Nie ma miejsca na śmieci!

Składowisko odpadów w Otwocku-Świerku zostało zamknięte! Powodem jest wyczerpanie rocznego limitu składowanych śmieci. Brama Satera otworzy się znów po Nowym Roku.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Umowy na przyjmowanie odpadów na składowisko są podpisywane z firmami zawsze na rok

Umowy na przyjmowanie odpadów na składowisko są podpisywane z firmami zawsze na rok

Z informacji przesłanej do urzędu miasta przez prezesa spółki Amest Otwock (dawniej Sater) wynika, że przyjmowanie odpadów na składowisku zakończono 28 października. Przypomnijmy, że roczny limit składowania wynosi 40 tys. ton. – Ze względu na to, że osiągnęliśmy limit, żadne śmieci już na składowisko w tym roku nie wjadą – mówił podczas spotkania prasowego na temat składowiska wiceprezydent Otwocka Piotr Stefański. Jest on także przewodniczącym rady nadzorczej w spółce, której miasto jest mniejszościowym udziałowcem.

Cała powierzchnia części terenu, który był do tej pory zasypany śmieciami, została przykryta. To wynik prac zleconych przez władze spółki polegających na zaizolowaniu i zabezpieczeniu pola eksploatacyjnego oraz wewnętrznych i zewnętrznych skarp składowiska. Głównymi dostawcami odpadów na składowisko w Otwocku-Świerku są Lekaro i MPO Warszawa. Po zamknięciu Satera te firmy są zmuszone wywozić śmieci gdzie indziej. To samo dzieje się z odpadami produkowanymi przez mieszkańców Otwocka, które są odbierane przez Remondis i Błysk, a następnie, zanim trafią na składowisko, są przetwarzane w Regionalnych Instalacjach Przetwarzania Odpadów (RIPOK).

Zapytaliśmy wiceprezydenta Stefańskiego, dlaczego w tym roku limit przyjmowania śmieci już się wyczerpał. – Wszystko zależy od tego, jakie umowy zostały podpisane i w jaki sposób firmy dostarczały odpady. W 2015 r. dopiero pod koniec roku udało się osiągnąć limit. Dwa lata temu nawet chyba nie był do końca wyczerpany – tłumaczy zastępca prezydenta. – Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się zrobić tak, że limit będzie można wyczerpać nawet w połowie roku. Chcemy zintensyfikować przyjęcia odpadów i ich ilości na początku roku. Wówczas będzie można w ciągu tygodnia uzyskać taką warstwę śmieci na składowisku, żeby można ją było od razu przysypać, i wtedy nie będzie leżała odkryta – zdradza plany Stefański.

Zastępca prezydenta nie dodał tylko, że trzeba będzie się też liczyć ze zwiększoną liczbą śmieciarek na drogach. A jakie są zalety tego rozwiązania? – Jeśli moglibyśmy wyczerpać limit w połowie roku, to w czerwcu mówimy „stop”, przykrywamy warstwę odpadów, która potem zarasta, i mamy spokój – wyjaśnia wiceprezydent. Ciekawe, dlaczego to rozwiązanie nie było stosowane wcześniej, a taki pomysł pojawił się dopiero teraz. – Nie było stosowane, bo firmy śmieciowe nie były chętne do takich działań. Teraz są problemy, jakie są… – mówi tajemniczo Stefański. – Po kontrolach przeprowadzonych na składowisku wszyscy chcą znaleźć bezpieczne rozwiązanie – dodaje wiceprezydent.

Umowy na przyjmowanie odpadów na składowisko są podpisywane z firmami zawsze na rok. I tu pojawia się kolejna planowana przez spółkę Amest (Sater) Otwock zmiana. Jak zapowiedział przewodniczący rady nadzorczej, prowadzone są rozmowy, aby w przyszłym roku nie podpisywać umowy z firmą Lekaro na składowanie przywożonych przez nią odpadów. – To jest propozycja włoskiego wspólnika – wyjaśnia Piotr Stefański. Za niecałe dwa miesiące przekonamy się, czy rzeczywiście tak się stanie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s