„Jaracz” po odbiorach

Otwocki teatr, już po remoncie i rozbudowie, jest gotowy na pierwsze przedstawienie. Otwarcie „Jaracza” odbędzie się w sobotę, 17 grudnia. Choć projekt nie był idealny, budynek przeszedł wymagane odbiory. Nie obyło się jednak bez dodatkowych robót.

ALEKSANDRA CZAJKOWSKA

Aby otworzyć teatr, wystarczy tylko podpisać protokół odbioru inwestycji z wykonawcą
Aby otworzyć teatr, wystarczy tylko podpisać protokół odbioru inwestycji z wykonawcą. www.facebook.com/otwockmiastozdobrymklimatem

Na ostatniej prostej prace w budynku teatru nabrały zawrotnego tempa i mimo wcześniejszych mało optymistycznych prognoz udało się zakończyć inwestycję jeszcze w jubileuszowym dla miasta roku. A tym samym dotrzymać terminu wynikającego z umowy, czyli 15 grudnia. W ciągu ostatnich tygodni wykonawca prowadził roboty prawie codziennie, także do późnych godzin. Efekt już wkrótce będą mogli ocenić sami mieszkańcy.

Teatr jest już po odbiorach sanepidu, straży pożarnej i inspektora nadzoru budowlanego. Został tylko do podpisania protokół odbioru inwestycji z wykonawcą. Ale o ile kontrola sanepidu poszła gładko, to straż zgłosiła kilka uwag. – Roboty, które wynikały z zaleceń straży pożarnej, zostały wykonane. Aneksy nie są podpisane, są sporządzone protokoły konieczności na zakres robót który był wymagany do wykonania. Część robót, dotyczy likwidacji słupa energetycznego i odcinka linii energetycznej. Z racji tego, że kończy się ona naprzeciwko teatru od strony ul. Sosnowej, a nie zasila już żadnego obiektu, słup jest zbędny. Wystąpiono też z wnioskiem o zakup mebli, które będą częściowym wyposażeniem teatru, jeśli chodzi o szatnie i biurka, niezbędne do funkcjonowania teatru – wyjaśniła radnym na komisji na początku grudnia naczelnik wydziału inwestycji w urzędzie miasta Anna Gut.

Przewodniczący rady miasta Jarosław Margielski zapytał, z jakich powodów podpisano protokoły konieczności robót dodatkowych, skoro miasto budowało całkiem nowy obiekt zgodnie z przyjętym projektem. – Niestety była rozbieżność zdań między strażakami. Ten, który opiniował projekt, jest rzeczoznawcą, nie pracownikiem instytucji wydających zgody na użytkowanie tego obiektu, dlatego też nie było w projekcie tych elementów, których zażądał strażak odbierający inwestycję, m.in. oświetlenia awaryjnego budynku – odpowiedziała naczelniczka. Między innymi dlatego  prezydent skierował do rady miasta wniosek o przekazanie tuż przed otwarciem teatru jeszcze 135 tys. zł. (w tym ok. 95 tys. zł na roboty dodatkowe). – Dlaczego miasto nie wyciąga konsekwencji wobec projektanta, który zaprojektował obiekt w taki sposób, że musimy w tej chwili podpisywać aneksy i płacić za roboty dodatkowe tylko po to, żeby teatr mógł być oddany do użytkowania? – dopytywał Margielski. Odpowiedział mu wiceprezydent Piotr Stefański.
– Najpierw chcemy zakończyć inwestycje, dopiero potem zbierzemy wszystkie zmiany, które zostały dokonane ze względu na niewłaściwe zaprojektowanie budynku. Wtedy będziemy dochodzili swoich praw od projektanta tego teatru – zapewniał zastępca prezydenta. Argumenty te jednak nie przekonały większości radnych, którzy zdecydowali o nieprzesuwaniu w tegorocznym budżecie  dodatkowych środków na teatr.

– Nie będziemy teraz płacili, bo pan prezydent chce go szybko otworzyć, a nie dopilnował etapu projektowania, odbioru projektu. Mieszkańcy nie będą płacili z podatków za błędy w nadzorze realizacji inwestycji. Teraz to miasto powinno wyciągnąć konsekwencje wobec projektanta i to on powinien pokryć koszty robót dodatkowych, które wynikają z błędnie wykonanego projektu. Jak teraz zapłacimy, to możemy zapomnieć, że odzyskamy pieniądze – podkreślał szef rady miasta. Naczelnik Anna Gut zwróciła uwagę, że kwota 135 tys. zł nie wynika w całości z popełnionych przez projektanta błędów. Są w tym również zmiany w nagłośnieniu, akustyce i oświetleniu teatru, o które zabiegali też radni. Dodała, że na sumę 135 tys. zł składają się również likwidacja słupa i przebudowa linii energetycznej (ok. 13 tys. zł). A za ok. 26 tys. zł miały być zakupione meble do teatru, ponieważ jak wyjaśniała naczelnik, z pierwotnie zaplanowanych na ten cel pieniędzy sfinansowano dodatkowe roboty. – Trzeba było najpierw zdjąć pieniądze na meble, a potem wystąpić o środki na roboty dodatkowe. A nie za pieniądze przeznaczone na meble wykonać roboty dodatkowe, a teraz mówić „dajcie pieniądze na meble” – podsumował sprawę radny Przemysław Bogusz.

Od autora:

  • Mimo że radni nie przeznaczyli w budżecie pieniędzy, to jakoś udało się zakończyć inwestycję i teatr czeka na przecięcie wstęgi. W tym tygodniu miasto ma podpisać protokół odbioru z wykonawcą. Słup nie został przeniesiony, a sprawa mebli, jak widać, stała się nieaktualna. Czy to magia świąt, czy daty referendum?
  • I S says:

    Rada Miasta przeszkadza…

    • mik says:

      o tak, są tacy, którym przeszkadza. Ale proszę mi wierzyć, że w opinii wielu osób nie przeszkadza a pilnuje. i bardzo dobrze.

2 thoughts on “„Jaracz” po odbiorach”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

REKLAMA

REKLAMA