Ten sklep okrada klientów!

Internetowa przestępczość to już plaga! Policyjne statystyki pokazują, jak łatwo z klienta e-sklepu można stać się ofiarą przestępstwa. Wśród setek osób oszukanych przez sklep internetowy audiocomp24 z Dolnego Śląska jest również Jakub M. z Otwocka.

AGNIESZKA JASKULSKA

oszust

Sklep internetowy audiocomp24 działał na rynku zaledwie przez kilka miesięcy ubiegłego roku, ale sprawiał wrażenie profesjonalnego i wiarygodnego serwisu. Miał również mnóstwo pozytywnych opinii i gwarantował błyskawiczną wysyłkę zakupionego towaru. Można było tam kupić m.in. elektronikę, sprzęt i części komputerowe, aparaty fotograficzne, telewizory, a nawet małe AGD, np. ekspres do kawy. Promocyjne ceny, choć zbliżone do rynkowych, skusiły wielu klientów. Nic dziwnego, że w krótkim czasie sklep audiocomp24 przeżywał oblężenie.

Na jego stronę trafił również 45-letni mieszkaniec Otwocka Jakub M., któremu wpadł w oko nowoczesny, automatyczny robot odkurzający iRobot. Mężczyźnie zależało na szybkiej przesyłce, a sklep gwarantował realizację zamówienia w ciągu siedmiu dni (obiecując, że koszt wysyłki to tylko 15 zł). Pan Jakub zrobił przelew na ok. 1,4 tys. zł na wskazane konto bankowe i z niecierpliwością czekał na paczkę. Jednak nigdy jej nie otrzymał. Otwocczanin pisał e-maile i dzwonił do sklepu internetowego. Dostał kilka lakonicznych informacji zwrotnych, w których sprzedawca zapewniał, że niebawem wyśle zakupiony towar, bo sklep jest w trakcie reorganizacji, i prosił pana Jakuba o cierpliwość. Ta skończyła się mieszkańcowi Otwocka kilka tygodni później, kiedy zrozumiał, że został bez pieniędzy i bez robota odkurzającego.

Mieszkaniec Otwocka zgłosił sprawę na policję. Przyznał potem śledczym, że cena odkurzacza nie różniła się za bardzo od rynkowej. – Robot był tańszy zaledwie o 20 zł, ale mężczyźnie zależało na szybkiej przesyłce, dlatego zdecydował się na zakupy właśnie w sklepie internetowym audiocomp24 – podkreśla prokurator Maciej Mrozek, który zajmuje się oszustwem.

Lawina zgłoszeń na policję

Szybko okazało się, że właścicielem audiocomp24 jest 57-letni Andrzej M., mieszkaniec Boguszowa-Gorców w woj. dolnośląskim. Mężczyzna za-łożył wiele firm (niektóre zarejestrowano w Anglii i USA), które wykorzystywał do tworzenia różnych stron, m.in. sklepów internetowych, np.: fleszpix, etanto, imediashop, lowbuy. Witryna audiocomp24 została zlikwidowana po tym, gdy poszkodowane osoby w całej Polsce zaczęły lawinowo zgłaszać się na policję. Niektóre z nich zostały oszukane na kilka czy kilkanaście tysięcy złotych.

W toku postępowania okazało się, że w proceder prowadzony przez Andrzeja M. zostało uwikłanych wiele osób. – Każdy sklep internetowy obsługiwał ktoś inny, kto prawdopodobnie nie miał pojęcia o tym, że bierze udział w nieuczciwym procederze. Większość z tych osób otrzymywała normalną pensję za usługi informatyczne – tłumaczy prokurator Mrozek. Potem, kiedy oszustwa wyszły na jaw, musieli gęsto tłumaczyć się przed organami ścigania. Wśród nich była Aneta L. z okolic Wałbrzycha. Kobieta rok temu uwierzyła Andrzejowi M. i udostępniła swoje dane do otworzenia witryny audiocomp24. Przyznała potem śledczym, że zajmowała się wyłącznie informatyczną obsługą strony i nic nie wiedziała o nieuczciwym postępowaniu swojego szefa. Jego inny pracownik, tłumacząc się przed organami ścigania, przyznał, że Andrzej M. miał kilka sklepów w sieci, ale wielu zamówień nie realizował. Okazało się również, że współwłaścicielką konta bankowego, na które wpływały pieniądze z przelewów od klientów, jest schorowana 80-letnia matka Andrzeja M. Kobieta skorzystała jednak z przysługującego jej prawa i odmówiła składania wyjaśnień.

