Studniówki 2017

Tak bawili się na studniówce uczniowie „Ekonomika”

Ten pierwszy bal

7 stycznia, nieco ponad 100 dni przed egzaminem dojrzałości, uczniowie Zespołu Szkół Ekonomiczno–Gastronomicznych im. Stanisława Staszica bawili się na swojej studniówce. Tym samym rozpoczęli sezon balów maturalnych w Otwocku.

Studniówkę wspomina się latami. Tak też z pewnością będzie w przypadku uczniów „Ekonomika”. Tego wieczoru i tej nocy tegoroczni maturzyści choć na chwilę zapomnieli o nauce i obowiązkach i dali się porwać dobrej zabawie. Ich wyjątkowy bal odbył się w sali bankietowej „U Wielgołaskich”.

Młodzież w eleganckich strojach wyglądała pięknie i dostojnie. Uczniom towarzyszyli dumni rodzice, grono pedagogiczne oraz władze miasta i powiatu. Przy takiej widowni nawet największa trema ustąpiła wraz z pierwszym krokiem poloneza. W sumie w trzech turach zatańczyło go aż sześć klas.

Po uczniach na parkiecie zaprezentowali się dyrektor szkoły Apolonia Żołądek i prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak, którzy walcem rozpoczęli studniówkową zabawę. Tańcom nie było końca prawie do rana. Jednak wszystko, co dobre, szybko się kończy i już w tygodniu młodzież przystąpiła do egzaminów zawodowych. Teraz przed nimi okres wytężonej pracy. – Życzę wszystkim jak najlepszych wyników, także na maturze, i powodzenia w dorosłym życiu – mówiła dyrektor Apolonia Żołądek. Trzymamy kciuki za maturzystów!

Studniówka w LO im. J. Słowackiego

Zabalowali przed maturą!

Dla jednych studniówka to moment, od którego zaczynają solidną naukę do matury. Inni już od dawna są w wirze przygotowań do najważniejszego egzaminu w życiu. Jednak w sobotę wszyscy zapowiadali, że w studniówkową noc skupią się tylko na zabawie. Słowa dotrzymali! Ostatni goście opuścili salę po godzinie szóstej rano…

Bal studniówkowy uczniów Liceum im. J. Słowackiego poprzedziły kilkutygodniowe przygotowania. Tego wieczoru wszystko musiało wyglądać idealnie: dobrze skrojone garnitury, świeżo wyprasowane koszule, perfekcyjnie uczesane włosy i błyszczące, podkreślające figurę sukienki.
Uroczystość rozpoczęła się tuż po godzinie 20 od tradycyjnego poloneza, którego maturzyści, ze względu na dużą ich liczbę, tańczyli w dwóch turach. Zgromadzeni wokół rodzice, pracownicy szkoły, a także goście specjalni z podziwem patrzyli na młodzież. W oczach niejednego rodzica można było dostrzec łzy wzruszenia. – To dla mnie niezwykły moment. Patrząc na swoją córkę, uświadomiłam sobie, że stała się już dorosłą kobietą – wyznała wzruszona mama jednej z tegorocznych maturzystek.

Po uroczystym tańcu nadszedł czas na podziękowania i życzenia. Uczniowie wręczyli bukiety kwiatów swoim wychowawcom i dyrekcji szkoły oraz gościom specjalnym, wśród których byli m.in. wicestarosta otwocki Paweł Rupniewski, wiceprzewodnicząca rady powiatu Barbara Markowska, wiceprezydent Otwocka Agnieszka Wilczek oraz wiceprzewodnicząca otwockiej rady miasta Magdalena Nowak. Goście życzyli młodzieży dobrych wyników na egzaminach, ale wcześniej udanej zabawy studniówkowej. Na koniec części oficjalnej głos zabrał dyrektor szkoły Robert Pielak, który dokonał oficjalnego otwarcia imprezy.

Dalsza część studniówki miała już charakter nieoficjalny. Uczniowie opanowali parkiet, gdzie tańczyli i bawili się aż do białego rana.

Studniówka w LO im. Gałczyńskiego

Stacja graniczna

Na 109 dni przed maturą, w sobotę, 14 stycznia uczniowie trzecich klas Liceum im. K. I. Gałczyńskiego oddali się ostatniemu oficjalnemu szaleństwu. Teraz, przynajmniej teoretycznie, czeka ich już tylko nauka. Jednak tej wyjątkowej nocy zapewne nikt o niej nie myślał

Studniówka to jeden z najważniejszych balów w życiu. Czeka się na nią długo i zazwyczaj pamięta latami. To „stacja graniczna”. Z jednej strony preludium do egzaminu dojrzałości, kiedy symbolicznie wchodzimy do świata dorosłych. Z drugiej jest to moment, gdy beztroskę należy zastąpić pilną pracą podczas przygotowań do matury. Można dzielić czas na ten sprzed studniówkowego balu i po nim.

Z tego, co pamiętam z własnego świętowania (a było to 24 lata temu, czyli ładnych parę wiosen przed urodzeniem obecnych maturzystów…), sam bal budził ambiwalentne uczucia. Część oficjalna, podczas której tańczono poloneza, była raczej stresującym przeżyciem. Dopiero po niej puszczało napięcie i zaczynała się zabawa. Podejrzewam, że nic się w tej materii nie zmieniło.

Teraz – wybawieni, wytańczeni, wyszumieni – musicie, drodzy maturzyści, zakasać rękawy i wziąć się do nauki, ale nie martwcie się za bardzo. Będzie dobrze. Oby po latach ze szkolnej przygody pozostały wam tylko miłe wspomnienia. Zapewniam, że to jest możliwe.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s