Czas czerwonego terroru

W pamięci wielu Polaków Otwock pozostał nie jako uzdrowisko, ale miejsce terroru rozpętanego tuż po zajęciu miasta przez Armię Czerwoną. Do tej pory w Otwocku nie ma specjalnego szlaku upamiętniającego tragiczne wydarzenia, które rozegrały się tu zaraz po wojnie. Dlatego przypominamy wybrane miejsca i wydarzenia z tego tragicznego okres.

JACEK KAŁUSZKO

Z opracowania „Otwock 1407-1967” dowiemy się tylko tyle: „Wyzwolenie miasta (…) nastąpiło w dniu 29 VII 1944 r., w godzinach popołudniowych. Pierwszych zwiastunów wolności – czołówkę bratniej armii – społeczeństwo gorąco witało na zorganizowanym tuż po wyzwoleniu spotkaniu w gmachu obecnego liceum ogólnokształcącego”. Do informacji dodano dwa zdjęcia przedstawiające spotkania ludności z przedstawicielami Armii Czerwonej. Trzecia fotografia pokazuje komendanta wojennego Otwocka mjr. Armii Czerwonej Aisina, który przekazuje konia gospodarzowi miasta. Można to zrozumieć, bo nic innego nie przeszłoby przez cenzurę.

Nieco więcej informacji znajdziemy w wydanym w 1996 r. „Za-rysie dziejów miasta Otwocka”. „Władzę w mieście objął Miejski Komitet Wykonawczy ( …), w którym znalazły się osoby pochodzące z organizacji konspiracyjnych reprezentujących państwo podziemne.(…) Po pierwszych aresztowaniach osób z Armii Krajowej przez funkcjonariuszy NKWD, już w dniu 6 sierpnia 1944 r. MKW uległ rozwiązaniu, a wybrana została Miejska Rada
Narodowa”.

Pierwsi „gospodarze”: NKWD i Smiersz
Z Armią Czerwoną szły wielkie oddziały NKWD i kontrwywiadu wojskowego Smiersz. Ich celem było wyłapanie, osądzenie i wysłanie do obozów lub na śmierć członków Polskiego Państwa Podziemnego. Linia otwocka odegrała w tym wielką rolę, a sam  Otwock stał się podwarszawskim centrum tej operacji. Tuż po zajęciu miasta zakwaterowała się tu grupa operacyjna NKWD, dowodzona przez płk. Lichaczewa, który był prawą ręką Sierowa, zastępcy ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRR. Sztaby NKWD zajmowały wiele budynków, być może nie o wszystkich wiemy. Aresztowania nasiliły się w sierpniu 1944 r. Z pewnością NKWD miało przygotowane już listy AK-owców, ponadto korzystało z donosów dostarczanych przez rodzącą się Milicję Obywatelską.

Centrala NKWD mieściła się w wilii „Alba” przy ul. Reymonta 68/70, która przed wojną należała do prawosławnego metropolity Dionizego. Przetrzymywano w niej m.in. Tadeusza Sztumberka-Rychtera „Żegotę”, szefa sztabu 27. Wołyńskiej Dywizji AK. „Alba” została zburzona w 1986 r., a posesję zabudowano budynkami klasztornymi sióstr benedyktynek.

NKWD urzędowało również w domu przy ul. Legionów 4, gdzie w piwnicach znajdowały się cele dla więźniów. Innym adresem była leśniczówka „Torfy”. Tu więziono m.in. komendanta Batalionów Chłopskich w gminie Karczew Jana Trzaskowskiego „Ralfa”.

Kolejnym miejscem na mapie Otwocka, które zapisało się w niechlubnej historii NKWD, była willa „Wanda” przy ul. Kościuszki 15 (obecnie nr 18. Jest to dawny dom dr. Wajdenfelda, potem mieściła się tu siedziba zbrodniarza hitlerowskiego Schlichta). Więziono w niej członków konspiracyjnej narady, która odbyła się w Józefowie w październiku 1944 r.: ppłk. Antoniego Żurowskiego – komendanta Obwodu Praga AK, płk. Henryka Krajewskiego „Trzaskę” – dowódcę 30. Poleskiej Dywizji AK, mjr. Kazimierza Lichodziejewskiego „Tarę” – zastępcę komendanta Obwodu Praga AK, kpt. Stanisława Szulca „Kanię” – komendanta IV Rejonu (Otwock) VII Obwodu („Obroża”) AK, oraz Witolda Bieńkowskiego „Kalskiego” – pracownika Delegatury Rządu RP na Kraj. W nocy z 5 na 6 grudnia ppłk. Żurowskiego przesłuchiwali por. Józef Światło oraz płk Grzegorz Korczyński. Ten ostatni organizował  Komendę MO m.st. Warszawy z siedzibą w Otwocku.

6 grudnia 1944 r. więźniowie willi „Wanda” zostali przewiezieni do siedziby NKWD w Lublinie. W budynku sądu grodzkiego znajdującego się dziś przy ul. Czaplickiego gen. Iwan Sierow, zbrodniarz stalinowski, szef bezpieki na Polskę, prawdopodobnie przesłuchiwał Bolesława Piaseckiego, późniejszego założyciela PAX-u. Aresztowała go nocą z 11 na 12 listopada 1944 r. w Józefowie Informacja 1. Armii WP. Piasecki na początku grudnia 1945 r. został przewieziony na dalsze rozmowy z Sierowem do Lublina.

