Na sanki nad Moczydło

Zima w pełni, a dzieci z Karczewa nie mogą iść na sanki, nawet gdy pada śnieg. W okolicy nie ma pagórka, z którego można by bezpiecznie pozjeżdżać.
Dlatego jeden z radnych wpadł na pomysł, żeby usypać nad Moczydłem górkę i stworzyć tam tor saneczkowy. W przedsięwzięcie zaangażował lokalnych przedsiębiorców. Teraz trzeba już tylko poczekać na większy śnieg…

SYLWIA WYSOCKA

sanki

Takiego miejsca w Karczewie mi brakowało – przyznaje radny Piotr Trzaskowski. – Zimą dzieci mają gdzie się poślizgać, ale gdzie iść na sanki? Gdzie poszaleć na górce, skoro ukształtowanie terenu w okolicy niespecjalnie sprzyja takim sportom? Pewnego dnia przyszedł mi do głowy pomysł, żeby usypać sztuczny stok, który można wykorzystać do zimowej zabawy na sankach – opowiada radny.

Pomysł był dziecinnie prosty, ale okazało się, że jego realizacja już taka nie jest. Trzeba było znaleźć lokalnych przedsiębiorców, którzy pokryją koszty usypania górki z piasku. – Po wielu staraniach wreszcie się udało. Prace rozpoczęły się na przełomie stycznia i lutego – relacjonuje radny.

Górka powstaje niedaleko Moczydła w bezpiecznym miejscu, z którego saneczkarze nie zjadą do jeziora czy na drogę, a podczas zabawy nie uderzą w żadną przeszkodę, taką jak głaz czy drzewo. Ma ona mieć ok. trzech-czterech metrów wysokości, planowana długość toru to ok. 15-20 metrów.

Wzniesienie musi być tak uformowane, żeby można było bez problemu nie tylko zjechać z góry, ale także wejść na szczyt, nie ześlizgując się przy tym. Oczywiście, żeby można było korzystać z toru, potrzebna jest odpowiednia pogoda, przede wszystkim opady śniegu. W razie potrzeby radny Trzaskowski deklaruje swoją pomoc. –  Duża część zimy jeszcze przed nami, mam nadzieję, że spełnią się prognozy mówiące o tym, że śnieg jeszcze spadnie. Jeśli wtedy trzeba będzie zagęścić pokrywę na górce, chętnie wezmę łopatę i przesypię tam śnieg z okolicy – zapowiada radny. – Mam nadzieję, że dzieci będą miały dzięki temu trochę dobrej, zimowej zabawy – dodaje.

Sztuczna górka jest inicjatywą tymczasową. Po sezonie zimowym przywieziony piasek zostanie zabrany z terenu przy Moczydle.

REKLAMA

REKLAMA