Mały podbój Łokietka

To jest zabór, aneksja, dzielenie i skłócanie ludzi! – grzmiał radny Marek Płaczek na wieść o planowanych zmianach granic Karczewa. Radni przyjęli uchwałę intencyjną w sprawie ogłoszenia konsultacji społecznych dotyczących włączenia do miasta części Otwocka Małego. Chodzi o tereny po Traktor-exporcie, na których ma powstać osiedle mieszkaniowe.

SYLWIA WYSOCKA

Te obszary mają być przyłączone do Karczewa.  Warto zaznaczyć, że Marek Płaczek jest radnym wybranym właśnie z Otwocka Małego

Te obszary mają być przyłączone do Karczewa. Warto zaznaczyć, że Marek Płaczek jest radnym wybranym właśnie z Otwocka Małego

O włączenie do Karczewa leżących w obrębie Otwocka Małego terenów zabiega ich nabywca, właściciel firmy Rezaw-Plast. Inwestor zamierza postawić tam osiedle domów wielorodzinnych. Jednak zanim rozpocznie budowę, chciałby, aby teren, na którym będzie prowadzona inwestycja, został włączony do miasta. – Zdaniem właściciela firmy nie bez znaczenia dla przyszłych nabywców, którzy chcieliby kupić tam mieszkania, może być to, czy będą zameldowani w mieście, czy na wsi – tłumaczył na listopadowej sesji burmistrz Dariusz Łokietek.

Miasto przyłączy wieś
Władze gminy przychyliły się do wniosku inwestora w ten sposób, że zaproponowały możliwość przeprowadzenia konsultacji społecznych. Mieszkańcy Karczewa i Otwocka Małego opowiedzieliby się w nich za zmianą granic miasta albo przeciwko niej. Problem w tym, że teren, który miałby podlegać włączeniu w obszar miejski, nie dotyczy tylko działek inwestora.

– Nie ma możliwości uwzględnienia tylko tych działek, na których inwestor będzie realizował swoje plany. Dlatego konsultacjom podlegałby obszar Otwocka Małego położony po wschodniej stronie obwodnicy Karczewa, czyli drogi 801 – wyjaśnia burmistrz. Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały, teren ten jest faktycznie zrośnięty z obszarem miejskim, a jego przynależność do terenów wiejskich jest tylko formalna.

Przedwyborcza zagrywka?
Zupełnie innego zdania jest przedstawiciel społeczności Otwocka Małego radny Marek Płaczek. Bardzo krytycznie ocenił on nie tylko pomysł zmiany granic, nazywając go rozbiorem Otwocka Małego, ale nawet zamiar przeprowadzenia konsultacji społecznych, w których mają wziąć udział mieszkańcy obu miejscowości. – Temat „aneksji” Otwocka Małego przez Karczew wraca co jakiś czas. Nie sądziłem, że powróci także teraz. Dla mnie jest to zagrywka przed wyborami w celu ustanowienia nowego podziału gminy. Jestem lokalnym patriotą i drażnią mnie próby takich zmian administracyjnych, bo to się zwykle źle kończy. Próbowano przesunąć granice między Otwockiem Wielkim a Nadbrzeżem, czego efektem jest trwająca do dziś sąsiedzka niechęć albo nawet nienawiść. Dlatego postuluję rozważenie odstąpienia od tego pomysłu – zwracał uwagę radny Płaczek.

– Niech deweloper najpierw postawi budynki, a dopiero później domaga się zmian administracyjnych, bo jeszcze nic nie zrobił, a już wysuwa żądania. Jestem przeciw temu podziałowi. Uważam, że odbywa się on z myślą o przyszłych wyborach samorządowych – podkreślał, prosząc radę, aby nie głosowała za ogłoszeniem konsultacji.

Sytuację na sesji starał się załagodzić radny Michał Rudzki.

