Cmentarna hiena poluje na emerytów!

Wybierasz się na cmentarz, żeby uporządkować rodzinny grób? Uważaj! Wystarczy chwila nieuwagi, a zostaniesz okradziony. Tak jak pani Elżbieta i jej starsza siostra Danuta, które straciły swoje torebki. – Na cmentarzu grasuje złodziej, który w podobny sposób okradł już kilka osób – ostrzegają kobiety.

AGNIESZKA JASKULSKA

– Złodziej złapał nasze torebki i bezczelnie wycedził przez zęby „Dziękuję!”, a potem zaczął uciekać  między grobami – wspominają z trwogą okradzione siostry

– Złodziej złapał nasze torebki i bezczelnie wycedził przez zęby „Dziękuję!”, a potem zaczął uciekać między grobami – wspominają z trwogą okradzione siostry

Siostry z Otwocka w niedzielne popołudnie, 25 września wybrały się na otwocki cmentarz. Chciały odwiedzić rodzinny grób, pomodlić się, zapalić znicze, wstawić świeże kwiaty, a także uporządkować nagrobek na zbliżające się Święto Zmarłych. 65-letnia pani Elżbieta i jej starsza siostra 70-letnia Danuta pojechały na cmentarz na rowerach. Oparły je o drzewo tuż przy grobie rodzinnym. – Zostawiłyśmy torebki w koszykach i zajęłyśmy się porządkowaniem grobu. Na cmentarzu panowała niemal grobowa cisza, poza nami nie było tam nikogo. Nie wiedziałyśmy, że wśród grobów czai się złodziej, który nas obserwuje – wspomina z trwogą pani Danuta. Jej młodsza siostra dodaje:

– Kiedy na chwilę spuściłyśmy rowery z oczu i zapalałyśmy znicze, podbiegł do nich młody, około 20-24-letni mężczyzna. Złapał nasze torebki i bezczelnie wycedził przez zęby „Dziękuję!”, a potem zaczął uciekać między grobami – mówi pani Elżbieta. I dodaje: – Nogi się pod nami ugięły. Byłyśmy w szoku, że okradziono nas w tak perfidny sposób, i to na cmentarzu, gdzie odwiedza się zmarłych – mówi wstrząśnięta 65-latka.

Energiczne seniorki nie zamierzały odpuścić złodziejowi.

– Zaczęłam go gonić. Za mną biegła Danuta. Obydwie wzywałyśmy pomocy, krzyczałyśmy, żeby ktoś zatrzymał złodzieja – dodaje pani Elżbieta. Kobiety nie miały jednak szans dogonić złodzieja, choć ten na pewno nie spodziewał się, że przyjdzie mu uciekać przed dziarskimi emerytkami. Rabuś zwolnił dopiero przy bramie głównej nekropolii.

Zdjął kurtkę i zakrył nią skradzione torebki. Nerwowo się rozglądał, jakby się bał, że za chwilę kobiety go dopadną. Szybkim krokiem poszedł do lasu po drugiej stronie ulicy. Tam wyrzucił zawartość torebek. Ukradł gotówkę (łącznie 400 zł) i dwa stare telefony komórkowe. Potem przepadł jak kamień w wodę.

– Wybiegłyśmy z cmentarza. Ludzie mówili, że jakiś młody człowiek poszedł w stronę lasu, więc ruszyłyśmy w tym kierunku, naiwnie myśląc, że go złapiemy – przyznają siostry. – Już kilka metrów od ulicy, między drzewami, zauważyłyśmy nasze rozrzucone rzeczy: portmonetki, legitymacje emeryta, karteczki, dokumenty, badania lekarskie, klucze do mieszkania. Zostawił nawet kartę bankomatową – wyliczają emerytki. I przyznają, że do tej pory nie mogą otrząsnąć się po tym, co je spotkało. – Całe szczęście, że żadnej z nas nic się nie stało. To było koszmarne prze-życie. Nigdy w życiu nic tak okropnego mnie nie spotkało – tłumaczy drżącym głosem pani Elżbieta.

Kobiety nie mogą sobie darować, że zapomniały wyjąć z portfeli pieniądze. Dzień wcześniej były na większych zakupach, dlatego mia-ły ich przy sobie tyle pieniędzy.

– Trudno pogodzić się ze stratą takiej gotówki, kiedy każdą złotówkę ogląda się dwa razy, zanim się ją wyda. Pieniędzy już nie odzyskamy, ale chcemy ostrzec innych, aby nie dali się okraść na cmentarzu. W październiku wiele osób wybierze się na cmentarz, aby uporządkować rodzinny grób przed Wszystkimi Świętymi. Trzeba zachować czujność, bo złodziej wykorzysta każdą okazję, aby nas okraść. Dlatego przy bramach głównych cmentarza powinien być monitoring. Kamery z pewnością odstraszą bandziorów grasujących wśród grobów – mówią siostry.

– Słyszałyśmy, że w podobny sposób na cmentarzu zostało okradzionych jeszcze kilku innych emerytów. Prawdopodobnie zrobił to ten sam bandzior, który zabrał nasze torebki – podkreśla pani Danuta. Kobiety zgłosiły sprawę na policję. – Wyjaśniamy okoliczności zdarzenia i sprawdzamy każdy ślad. Poszukujemy sprawcy. Rzeczywiście, w ostatnim czasie otrzymaliśmy kilka podobnych zgłoszeń od mieszkańców okradzionych na cmentarzu – potwierdza asp. sztab. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

Nie bądź łatwym celem

Rabusie nie zawsze wybierają zatłoczone sklepy, bazary czy galerie handlowe. Czyhają na roztargnione osoby również w odosobnionych miejscach, takich jak cmentarz, gdzie z łatwością mogą ukryć się między nagrobkami. Październik i początek listopada to najlepszy czas na łowy dla drobnych złodziejaszków.  Mnóstwo osób wybiera się na rodzinny grób, aby go uporządkować. Dlatego podpowiadamy, co zrobić, aby nie paść ofiarą złodzieja na cmentarzu. Oto kilka prostych rad:

  • kupując kwiaty lub znicze, nie pokazuj całej zawartości portfela
  • nie noś wszystkich pieniędzy w jednym miejscu, wybierając się na cmentarz zabierz ze sobą tylko tyle gotówki, ile naprawdę potrzebujesz
  • podczas sprzątania grobów nie zostawiaj swoich rzeczy bez opieki, nie wieszaj torebki na ławce
  • nie noś dokumentów, pieniędzy czy kluczy w reklamówkach oraz w dużych kieszeniach odzieży, nigdy w tylnej kieszeni spodni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s