Opóźnione inwestycje

Zima za pasem, a otwockie ulice dopiero stają się placem budowy. Dlaczego większość drogowych inwestycji rozpoczyna się tak późno? Czy, jak przekonuje prezydent, jest to wina radnych, którzy niewłaściwie oszacowali ich koszty? Czy zbyt późno ogłoszonych przetargów i złej woli prezydenta, jak twierdzą radni?

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

inw

Z ponad 100 inwestycji i remontów uchwalonych pod koniec grudnia ub. roku zakończono zaledwie 40. Pięć jest w trakcie realizacji, a dla kolejnych 30 opracowano projekty budowlane. Skąd te opóźnienia? Próbowano to wyjaśnić podczas sesji rady miasta, która odbyła się 18 października.

Prezydent Zbigniew Szczepanik już przy uchwaleniu budżetu sugerował, że inwestycje wprowadzane przez radnych są niedoszacowane. Potwierdziły to ogłoszone w połowie października przetargi. W przypadku 16 zadań niedoszacowanie kosztów wyniosło w sumie ponad 3 mln zł. Zdaniem radnych winę za to ponosi prezydent, bo przetargi ogłosił dopiero pod koniec roku, dlatego firmy przedstawiły tak wysokie oferty. – Aby ogłosić przetarg dla inwestycji, musimy mieć przygotowaną dokumentację, m.in. projekt, zezwolenie na budowę czy zgłoszenie. Rok inwestycyjny trwa 12 miesięcy. Faktem jest, że zimą pewnych prac się nie wykonuje, ale niestety przygotowanie dokumentacji trwa jakiś czas. Przetargi były ogłoszone w najszybszym możliwym terminie – odpierał zarzuty prezydent Otwocka.

Przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski podał przykład ul. Poniatowskiego, na którą projekt był już w ubiegłym roku, a mimo to przetarg został ogłoszony po pół roku od uchwalenia budżetu. W tym przypadku sprawę wyjaśniła naczelnik wydziału inwestycji Anna Gut, tłumacząc, że na opóźnienia miały wpływ trwające od maja rozmowy i uzgodnienia z powiatem, będącym zarządcą drogi, oraz wynik przetargu (21 czerwca), który pokazał, że inwestycja była niedoszacowana. Trzeba więc było podpisać nowe porozumienie z powiatem i procedury formalne wydłużyły całe postępowanie.

Radnych to jednak nie przekonało. – Jeśli po otwarciu ofert okazuje się, że zadanie  jest niedoszacowane, to po to zostały stworzone rezerwy
w budżecie, żeby – w przypadku korzystnych cen – przesunąć środki i rozstrzygać przetargi. Jak się chce, można to zrobić w dwa tygodnie. Jeśli chodzi o uzgodnienia z powiatem, dziwię się, że spotkania odbyły się dopiero w maju, bo jeszcze w zeszłym roku ustalaliśmy warunki współpracy – przypomniał Margielski.

– Ten przetarg, podobnie jak inne, powinien być ogłoszony na początku roku,  gdyby było odpowiednie tempo realizacji inwestycji – dodał szef rady miasta. I jako kolejny przykład podał przetarg na kupno samochodu do czyszczenia ulic ogłoszony dopiero w październiku.

– Przetarg powinien być ogłoszony na początku lutego, żeby samochód mógł przez wiosnę i lato oczyszczać ulice – mówił Margielski. Prezydent przyznał, że w tym przypadku jest to jego wina i niedopatrzenie.

Radni zwrócili również uwagę na to, że jeszcze rok temu wydział gospodarki komunalnej wykonywał remonty w oparciu o koncepcje, a teraz na wszystko trzeba było robić projekty. – Nawet najprostszy remont chodnika trwa 10 miesięcy. Do tego wystarczy koncepcja, nie trzeba ogłaszać przetargu, wystarczy zapytania ofertowe. Efekt mamy taki, że w budżecie są pieniądze, a pan ogłasza w październiku przetarg na remont chodników przy ul. Lennona i nikt się nie zgłasza – mówił do prezydenta Jarosław Margielski.

W odpowiedzi usłyszeliśmy, że do tego trzeba pozyskać mapy, dokumentacje, potrzebna jest organizacja ruchu.

– Tego nie zrobi wydział, który dysponuje jedną osobą z uprawnieniami, a zadań do wykonania jest 30 albo 40. Trzeba więc zlecić je na zewnątrz. Dochodzą jeszcze uzgodnienia z ZDP i inżynierem ruchu. To wszystko trwa – wyjaśniał naczelnik Andrzej Hałaczkiewicz. – Na początku roku wprowadziliście państwo ponad 100 zadań inwestycyjnych, w ciągu roku przybyło ich jeszcze 50. Pewne przetargi mogliśmy ogłosić wcześniej, a tych których nie mogliśmy, to nie ogłosiliśmy – dodał prezydent Szczepaniak.

– Pan wciska ciemnotę, że wszystko jest realizowane zgodnie z planem. Domagamy się zaktualizowanego harmonogramu inwestycji – mówił radny Andrzej Sałaga. Krytycznie na ten temat wypowiadał się również radny Jakub Kosiński. Jako przykład podał ul. Grzybową, która miała być zbudowana z płyt betonowych.

– Sprawa prosta, a przetarg i tak został ogłoszony na jesieni. Powinien się pan nauczyć po 10 latach urzędowania, że w połowie października to się otwiera parasol, a nie koperty z przetargami – radził Kosiński.

Prezydent na swoją obronę przywołał zmianę w ustawie o zamówieniach publicznych. – Dziwię się, że nie pokierował pan urzędem tak, żeby większość przetargów ogłosić przed tą zmianą – odparł radny.

Zbigniew Szczepaniak większość wypowiedzi radnych nazwał insynuacjami.

– Niedoszacowanie inwestycji, które było sygnalizowane od samego początku, przynosi teraz skutki. Oczywiście państwo macie inne zdanie. Zrealizowaliśmy 40 inwestycji, których budżet też został przekroczony o ok. 1,5 mln zł. Do tej pory przesuwaliśmy środki z innych oszczędności i mogliśmy te zadania wykonywać. W tej chwili nie widzę takiej możliwości – odniósł się prezydent do wyników ogłoszonych w październiku przetargów. – To pan powinien przynieść propozycje przesunięć w budżecie, aby uruchomić jak najwięcej inwestycji. Tą pracę wykonaliśmy za pana i przesunięcia w budżecie mamy już przygotowane – stwierdził tuż przed głosowaniem Jarosław Margielski.

Radni ostatecznie przesunęli pieniądze na osiem inwestycji, które miały najkorzystniejsze ceny w przetargach. Pozostałe zadania będą chcieli umieścić w Wieloletnim Planie Finansowym jako inwestycje dwuletnie, tak aby na początku przyszłego roku jeszcze raz ogłosić na nie przetargi.

Inwestycje na które znalazły się pieniądze:

  • ul. Różana, ul. Danuty (od ul. Lecha do ul. Ługi), ul. Mazowiecka, ul. Pogodna (od ul. Tuwima do ul. Otwockiej), ul. Pogodna (od ul. Otwockiej do ul. Kolorowej), ul. Olszowa (od ul. Batorego do ul. Przewoskiej), ul. Jodłowa (od ul. Okrzei do ul. Łukasińskiego), remont chodników przy ul. Dłuskiego

4 responses to “Opóźnione inwestycje

  1. oh tam, czepiacie się, na początku grudnia (jak nie tego to innego roku…) pewnie zaczną budować dawno obiecaną ścieżkę rowerową wzdłuż ul. Narutowicza, o ile dobrze pamiętam, pierwszą część tej ścieżki budowano w błocie, śniegu i mrozie, dali radę ??? dali radę !!! 🙂 teraz też sobie poradzą 🙂 a nazwę listopad trzeba by w Otwocku zmienić na drógbudstart i tyle, zresztą nie zawracajcie Prezydętowi głowy, miał zdążyć z Teatrem Drogim na 100-lecie miasta, no ale w takich warunkach to nikt by nie dał rady, a co do niedoszacowań to chyba nie tyle niedoszacowano potrzebnej kasy, co przesacowano możliwości, no przecież w 40-tysięcznym, powiatowym mieście, z radnymi, z szanownym Panem Prezydętem, z urzędnikami, ze szkołami, z domami komunalnymi, z wysypiskami śmieci, smrodem, oczyszczalnią ścieków, kanalizacją i w ogóle, klubem sportowym i zawodnikami, piłkarzami, z tysiącem różnych różności na głowie, kto by tam znalazł czas na budowanie czegokolwiek, no kto??? jakie ulice, po co to komu potrzebne… https://www.youtube.com/watch?v=QWLVLx1v-Tk

  2. Męczące są te przepychanki Prezydent-Radni. Niewiele się u nas dzieje, bo wiecznie ktos coś blokuje po złości. To jest zwykla dziecinada, na ktorej traci miasto i jego mieszkańcy! To jest Otwock właśnie 🙁

Dodaj komentarz