Przeżył zderzenie z dwoma tirami

W zderzeniu z kolosem na drodze osobówka nie ma szans! A jednak wielkie szczęście miał 28-letni kierowca citroena, w którego wjechały aż dwa tiry. – Cud, że mężczyzna wyszedł z tego bez szwanku – mówią ratownicy, którzy interweniowali na miejscu zdarzenia.

AGNIESZKA JASKULSKA

tir

W środę, 30 listopada wczesnym rankiem młody kierowca jechał citroenem z okolic Kętrzyna. – Około godz. 8 na drodze krajowej nr 50 w gminie Kołbiel mężczyzna chciał skręcić w kierunku miejscowości Rudno i we właściwy sposób to sygnalizował – mówi asp. sztab. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Za citroenem pędził tir na otwockich rejestracjach. Jego kierowca nie zauważył osobówki, która prawidłowo zatrzymała się na wysokości Rudna, aby skręcić w lewo, i tir uderzył w tył osobówki. Siła uderzenia była tak duża, że obróciła citroena i wypchnęła auto na przeciwległy pas ruchu, którym jechał kolejny tir, tym razem na radomskich rejestracjach.

Druga ciężarówka też uderzyła w osobówkę. Auto wbiło się w zbiornik z olejem napędowym jednego z kolosów. – Silnik citroena do-słownie wyrwało z auta, a zbiornik ciężarówki został uszkodzony. Wyciekło z niego ponad 500 litrów ropy – tłumaczy bryg. Krzysztof Tuszowski z otwockiej straży pożarnej.

Ratownicy podkreślają, że sytuacja wyglądała bardzo poważnie. – Cud, że kierowca osobówki przeżył to koszmarne zderzenie z dwoma tirami – tłumaczą ratownicy, którzy interweniowali na miejscu. – Kierujący citroenem mężczyzna został ranny i trafił do szpitala. Okazało się jednak, że doznał tylko lekkich obrażeń i już po kilkunastu godzinach mógł opuścić placówkę medyczną – dodając ratownicy.

Okoliczności i przyczyny zdarzenia wyjaśnia policja. – Kierowcy uczestniczący w tym zdarzeniu byli trzeźwi – potwierdza asp. sztab. Sylwia Durlik. Sprawcą poważnie wyglądającej kraksy okazał się 26-letni kierowca tira na otwockich rejestracjach. – Został on ukarany mandatem – dodaje Durlik.
Na miejscu interweniowały również służby Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zajęły się one usunięciem ropy, która wyciekła ze zbiornika tira do rowu. W akcji brała udział również wojskowa straż pożarna w Celestynowie oraz druhowie z OSP Celestynów.

REKLAMA

REKLAMA