno pamiętacie bajkę o trzech świnkach budujących domy ze słomy, desek, patyków i cegieł oraz wilku, który dwa pierwsze zdmuchnął, ale murowanego budynku nie dał rady zniszczyć, dlatego różowe bohaterki ocalały od wilczego apetytu. Dziś, choć o inny morał chodzi, przystępując do budowy domu również mamy przed sobą sporo możliwości. O tym, jaką technologię wybierzemy, nie decyduje jednak lenistwo i niefrasobliwość.

Murujemy
Dom można zbudować na kilka sposobów – w technologii szkieletowej lub murowanej, wybudować go z drewna lub zamówić w systemie prefabrykowanym bądź modułowym. Wybór zależy przede wszystkim od zasobności naszego portfela oraz czasu, jaki możemy czy chcemy poświęcić na budowę. Dominują jednak dwa nurty – panuje przekonanie, że domy murowane są pewniejsze, ale za to te drewniane potrafią być znacznie tańsze, co brzmi kusząco.

REKLAMA
REKLAMA

W naszej polskiej tradycji przyjęło się, że dom powinien być budowany raz a porządnie, a później przetrwać całe pokolenia. Dla większości z nas te oczekiwania mają spełniać domy murowane. Są one jednak wznoszone w technologii mokrej. Taka budowa musi potrwać od sześciu do dwunastu miesięcy. Jednak ten czas może wydłużyć się nawet do dwóch lat. To podnosi koszty budowy, ale budynki murowane są też solidniejsze i trwalsze. Ich cena zależy oczywiście od jakości materiałów i grubości ścian.

Projektując dom murowany, nie mamy właściwie żadnych ograniczeń, niezależnie od tego, jak skomplikowany projekt wybierzemy. Jednak są też wady takiego wyboru. Obciążenia są znacznie większe, więc fundamenty powinny być szerokie i głębokie. Poza tym materiały są ciężkie, a to wpływa na koszty transportu i wymaga użycia w czasie budowy ciężkiego sprzętu.

Kanada
Jednym z tańszych i szybszych rozwiązań jest wykorzystanie technologii szkieletowej. Budynki szkieletowe wznosi się nieporównywalnie szybciej niż murowane. W ciągu od czterech do sześciu miesięcy można postawić standardowej wielkości dom od fundamentu po całkowite wykończenie. Jest to możliwe dzięki temu, że niemal cały budynek powstaje w suchej technologii. Oprócz fundamentu nie ma ciężkiego betonowania. Dzięki temu drewniany szkielet może być wznoszony niemal przez cały rok, a prace prowadzone są bez przerwy zimowej. Jedynie fundament i niektóre rodzaje elewacji wymagają dodatnich temperatur.

Fachowcy twierdzą, że dobrze wybudowany dom kanadyjski jest tańszy od dobrze wybudowanego domu murowanego średnio o 15 procent. Konstrukcja budynku szkieletowego jest dziesięciokrotnie lżejsza od tej w budynku murowanym, dzięki czemu jego fundamenty mogą być cieńsze, a więc mniej kosztowne.

Co ważne, w budynku szkieletowym ogrzewane jest tylko powietrze – nie mają one tzw. bezwładności cieplnej. Nie nagrzewa się ścian, które później oddają ciepło. W praktyce oznacza to, że wyziębiony do 10oC dom szkieletowy w ciągu dwóch godzin ogrzejemy do 21oC. Dla porównania dom murowany osiągnie taką temperaturę dopiero po 48 godzinach, bo najpierw muszą nagrzać się wyziębione ściany, a dopiero potem wnętrze budynku.
Wbrew obiegowej opinii okazuje się, że dobrze zbudowane domy szkieletowe potrafią być bardzo trwałe. W Nowym Jorku wciąż stoją budynki szkieletowe z pierwszej połowy XIX wieku!

Bale, glina, prefabrykaty
Opisane pokrótce metody są najpopularniejszymi w Polsce, ale nie jedynymi dostępnymi. Wzorem amerykańskich ranczerów coraz chętniej wznosimy np. domy z bali, które mają opinię bardzo zdrowych i ciepłych, stawianych szybko i bez potrzeby tynkowania. Trzeba mieć jednak naprawdę solidnych fachowców, a cena takiego domu nie jest wcale niższa niż budynku murowanego.

Najszybsza, ale też najdroższa, jest budowa domu z elementów prefabrykowanych albo modułów gotowych do zamieszkania. Innowacyjne są choćby domy z keramzytu, czyli specjalnego betonu, w którym funkcję kruszywa pełni wypalana glina. Według zapewnień fachowców dzięki porowatej, kuleczkowej strukturze stanowi on doskonałą izolację akustyczną i termiczną, a równocześnie zapewnia wymianę powietrza we wnętrzach. Ceny prefabrykowanych domów mogą jednak dochodzić nawet do 5 tys. zł/m2.

Jeśli nie boimy się „zamrozić” na jakiś czas pieniędzy, możemy wybrać dom energooszczędny. Jego budowa jest o kilkanaście procent droższa, ale budynek jest tańszy w użytkowaniu. Ocenia się, że zużycie energii jest tu mniejsze aż o jedną trzecią.

Miłośnicy ekologii i związków z naturą sięgają nawet po prastare metody – glinę i słomę, ale nie budują lepianek, lecz nowoczesne domy, które – w opinii zwolenników tej metody – są pozbawione materiałów toksycznych, a do ich produkcji zużywa się niewiele energii. To już jednak temat na odrębny artykuł, który przygotujemy do następnego dodatku budowlanego.

Artykuł pochodzi z dodatku budowlanego do „Linii Otwockiej”.

Cały dodatek możesz pobrać klikając na ten LINK

REKLAMA

REKLAMA