Rajd pijanego kierowcy

Pirat drogowy podczas szaleńczej jazdy po ulicach Otwocka stratował trzy samochody. Jego  rajd zakończył dopiero 30-letni kierowca mazdy, z którą wcześniej się zderzył. To on zatrzymał pijanego kierowcę i oddał go w ręce policji.

AGNIESZKA JASKULSKA

870jedynka

W poniedziałek, 10 października wieczorem 48-letni mężczyzna wsiadł po pijaku za kierownicę. Udając się oplem w kierunku Karczewa. Około godz. 20 na skrzyżowaniu ul. Świderskiej i ul. Westerplatte prowadzone przez niego auto uderzyło w tył renaulta. Mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia. 33-letnia kobieta podróżująca renaultem została ranna i wymagała pomocy medycznej. Trafiła do szpitala.

Pijany kierowca pojechał następnie w kierunku Otwocka, gdzie kontynuował swój pijacki rajd. Na ul. Grunwaldzkiej kierowany przez niego opel uderzył w zaparkowaną na poboczu toyotę. Ale nawet druga tej nocy stłuczka nie powstrzymała 48-latka przed dalszą jazdą. Kiedy znów próbował uciec z miejsca zdarzenia, jego samochód… zderzył się z kolejnym autem! Jednak tym razem nie udało mu się daleko odjechać, bo kierowca mazdy, w którą uderzył  opel, pokrzyżował plany piratowi.

30-latek ruszył w pościg za uciekinierem. Zajechał oplowi drogę i wyciągnął z auta pijanego kierowcę, którego oddał w ręce policji. – 48-latek miał prawie dwa promile alkoholu w organizmie – mówi asp. sztab. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Mężczyzna dopiero po wytrzeźwieniu został przesłuchany i postawiono mu zarzuty. Za kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu grożą mu do dwóch lat więzienia i utrata prawa jazdy. Kara może być surowsza, jeśli obrażenia 33-letniej kobiety okażą się poważne.

Prawdopodobnie dzięki zdecydowanej reakcji 30-latka mazdy nie doszło do innych tragicznych w skutkach zdarzeń, w których ktoś mógł ucierpieć. – Kierowca mazdy, który dokonał obywatelskiego zatrzymania, wykazał się czujnością i odpowiedzialnością – chwali mężczyznę asp. sztab. Sylwia Durlik. Gratulujemy mu wrażliwości i odpowiedzialności!

REKLAMA

REKLAMA