Ratownik umówił się na seks z dziewczynką

Skończył dyżur, ale nawet się nie przebrał, tak mu się śpieszyło na umówiony seks z 14-latką! – Jestem w domu sama, rodzice wyjechali – tłumaczyła niewinnie gimnazjalistka. 46-letni Piotr K. z Otwocka obiecał, że na schadzkę przyniesie wino. Wulgarnie zapewniał dziewczynkę, że to będzie niezapomniana, namiętna noc…

AGNIESZKA JASKULSKA

Piotr K. pracuje jako kierowca karetki w jednej z prywatnych podwarszawskich firm. Należy także do Ochotniczej Straży Pożarnej, do niedawna był nawet prezesem jednej z jednostek OSP w po- wiecie otwockim. Od wielu lat jest związany ze służbami medycznymi, strażą pożarną i harcerstwem. Okazuje się jednak, że ma również drugie oblicze…

Chciał umówić się z dziewczynką
Od rana w piątek, 25 listopada mężczyzna nie mógł skupić się na pracy w karetce. Fantazjował o seksie z dziewczynką. Ale na tym się nie skończyło. Zboczeniec postanowił wcielić w życie swoje chore żądze. Zalogował się na czacie na popularnym portalu internetowym. Szybko znalazł tam 14-letnią

Małgosię i zaczął z nią pisać. Rozmowa w krótkim czasie zeszła na tematy erotyczne.

Ratownik przysłał jej nawet swoje zdjęcie w mundurze strażackim. Był przekonany, że dziewczynka jest sama w domu, więc nalegał na namiętne spotkanie. Wulgarnie zapewniał uczennicę, że będzie to upojna randka.

Napisał Małgosi na czacie m.in. „Wyliżę ci… do samego kręgosłupa”. Piotr K. obiecał, że przywiezie ze sobą dobre wino. Obsesyjne pożądanie zaślepiło go tak bardzo, że bez wahania wsiadł do swojego renaulta. Nie zdejmując nawet służbowego uniformu medycznego, pojechał pod wskazany przez dziewczynkę adres na terenie gminy Brwinów. Nie wiedział, że 14-letnia Małgosia nie istnieje i podszywali się pod nią współpracownicy Zbigniewa Stonogi, działacza społecznego i wideoblogera, który jest znany z tego, że tropi również pedofilów.

Trafił w ręce policjantów
Na umówione spotkanie zamiast dziewczynki przyszli policjanci i Zbigniew Stonoga, który wszystko nagrał kamerą. Kiedy około godz. 1 Piotr K. zatrzymał się w małej uliczce przed domem nastolatki, zauważył funkcjonariuszy. Zaskoczony, w akcie desperacji zaczął uciekać samochodem. Zawrócił auto z piskiem opon. – Niewiele brakowało, aby potrącił interweniującą policjantkę – mówi Stonoga, który znany jest z nieszablonowych metod działania. – W ostatniej chwili odepchnął ją Damian Cichocki, mój współpracownik, który również uczestniczył w akcji i sam wpadł na maskę renaulta
– wspomina Stonoga. On sam zajechał samochodem drogę Piotrowi K. Dopiero wtedy spanikowany 46-la-tek zatrzymał się. Policjanci z Brwinowa zakuli go w kajdanki i wsadzili do radiowozu.

Piotr K. był w szoku. Nie spodziewał się, że zamiast do łóżka z nastolatką trafi w ręce stróżów prawa! Zbigniew Stonoga zapytał go, jak to możliwe, że zawodowo ratuje ludzkie życie, a chce skrzywdzić dziecko. – Mężczyzna nie potrafił tego wyjaśnić, ale przyznał, że cały wieczór siedział na czacie i szukał kogoś do seksu. Bulwersujące jest to, że świadomie umawia się na seks z 14-latką – podkreśla Stonoga. Otwocczanin przed kamerą przyznał, że to, co zrobił, było straszną głupotą. – Czy nie mógł się pan umówić z dorosłą kobietą? – dociekał Stonoga. Jednak 46-latek nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie.

Usłyszał zarzuty
Sprawę zboczeńca z Otwocka wyjaśniają policja i prokuratura w Pruszkowie. – 46-letni mężczyzna został zatrzymany – potwierdza asp. Karolina Kańka z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. – Jeszcze tego samego dnia, w piątek, został przesłuchany i usłyszał zarzut. Mężczyzna odpowie za składanie osobie małoletniej poniżej 15 lat pro poddania się innej czynności seksualnej. Za to grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności – tłumaczy asp. Kańka.

Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Mimo postawionego zarzutu w piątek wieczorem Piotr K. opuścił policyjną celę i mógł wrócić do domu.

Zawiódł zaufanie
Strażacy i pracownicy służby medycznej są zbulwersowani i zszokowani, że człowiek, który od lat aktywnie pomaga innym, nagle okazał się zboczeńcem. – Piotr K. często angażował się w różne akcje charytatywne i zbiórki krwi, m.in. na terenie Otwocka czy Józefowa – tłumaczą ratownicy z powiatu otwockiego. Przez kilka lat wyjeżdżał także na obozy harcerskie z młodzieżą.

– Przecież on ma rodzinę, dzieci. A teraz przekreślił niemal wszystko, splamił strażacki mundur i medyczny uniform, chociaż nie jest ratownikiem, tylko kierowcą karetki. To, co zrobił, jest niemoralne i godne potępienia – podkreślają strażacy i ratownicy.

FILM NAKRĘCONY PRZEZ ZBIGNIEWA STONOGĘ PODCZAS ZATRZYMANIA PIOTRA K. MOŻNA ZNALEŹĆ NA JEGO PROFILU NA FACEBOOKU: zbigniewstonoga.ilovezuckerberg

REKLAMA

REKLAMA