Truje nas powietrze

Było źle, ale ostatnio jest coraz gorzej. Powietrze w województwie mazowieckim w ciągu ostatniego miesiąca jeszcze się pogorszyło. Szkodliwy pył był w nim stale obecny przez ponad 35 dni. Dlatego kobiety w ciąży, dzieci, osoby starsze, chorujące na astmę i alergicy powinni ograniczyć czas przebywania na dworze.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Zaleca się, aby osoby z grupy wrażliwej oraz uprawiające sport  na zewnątrz ograniczyły czas przebywania na powietrzu

Zaleca się, aby osoby z grupy wrażliwej oraz uprawiające sport na zewnątrz ograniczyły czas przebywania na powietrzu

W związku z przekroczeniem dozwolonej liczby 35 dni powyżej normy dobowej dla pyłu zawieszonego PM10 na obszarze województwa mazowieckiego Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego ogłosił alert poziomu II. Przewiduje się, że do końca roku może jeszcze dojść do takiej sytuacji, dlatego należy na bieżąco śledzić wyniki pomiarów na stronie http://sojp.wios.warszawa.pl.

Z pyłem nie ma żartów
Alert zaleca, aby osoby z grupy wrażliwej oraz uprawiające sport na zewnątrz ograniczyły czas przebywania na powietrzu. Dotyczy to zwłaszcza kobiet w ciąży, dzieci, osób starszych, chorych na astmę, cierpiących na alergiczne choroby skóry i oczu, z chorobami krążenia oraz ze skłonnościami do infekcji górnych i dolnych dróg oddechowych.

Pył zawieszony PM10 może powodować kaszel, trudności z oddychaniem i zadyszkę, szczególnie w czasie wysiłku fizycznego. Drobne cząsteczki pyłów mogą przenikać do krwiobiegu, a dłuższe narażenie na wysokie stężenie szkodliwego pyłu może mieć istotny wpływ na przebieg chorób serca (nadciśnienie, zawał) lub nawet zwiększyć ryzyko zachorowania na raka płuc. Przyczynią się też do zaostrzenia objawów alergicznych.

Skąd ten syf?
Główną przyczyną występowania pyłu zawieszonego PM10 w powietrzu jest tzw. niska emisja. Jej źródłami są przestarzałe, niesprawne piece i kotłownie w budynkach, używanie niskiej jakości materiału opałowego, a także nielegalne praktyki spalania śmieci w domowych paleniskach. Dlatego zaleca się ograniczenie palenia w kominkach, używanie lepszego jakościowo paliwa do ogrzewania mieszkań, ograniczenie używania spalinowego sprzętu ogrodniczego, niewypalanie liści, gałęzi i traw w ogrodach i na terenach zieleni. Zabronione jest także spalanie odpadów w domowych paleniskach. W okresie jesienno-zimowym lepiej jest też korzystać z rowerów i komunikacji miejskiej zamiast samochodu.

W celu poprawy jakości powietrza na terenie Otwocka realizowany jest program dofinansowania wymiany źródeł ciepła na bardziej ekologiczne. Mogą z niego skorzystać chętni mieszkańcy. Szczegółowe informacje dostępne są w urzędzie miasta, budynek C, pokój nr 4, pod numerem telefonu 22 779-20-01 wew. 171 lub drogą e-mailową, pisząc na adres: srodowisko@otwock.pl.

Tylko jeden punkt pomiarowy
Wiceprezydent Otwocka Piotr Stefański zwraca uwagę, że problem z zanieczyszczonym powietrzem nie dotyczy tylko Otwocka, ale całego powiatu. Sęk w tym, że jest tylko jeden punkt, w którym dokonuje się pomiarów jakości powietrza. – Jeśli popatrzymy na strukturę badań przeprowadzanych w Warszawie, to największe stężenie pyłu PM10 po naszej stronie Wisły zaczyna się w Wawrze i prowadzi do granicy powiatu. Potem jest biała plama, bo mamy tylko jeden punkt pomiarowy w Otwocku. Wszystkie badania, które były robione w Warszawie, wskazują, że powiększona ilość zanieczyszczeń pyłu PM10 i niezmierzonego oficjalnie PM5 ma miejsce przy głównych trasach komunikacyjnych. Chodzi o główne drogi: ul. Kraszewskiego, Trasę Lubelską, Aleję Nadwiślańską oraz wszystkie drogi, które prowadzą zarówno przez Otwock, jak i powiat otwocki – zauważa wiceprezydent.

