Wrócili na gapę do domu

Dwóch dziewięciolatków postawiło na nogi służby ratunkowe. W poszukiwania uczniów zaangażowano nawet psa tropiącego i policyjny śmigłowiec. W tym czasie chłopcy na gapę pojechali do domu jednego z nich, żeby… pograć na komputerze.

AGNIESZKA JASKULSKA

nastolatkowie

To musi być przyjaźń! Chłopcy dobrze się znają i już nie raz wspólnie nabroili. Podobnie było kilka dni temu. W czwartek, 29 września napędzili stracha nie tylko rodzicom, ale i wychowawcom Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii „Jędruś” w Józefowie, do którego uczęszczają.

Po południu grupa uczniów z opiekunem wybrała się na spacer do lasu w pobliżu szkoły. Przyrodnicza wycieczka wydała się nudna dwóm dziewięciolatkom, zatem uznali, że wrócą do domu w sąsiednim powiecie. To nie była ich pierwsza samodzielna dłuższa wyprawa, więc szybko wcielili w życie swój lekkomyślny plan. Wykorzystali chwilę nieuwagi wychowawcy i dali nogę. Chłopcy poszli w kierunku przystanku w Michalinie i na gapę pojechali na drugi koniec Warszawy. Do domu jednego z nich dotarli po godz. 17. Uciekinierzy nie mieli pojęcia, że postawili na nogi wszystkie służby.

W tym samym czasie w okolicach szkoły trwały zakrojone na szeroką skalę poszukiwania.

– Dwóch dziewięciolatków szukało kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji i straży pożarnej – mówi bryg. Krzysztof Tuszowski z otwockiej straży pożarnej. Do akcji włączyły się m.in. jednostki z OSP Świdry Małe, OSP Józefów, a nawet z powiatu legionowskiego. – Do poszukiwań wezwano również policyjny śmigłowiec i psa tropiącego – dodaje asp. sztab. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Po około czterech godzinach poszukiwania odwołano.

– Okazało się, że chłopcy odnaleźli się cali i zdrowi w domu jednego z nich i są pod opieką rodziców – tłumaczy Rafał Kowalczyk z OSP Świdry Małe.

REKLAMA

REKLAMA