– Uchwała ma charakter intencyjny, nie rodzi skutków prawnych w postaci podziału nieruchomości, tylko umożliwia zorganizowanie konsultacji społecznych. Dopiero po ich zakończeniu będzie przygotowana uchwała wyrażająca stanowisko rady. Ważne jest, żebyśmy umożliwili mieszkańcom wypowiedzenie się w tej sprawie, a potem uwzględnili ich głos przy podejmowaniu decyzji – tłumaczył Rudzki. Przy czym zgodził się z radnym Płaczkiem, że ewentualna zmiana granic powinna odbyć się dopiero po realizacji inwestycji.

Konsultacje jak na Krymie…
Te zapewnienia nie rozwiały obaw radnego z Otwocka Małego. Zauważył on nawet, że konsultacje społeczne będą przypominać te prowadzone w sprawie przyłączenia Krymu do Rosji. – To jest aneksja, zabór, rozdarcie wsi na pół – argumentował. Konsultacje mają być prowadzone zarówno wśród mieszkańców Otwocka Małego, który liczy kilkuset mieszkańców, jak i Karczewa, gdzie mieszka kilka tysięcy osób. Jeśli ktoś ma decydować, to jego zdaniem takie prawo powinni mieć mieszkańcy Otwocka Małego. Ale w opinii prawnika urzędu takie rozwiązanie nie jest możliwe. Radnego Płaczka poparł Mateusz Stanaszek, który uważa, że Karczew powinien szukać innych rozwiązań, żeby ludzie chcieli się w nim osiedlać, np. dofinansować przedłużenie pierwszej strefy biletowej.

Ostatecznie większością 10 głosów „za” radni podjęli uchwałę intencyjną w sprawie konsultacji społecznych. Teraz rada planuje zwołanie posiedzenia komisji, które będzie poświęcone wyłącznie tematowi konsultacji.

Komentarz:

  • Dariusza Łokietka, burmistrza Karczewa
    n Jako burmistrz muszę patrzeć na interes i dobro gminy. Dla mnie wystąpienie przedsiębiorcy – właściciela firmy Rezaw-Plast – jest jak najbardziej zasadne. Dzięki takiemu ruchowi, czyli zmianie granic Karczewa, zarówno on, jak i nasza spółka KPEC, która także planuje na hektarowej działce w Otwocku Małym budowę ok. 100 mieszkań w ramach TBS-ów, mogą mieć łatwiejszą drogę do pozyskania nabywców na te lokale. A jak oni znajdą nabywców, my zyskamy nowych mieszańców, czyli podatników. Argumentacja radnego Marka Płaczka, który proponuje, żeby deweloper najpierw wybudował domy, a później wystąpił z wnioskiem o zmianę terenu na miejski, jest odwróceniem porządku, bo człowiek, który zastanawia się nad kupnem mieszkania, najpierw rozważa wszystkie za i przeciw. To, czy ma możliwość kupienia za tę samą cenę mieszkania na wsi, czy w mieście może być dla wielu osób ważne. Nam zależy, żeby osiedle powstało, i mam nadzieję, że przyczyni się to do rozwoju Karczewa. Jeśli to przedsięwzięcie się powiedzie, powstanie ok. 500 nowych mieszkań dla ok. dwóch tysięcy mieszkańców. W skali gminy to będzie bardzo znaczące, dlatego jest to dla nas jeden ze strategicznych tematów. Chcemy do tego podejść bardzo poważnie.

One response to “Mały podbój Łokietka

  1. Bardzo dobrze,to powinno mieć miejsce już dawno. Dobry Miasta i gminy jest ważniejsze niż „widzimisie” kilkuset mieszkańców. Budowa osiedla to zastrzyk nowych mieszkańców dla naszego miasteczka, więc wpływy z podatków, obrót sklepów, same plusy. Nie dziwię się inwestorowi że woli budować na terenach miejskich niż wiejskich, dla ludzi na pewno będzie istotne że metr2 mieszkania na wsi powinien być tańszy niż w mieście, a cena na pewno będzie miejska.
    Pozdrawiam

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s