Ukrainiec napadł na kobietę

Bandzior upatrzył sobie ofiarę na przystanku autobusowym. Śledził kobietę i zaatakował ją tuż przed domem. Agresywnego bandytę zatrzymali mieszkańcy, którzy oddali go w ręce policji.

AGNIESZKA JASKULSKA

ukr

Kilka dni temu na terenie Wawra doszło do brutalnego rozboju. 30-letni mężczyzna namierzył kobietę, która wysiadła z autobusu na przystanku. Mieszkała niedaleko. Zbir szedł za nią i obserwował każdy jej ruch. Wracająca do domu kobieta rozmawiała przez telefon z matką. Wtedy znienacka zaatakował ją.

– Sprawca dusił kobietę i kilka razy bardzo mocno uderzył ją w twarz. Wyrwał jej torebkę i zaczął uciekać – tłumaczy komisarz Joanna Węgrzyniak z komendy rejonowej Praga-Południe.

Bliscy kobiety, którzy wyszli po nią na ulicę, usłyszeli, co się dzieje. Razem z mieszkającymi w pobliżu przechodniami rzucili się w pościg za uciekającym bandziorem. Brutal nie miał szans. Po kilku chwilach dopadli go. Odważni mężczyźni powalili bandytę na ziemię i wezwali policję.

– W godzinach wieczornych policjanci z komisariatu w Wawrze otrzymali zgłoszenie o ujęciu przez mieszkańców osoby podejrzewanej o rozbój – mówi komisarz Węgrzyniak. – Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. Skradzione rzeczy wróciły do właścicielki. Okazało się, że sprawcą rozboju był 30-letni obywatel Ukrainy, który trafił do policyjnej celi – dodaje komisarz. Teraz grozi mu do 12 lat więzienia.

REKLAMA

REKLAMA