Druga młodość „Dziadka”

Czy opustoszała willa „U Dziadka” przy ul. Mickiewicza znów będzie tętniła życiem? Pojawił się pomysł, żeby w zaniedbanym, zabytkowym budynku powstało Centrum Kultury Drewnianej. – Prowadzimy rozmowy w tej sprawie, sprawdzamy możliwości, niewykluczone, że dojdziemy do porozumienia – mówi wicestarosta Paweł Rupniewski.

zdjecie-do-dziadka
Willa „U Dziadka” powstała w 1920 roku na terenach wydzielonych z folwarku „Stasiówek” powstałego obok słynnych „Brzegów” należących do Elwiro Andriollego. Wraz z sąsiednimi willami „Agatka” oraz „Jamnik” stanowiła zespół wypoczynkowy. Po wojnie budynek zajęła Armia Radziecka i znajdował się w nim szpital. Później został przeznaczony na ośrodek opiekuńczy prowadzony przez „Dziadka” Kazimierza Lisieckiego. Początkowo ośrodek miał być tylko letniskiem, ale z uwagi na dużą liczbę powojennych sierot prowadził stałą działalność. W 2012 roku willa została wyłączona z użytkowania. Dwa lata później stała się polem badań interdyscyplinarnych „Warsztaty świdermajer” organizowanych przez Politechnikę Warszawską, SGGW oraz społeczników.

SYLWIA WYSOCKA

Pod koniec ubiegłego roku na posiedzeniu zarządu powiatu otwockiego rozpatrywano pismo generalnej konserwator zabytków Magdaleny Gawin, w którym proponuje ona, aby powiat przekazał budynek przy ul. Mickiewicza 43/47 na siedzibę Centrum Kultury Drewnianej. Obiekt, którym zainteresowane jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, to pochodząca z 1920 r., od czterech lat wyłączona z użytkowania, drewniana willa „U Dziadka”. Stworzenie takiej instytucji byłoby szansą na przywrócenie zabytku do życia. Jedną z propozycji jest włączenie centrum w struktury Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Budynek w Świdrze mógłby działać jako obiekt pokazowy instytutu. Odbywałyby się tu badania i studia nad architekturą drewnianą, prowadzono by działalność naukową i wydawniczą, ale też byłoby to miejsce, w którym przekazywana byłaby praktyczna wiedza, a zainteresowani mogliby doskonalić praktyczne umiejętności w zakresie obróbki drewna i renowacji zabytkowej architektury.

Dziś trudno przesądzić, czy tak się stanie, ponieważ zarząd powiatu nie podjął jeszcze żadnych decyzji i rozważa wszystkie za i przeciw takiego rozwiązania. – Mimo że budynek został wyłączony z użytkowania, jest położony na atrakcyjnej działce będącej częścią Ogniska Wychowawczego „Świder” im. Kazimierza Lisieckiego „Dziadka”, dlatego na razie sprawdzamy różne możliwości – przyznaje w rozmowie z „Linią” wicestarosta Paweł Rupniewski.

– Chcielibyśmy uratować ten budynek, ale jednocześnie staramy się uniknąć zarzutów, że powiat pozbywa się majątku. Analizujemy różne rozwiązania, np. zamianę nieruchomości na inną działkę Skarbu Państwa. Ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęliśmy, na razie prowadzimy wstępne rozmowy – dodaje wicestarosta.

Sprawą zainteresowany jest także społeczny opiekun zabytków w powiecie otwockim Wiktor Lach, który uważa, że to ogromna szansa na uratowanie zaniedbanej willi. – Na obecnym etapie nie możemy jeszcze mówić o szczegółach przedsięwzięcia, ponieważ o ostatecznym kształcie ewentualnego Centrum Kultury Drewnianej zdecydują wszystkie zainteresowane strony: ministerstwo, mazowiecki konserwator zabytków, starostwo powiatowe w Otwocku oraz organizacja pozarządowa, która będzie współpracowała z Narodowym Instytutem Dziedzictwa przy prowadzeniu różnego rodzaju działań. Centrum Kultury Drewnianej to miejsce, którego bardzo brakuje otwockiej społeczności. Budynek „U Dziadka” jest zabytkiem, konserwator będzie dążył do objęcia go całkowitą ochroną, a mało który podmiot byłby w stanie finansowo sprostać narzuconym wtedy wymogom. Dlatego stworzenie w willi Centrum Kultury Drewnianej, wyremontowanie jej i utrzymanie bieżącej działalności pod auspicjami ministerstwa to duża szansa na przywrócenie tego obiektu do życia – uważa Wiktor Lach.

W połowie stycznia ma dojść do spotkania między zainteresowanymi stronami. Być może wtedy poznamy więcej konkretów dotyczących propozycji generalnego konserwatora zabytków.

REKLAMA

REKLAMA