Szopka na Wiślanej

Ten remont miał się skończyć błyskawicznie. Prace na ulicy Wiślanej w Karczewie zaplanowano na pięć dni. Tymczasem minęły już prawie dwa miesiące! Wszystko przez to, że władze Karczewa i powiatu nie mogą dogadać się w kwestii, kto zapłaci za… prace wokół studzienek. Droga jest powiatowa, ale sieć kanalizacyjna należy do gminy. Drogowcy postawili więc na jezdni pachołki i czekają, ale gmina nie zamierza płacić. Końca tej szopki na razie nie widać.

SYLWIA WYSOCKA

kar1_

Ulica Wiślana jest jedną z głównych dróg dojazdowych do i z Karczewa. Łączy centrum miasta z drogą wojewódzką Warszawa–Puławy. Według harmonogramu prac na drogach powiatowych jej modernizacja miała trwać od 8 do 12 sierpnia. Tuż po rozpoczęciu prac starostwo powiatowe na stronie internetowej informowało: „Zarząd Dróg Powiatowych nie zwalnia tempa. 9 sierpnia 2016 r. pracownicy ZDP rozpoczęli remont ulicy Wiślanej w Karczewie”. Pierwszy etap prac miał polegać na frezowaniu starej nawierzchni oraz regulacji studni kanalizacyjnych i kratek ściekowych. Po prawie dwóch miesiącach można śmiało stwierdzić, że ZDP mocno zwolnił tempo.

To nie nasz obowiązek!
– Mówiłem, że jak znam życie, do dożynek wojewódzkich (4 września br. – przyp. red.) ZDP oprócz zeszlifowania nawierzchni nic nie zrobi. I moje słowa się sprawdziły – komentował z przekąsem na sesji 13 września burmistrz Dariusz Łokietek. – ZDP to „państwo w państwie”. Nikt nam nie zgłaszał, jaka będzie organizacja ruchu. Dobrze, że droga jest chociaż przejezdna, bo inaczej mielibyśmy korki. Po raz kolejny w sprawie dróg ZDP nie wziął pod uwagę naszych postulatów, żeby remonty i zakres wykonywanych w danym roku prac były wcześniej uzgadniane. Dowiadujemy się o nich, gdy mamy już projekt budżetu albo budżet jest już uchwalony – zarzuca burmistrz Karczewa.

Pytany o powód przedłużania się prac na ul. Wiślanej, Łokietek odpowiedział, że drogą zarządza powiat i to ZDP trzeba pytać o terminy. Kiedy jednak radny Michał Rudzki dociekał, czy prawdą jest, że remont został wstrzymany przez brak porozumienia w kwestii sfinansowania prac wokół studzienek kanalizacyjnych, burmistrz stwierdził:

– Dyrektor ZDP Marek Płaczek i cały Zarząd Dróg Powiatowych przerabiają ten temat przy każdym remoncie dróg asfaltowych w Karczewie i zawsze próbują wymóc na nas, żebyśmy finansowali regulowanie tych studni. Od przynajmniej trzech lat otrzymują odpowiedź, że gmina nie będzie tego robić. ZDP musi to wreszcie przyjąć do wiadomości.

Konsultowałem się w tej sprawie z Mazowieckim Zarządem Dróg Wojewódzkich.

Z prawnego punktu widzenia wygląda to tak, że obowiązkiem zarządcy drogi w trakcie wykonywania swojej pracy jest wyregulowanie wszystkich studni. Jeżeli pan Płaczek szuka wytłumaczenia swoich opóźnień – to nie ten adres. Jednoznacznie mówię: gmina nie robiła, nie robi i nie będzie tego robić, bo te prace wchodzą w zakres obowiązków zarządcy drogi – oznajmił stanowczo burmistrz.

Pachołki zamiast studzienek
„Linia” zapytała ZDP, dlaczego remont ulicy Wiślanej się przedłuża.

W rozmowie telefonicznej z drogowcami dowiedzieliśmy się, że prace trwają, ale nikt nam nie odpowiedział, kiedy się zakończą. Jednak jakiś czas temu w miejscu studzienek pojawiły się pachołki drogowe, a radni zaczęli żartować, że nie wiadomo, czy remont zakończy się przed Wigilią…

Do śmiechu nie było jednak radnym podczas ostrej wymiany zdań między burmistrzem a radnym Markiem Płaczkiem, do której doszło na sesji 28 września. – Jeśli do Wigilii gmina nie wyreguluje studni, to prace zostaną zakończone – ostrzegał dyrektor ZDP. – Jakiś czas temu jasno określiliśmy nasze stanowisko w tej sprawie – gmina nie zamierza finansować tych prac – odpowiedział Łokietek. – To my za to, panie burmistrzu, wystawimy odpowiednią fakturę, bo żadna gmina powiatu otwockiego nie odmawia współfinansowania regulacji studzienek – zapowiedział dyrektor Płaczek.

Co na to sąd?
Interpretacje prawne mogą być różne. Na pewno jednak istnieją wyroki, np. Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, które jednoznacznie wskazują, że to zarządca drogi odpowiada za studzienki. W uzasadnieniu jednego z wydanych wyroków czytamy, że chociaż pokrywa studzienki stanowi pośrednio element sieci kanalizacyjnej, to jeśli znajduje się w pasie drogowym, stanowi jednocześnie element nawierzchni jezdni i jej prawidłowe umiejscowienie, w sposób dostosowany do reszty nawierzchni, przekłada się na stan techniczny całej drogi oraz na bezpieczeństwo jej użytkowania. Jeśli jest zamontowana nieprawidłowo, przekłada się to na zły stan drogi, powodując zagrożenie dla ruchu, a w konsekwencji zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia. Przywrócenie prawidłowego stanu technicznego pokrywy studzienki ma więc na celu przywrócenie możliwości prawidłowego użytkowania drogi i w tym sensie odnosi się do drogi jako obiektu budowlanego, a nie do sieci kanalizacyjnej, na prawidłowe funkcjonowanie której nie ma wpływu. Z tych względów należy uznać, że odpowiada za nią zarządca drogi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s