– Problem dotyczy zarówno Wiązowny, i jak Józefowa, gdzie też jest bardzo duże zanieczyszczenie, ale tylko w Otwocku dokonuje się pomiarów. Metodologia jest według mnie niewłaściwa, bo gdy pojedziemy do tego punktu pomiarowego w Otwocku, to gwarantuję, że jeśli wymienimy 10 pieców, to wynik pomiaru będzie zupełnie inny, a faktycznie zanieczyszczenie w powiecie zostanie. Dlatego apelujmy, aby zacząć od nowa robić punkty pomiarowe, bo inaczej można zafałszować wyniki – mówi wiceprezydent Stefański.

Miasto stara się dostać dofinansowanie na zrobienie większej liczby punktów pomiarowych, żeby można było zrobić mapę zagrożeń. Jeden punkt pomiarowy na cały powiat nic nie daje.

Dofinansowanie wymiany źródeł ciepła

  • Dotacja może stanowić od 30 do 50 proc. udokumentowanych fakturami wydatków, jest to maksymalnie od 3 do 7 tys. zł. W 2016 roku w Otwocku wpłynęło 140 wniosków, z czego 100 zostało zakwalifikowanych do wypłaty. W ramach programu mieszkańcy zlikwidowali 100 starych instalacji grzewczych, z czego większość stanowiły przestarzałe piece węglowe. Miasto przeznaczyło na ten cel z budżetu ponad 500 tys. zł. Program będzie realizowany również w 2017 r.

7 responses to “Truje nas powietrze

  1. Drodzy sąsiedzi, mieszkańcy Otwocka i okolic – błagam nie palcie śmieciami w piecach i kominkach!!! Niestety jest to wciąż bardzo częste zjawisko. Trujecie również siebie. Pyły, z całym syfem (np. związki rakotwórcze, metale ciężkie) opadają blisko waszych domów (np. razem z deszczem), a potem nawet latem wdychacie ten syf, gdy zawieje lekki wietrzyk, podnoszący kurz w bezdeszczową pogodę. Jeżeli posiadacie przydomowy warzywniak lub sad, to wiedzcie, że zjadacie ten syf, gdyż wnika on do zjadanych roślin. Smacznego! 😦

    Lubię

  2. Kiedy przeciętny człowiek zacznie myśleć globalnie?! Przerażające to że ten syf, którym oddychamy sami sobie stwarzamy. I nie oszukujmy się auta też się przyczyniają, ale główny sprawca zanieczyszczeń ulatnia się z domów. Straszne to. Za każdym razem jak przechodzę koło takiej smrodliwie dymiacej chałupki to mam ochote zadzwonic do straży miejskiej.

    Lubię

  3. Z pyłem nie ma żartów
    Alert zaleca, aby osoby z grupy wrażliwej oraz uprawiające sport na zewnątrz ograniczyły czas przebywania na powietrzu.

    W okresie jesienno-zimowym lepiej jest też korzystać z rowerów i komunikacji miejskiej zamiast samochodu.

    To ograniczyć czas przebywania na powietrzu, czy korzystać z rowerów ???

    Lubię

  4. Najgorsze, że nawet jak się dzwoni po straż to oni przyjmują zgłoszenie i tyle! Nikt nie przyjeżdża! Sprawdziłam to już kilka razy! Gdyby wlepiać „śmierdziuchom” 500zł mandaty od razu zaczęli by zwracać uwagę na to co do pieca wrzucają i nie byłoby szaro od dymu w całej okolicy.

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s