Z Anina do ZSRR
Wiadomo, że co najmniej od 15 października 1944 r. w Otwocku funkcjonował obóz NKWD – Punkt Przyjęć Jeńców Wojennych przy 1. Froncie Białoruskim. Miał numer 11 i obsługiwał RO i Smiersz. Z relacji wynika, że w obozie odbywały się przesłuchania połączone z biciem. Wśród więźniów PPJW w Otwocku byli żołnierze AK, najczęściej chyba nieujawnieni.

W budynku dawnego pensjonatu Gurewicza był „szpital wojenny NKWD”. Nie jest jasne, co stało się z jego pacjentami. Czy trafili do zbiorowej mogiły odkrytej przy cmentarzu pod koniec lat 80., zawierającej ciała 397 niezidentyfikowanych ofiar? Ta liczba szokuje, bo w walkach z hitlerowcami na ziemi otwockiej poległo 375 żołnierzy Wojska Polskiego i Armii Czerwonej.

Aresztowani członkowie AK z reguły byli przewożeni do Anina, gdzie poddawano ich brutalnym przesłuchaniom i torturom. Wielu przewieziono następnie do obozu w Stalinogorsku w ZSRR. Do otwockiego więzienia NKWD trafili też przedstawiciele magnackich rodów: Radziwiłłowie z Nieborowa, Braniccy z Wilanowa, Zamoyscy, Krasiccy… Potem przez moskiewską Łubiankę dotarli do obozu dla internowanych w Krasnogorsku pod Moskwą. „Pamiątką” po NKWD jest słabo już widoczny wał strzelnicy powstałej w osi zniwelowanej  ulicy Tadeusza (na odcinku Sułkowskiego
– Andriollego).

Tereny zamknięte UB
NKWD opuściło Otwock w styczniu 1945 r. Jednak duże obszary miasta, szczególnie w Soplicowie, obejmujące tereny ograniczone ulicami: Narutowicza – Poniatowskiego, Hrabiego – Andriollego oraz Narutowicza – Sułkowskiego – Czackiego – 3 Maja przejęła bezpieka. Była to prawdziwa zamknięta enklawa UB. Teren był ściśle chroniony przez żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i milicję, a zwykli mieszkańcy nie mieli tam prawa wstępu. Tu działała centrala resortowa szkoląca kadry dla Powiatowych Urzędów Bezpieczeństwa, znajdowały się szkoła Milicji Obywatelskiej, Wojewódzka Komenda MO, areszt śledczy wydziału śledczego KW MO w Warszawie.

Murowanego budynku, w którym przez lata znajdowała się siedziba KP MO, już nie ma – na tym terenie stoi osiedle „Soplicowo”. Poza tą strefą działał Wojewódzki Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Mieścił się on w budynku obecnej biblioteki przy ul. Andriollego. W piwnicach tego obiektu znajdują się cele, a w nich na ścianach wydrapane są przez więźniów napisy. Jest już zrobiona ich dokumentacja.

I mieszkanka dla dostojników…
W Soplicowie mieszkali też dostojnicy partyjni. W latach 1953-1956 wzniesiono tzw. „Bermanówkę”, willę, w której obecnie mieści się Muzeum Ziemi Otwockiej. Berman – zawzięty stalinista, członek Komitetu Politycznego KC ds. Bezpieczeństwa Publicznego, sprawował nadzór nad działaniami Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Willę opuścił w 1956 r.

Dalej, przy ul. Sułkowskiego stoi „Gomułkówka”. W tym budynku swoją siedzibę ma obecnie dyrekcja Mazowieckiego Zespołu Parków Krajobrazowych. W latach 60. znajdowała się tu letnia posiadłość I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki.

W innej części Otwocka, przy ul. Ambasadorskiej 2 pomieszkiwał Józef Światło – wysoki rangą funkcjonariusz Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, m.in. wicedyrektor Departamentu X MBP. W październiku 1944 r. został odkomenderowany do jednej z grup operacyjnych NKWD stacjonujących w Otwocku, która przeprowadzała aresztowania wzdłuż tzw. linii otwockiej. Światło brał udział w rozpracowywaniu i porwaniu w marcu 1945 r. 16 przywódców Polski Podziemnej. 5 października 1954 r. zbiegł do strefy francuskiej, następnie został przewieziony do USA, gdzie otrzymał azyl. W Otwocku urzędował w nieistniejącej już willi przy skrzyżowaniu ulic Narutowicza i Poniatowskiego.

Z kolei przy ul. 3 Maja przez kilka lat mieszkał Stanisław Radkiewicz – do 1954 r. minister bezpieczeństwa publicznego.

Czytelników zainteresowanych tym tematem odsyłam do lektury opracowania Sławomira Kalbarczyka „Sowieckie represje wobec polskiego podziemia niepodległościowego w Warszawie i okolicach na przełomie 1944 i 1945 roku w „Pamięć i Sprawiedliwość” nr 2/ 2002.

  • olo says:

    Bardzo ciekawe artykuły!!!

One thought on “Czas czerwonego terroru”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA