Fuzja, nie iluzja

Miały się połączyć na początku roku, tymczasem jest już listopad, a fuzji jak nie było, tak nie ma. Połączenie Komunalnego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej (KPEC) ze spółką Wodociągi i Kanalizacja Karczew (WiKK) nastąpi dopiero w przyszłym roku.

SYLWIA WYSOCKA

Połączenie dwóch spółek ma przynieść spore oszczędności
Połączenie dwóch spółek ma przynieść spore oszczędności

Fuzja karczewskich spółek ma przynieść wymierne korzyści w postaci oszczędności i niedublowania się zadań. Dlatego liczy się czas. Im szybciej spółki się połączą, tym lepiej, bo oszczędności będą większe. Okazuje się jednak, że w tym roku nie ma na to szans, bo sąd rejestrowy ogłosił decyzję o… odmowie połączenia spółek.

– Sąd wydał takie postanowienie (chodzi o brak zgody na obniżenie kapitału WiKK, co jest konieczne przy połączeniu karczewskich spółek), powołując się na to, że złożenie wniosku w lipcu zostało potraktowane jako złożenie nowego wniosku w tej sprawie – wyjaśniał na sesji 25 października wiceburmistrz Karczewa Bartłomiej Tkaczyk. Przypomniał przy tym, że pierwszy wniosek został złożony w maju, ale przedłużające się postępowanie w sprawie obniżenia wysokości kapitału spółki spowodowało, że w lipcu został złożony drugi wniosek. Nastąpiło to w czasie, gdy nieważna była już uchwała wspólnika o połączeniu spółek (została ona podjęta na przełomie października i listopada 2015 r. i była ważna pół roku. Pierwszy wniosek, z maja, został złożony w czasie jej obowiązywania, ale drugi, z lipca – po uwzględnieniu wszystkich wskazań sądu – złożono już po upływie terminu jej ważności).

– My traktowaliśmy wniosek złożony w lipcu jako uzupełnienie tego, który był składany w maju, a więc w terminie, i sądziliśmy, że sąd uzna podobnie – tłumaczył wiceburmistrz Tkaczyk. – Niestety, sąd uznał, że jest to nowy wniosek, więc odmówił połączenia spółek. Dlatego teraz musimy ponownie przystąpić do wymaganej procedury, która potrwa około czterech miesięcy. Nowa uchwała rady miejskiej w tej sprawie nie jest wymagana, bo jest
aktualna, ale potrzebna będzie uchwała wspólnika o umorzeniu części kapitału WiKK, a następnie ponowne postępowanie konwokacyjne – ogłoszenie w Monitorze Gospodarczym na trzy miesiące faktu obniżenia kapitału, a później postanowienie sądu – wyjaśnia zastępca burmistrza Karczewa.
Decyzję o ponownym przystąpieniu do takiej procedury, zamiast wszczęcia postępowania odwoławczego, skomentował burmistrz Karczewa Dariusz Łokietek.

– Ocena rozpatrzenia sprawy przez asesora sądu jest dla nas niezrozumiała, dlatego mieliśmy dylemat, czy odwoływać się od tego postanowienia sądu, czy złożyć nowy wniosek. Rada nadzorcza uznała, że skoro odwołanie także będzie czasochłonne, bo postępowanie odwoławcze i tak zajęłoby kilka miesięcy, a nowe postępowanie potrwa cztery miesiące, to lepiej pójść tą drogą. Niemniej prawnicy, którzy są w radzie nadzorczej, uznali, że sytuacja nie wynika z błędu gminy, tylko raczej z nadinterpretacji asesora z sądu rejestrowego – informuje burmistrz.

REKLAMA

REKLAMA