Na łyżwy jednak do parku

Z małym opóźnieniem, ale na pewno będzie! Sztuczna ślizgawka w parku miejskim może zostać otwarta już pod koniec tygodnia, jeśli tylko pogoda na to pozwoli.

lyz

Mieszkańcy Otwocka jeszcze przed zbliżającymi się świętami będą mogli pojeździć na łyżwach. Jednak lodowisko ma powstać w parku, a nie na terenie zieleni miejskiej, jak wcześniej informowaliśmy.

Zmiana planów
Inną lokalizację ślizgawki, która dotychczas znajdowała się w parku miejskim, zaproponowali na początku października br. otwoccy radni. Ich zdaniem lodowisko szpeci park, dlatego lepszym rozwiązaniem jest uruchomienie go po sąsiedzku, na terenie po dawnej zieleni miejskiej. Mamy połowę grudnia, a plac nie został do tego przygotowany, choć radni na jego zagospodarowanie jeszcze przed wakacjami przeznaczyli ok. 190 tys. zł. Docelowo mają tam powstać m.in. boiska do siatkówki plażowej i piłki nożnej oraz altanki, ławki i miejsce do grillowania, tak aby mieszkańcy mogli w tym miejscu wypoczywać w wolnym czasie. Prace miały rozpocząć się od postawienia toalety publicznej i wybudowania przyłączy. „Linia” pisała o tym w połowie listopada.

Jak tłumaczy naczelnik wydziału kultury i promocji w urzędzie miasta, stan terenu nie pozwolił na to, aby przenieść tam lodowisko.

– Nie ma technicznych możliwości, żeby w tak krótkim czasie uruchomić lodowisko na terenie dawnej zieleni miejskiej, bo nie ma tam prądu. Poza tym nie wyobrażam sobie, żeby przy dodatniej temperaturze ludzie chodzili po błocie, zanim wejdą na lodowisko. Tamten teren musiałby zostać w całości utwardzony, czego radni nie rozumieli, kiedy mówiliśmy im, że najpierw trzeba położyć na nim jakieś płyty – mówi w rozmowie z „Linią” naczelnik Andrzej Wysoczański.

Lodowisko z poślizgiem
W poprzednich sezonach zimowych na łyżwach można było jeździć już od początku grudnia. W tym roku jest mały poślizg z otwarciem lodowiska. Naczelnik za to opóźnienie obwinia radnych. – Dzwonią do nas zawiedzeni mieszkańcy, którzy narzekają, że w Otwocku jeszcze nie ma lodowiska. Problem tkwi w decyzjach rady miasta, która przez większość roku twierdziła, że lodowisko w ogóle nie powstanie. Radni obudzili się na sesji 2 grudnia i przegłosowali Wieloletnią Prognozę Finansową, w której znalazły się środki i zapisy o realizacji programu „Moje lodowisko”. Dlatego dopiero teraz możemy podjąć stosowne działania. Mieszkańcy powinni podziękować radzie miasta, że lodowisko będzie otwarte tak późno – uważa Andrzej Wysoczański.

Nie zgadza się z nim przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski. – Od początku zaznaczaliśmy, że chcemy, aby w Otwocku funkcjonowało lodowisko, tylko zależało nam na tym, żeby ślizgawka była estetyczna i odpowiadała obecnym standardom. Co więcej, podkreślaliśmy, że na korzystanie z lodowiska muszą mieć zniżki wszyscy mieszkańcy Otwocka niezależnie od wieku. Ustawa przewiduje, że rada może dokonywać zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej dopiero wtedy, gdy taki projekt uchwały przedłoży prezydent. Wspomniany projekt otrzymaliśmy bardzo późno po wielu prośbach. Dlatego program „Moje lodowisko” został wpisany najwcześniej, jak to było możliwe. Myślę, że prezydent powinien skupić się na rozwiązywaniu problemów, a nie na ich piętrzeniu – przyznał w rozmowie z „Linią” szef rady miasta.

Urząd miasta rozstrzygnął już przetarg na lodowisko i w ubiegłym tygodniu podpisał umową z wykonawcą. Koszt sztucznej ślizgawki to ponad 200 tys. zł. Teraz wszystko zależy już tylko od pogody. Jeśli nie będzie zbyt ciepło, na łyżwach będzie można pojeździć już pod koniec tygodnia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s