Niedawno w Sądzie Rejonowym w Wałbrzychu toczyła się nawet sprawa przeciw Andrzejowi M., który usłyszał zarzut dokonania 73 oszustw w trzech sklepach internetowych. Mężczyzna tłumaczył się, że nie przechowuje towaru w magazynach, a zamawia go w hurtowni internetowej. Mimo że za oszustwo groziło mu osiem lat więzienia, dostał łagodny wyrok.

Nadal łowi naiwnych klientów w sieci
Jednak klientów, którzy wpłacali pieniądze, a nie doczekali się na przesyłkę, jest znacznie więcej. W internecie na różnych portalach widnieje mnóstwo skarg i negatywnych komentarzy na temat sklepów Andrzeja M. Oszukane osoby alarmują, że 57-latek z Dolnego Śląska nadal zajmuje się handlem
i łowi naiwnych – tym razem stawia na RTV, sprzęt i części komputerowe. Dlatego śledczy apelują do oszukanych osób o to, aby nie zwlekały
i zgłaszały się do komendy.

Po czym poznać nieuczciwego sprzedawcę? Śledczy podkreślają, że jeśli na stronie nie ma dokładnego adresu firmy, jej REGONU i NIP-u, brakuje daty założenia sklepu czy nazwiska właściciela, a pod podany numer telefonu nie można się dodzwonić i kontakt jest wyłącznie mailowy, to jest duże prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z oszustem. – Niestety, wiele osób przed zakupem w sieci nie sprawdza podstawowych danych sprzedawcy i robi przelew w ciemno. Kiedy przychodzi refleksja, że prawdopodobnie padliśmy ofiarą oszustwa, gorączkowo sprawdzamy wszystko, co mówi się i pisze o sklepie. Wtedy jednak jest już za późno – podkreśla prokurator Maciej Mrozek.

A powinno być na odwrót. Najpierw należy sprawdzić informacje o sklepie, zadzwonić, a dopiero potem zdecydować się na dokonanie płatności metodą „kup teraz”. Planując zakup, nie warto oszczędzać i lepiej wybrać się do tradycyjnego sklepu, obejrzeć sprzęt i mieć pewność, za co płacimy. Jeśli jednak kupujemy już w sklepie internetowym, to warto wybrać opcję płatności „za pobraniem”. Jest ona zwykle droższa o kilkanaście złotych, ale jeśli trafiliśmy na oszusta, to w takiej sytuacji nie stracimy pieniędzy. Cyberoszust nie wyśle przecież kurierem nieistniejącego towaru. Trzeba jednak mieć się na baczności i zawsze otworzyć przesyłkę przy kurierze. Oszuści są sprytni i pomysłowi, np. zamiast nowego laptopa czy telefonu wysyłają klientowi deskę albo cegłę.

Zanim kupisz w sklepie internetowym:

  • sprawdź, czy na internetowej witrynie sklepu znajduje się komplet informacji;
  • przeczytaj w sieci opinie innych kupujących;
  • skontaktuj się ze sprzedawcą przed złożeniem zamówienia, żeby sprawdzić jego autentyczność i przetestować dane kontaktowe widniejące na stronie;
  • sprawdź adres, pod którym jest zarejestrowana firma lub miejsce siedziby sklepu;
  • sprawdź, czy sklep internetowy ma regulamin;
  • sprawdź, czy sklep korzysta z odpowiedniego szyfrowania (oferuje bezpieczne połączenie https przy rejestracji i logowaniu);
  • sprawdź prawdziwość certyfikatów widniejących na stronie internetowej sklepu.

3 responses to “Ten sklep okrada klientów!

  1. Miałem nieprzyjemnośc zakupu w imadiashop. Największemu wrogowi nie życzę. Sprzęt (aparat) dotarł po miesiącu, faktura fałszywa, brak paragonu fiskalnego. Sprawę zgłosiłem do urzędu kontroli skarbowej. Pan Andrzej M. jest jak w jakiejś manii, słowotok, konfabulacje. Szczególne pretensje mam do Opineo – pozwala wystawiać fałszywe , pozytywne opinie (gość wystawia np 3 pozytywne opinie, wszystkie dotyczą „sklepów” malika), zaś prawdziwą opinię , przestrzegającą przed oszustem blokują. PRZESTRZEGAM przed OPINEO !!!!!!!!!!

    Lubię to

  2. Zostałem okradziony przez tego człowieka wiele miesięcy temu. Sprawa zgłoszona organom ścigania legła chyba przywalona stertą innych spraw. Ładnych kilka tysięcy przepadło. Nawet już chyba inni okradzeni zrezygnowali z działań bo w internecie zapanowała cisza w tym temacie. Żałosne, złodziej żyje sobie za ukradzione innym pieniądze i nic z tym zrobić nie można…..

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s