Powiat nie chce metropolii

Na nadzwyczajnej sesji, która odbyła się 7 lutego, rada powiatu przyjęła stanowisko w sprawie poselskiego projektu ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy. Radni zdecydowanie sprzeciwiają się wprowadzeniu ustawy metropolitalnej w zaproponowanej formie i trybie.

SYLWIA WYSOCKA

Radny Mateusz Rojek (z lewej) przedstawił najwięcej argumentów przeciwko przyjęciu stanowiska

Radny Mateusz Rojek (z lewej) przedstawił najwięcej argumentów przeciwko przyjęciu stanowiska

Jak wynika ze złożonego w sejmie projektu ustawy, miasto stołeczne Warszawa stałoby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, która objęłaby także ponad 30 podwarszawskich gmin. Mimo że jeden z sygnatariuszy, poseł PiS Jacek Sasin, powiedział Polskiej Agencji Prasowej, że w najbliższym czasie projekt nie będzie procedowany w parlamencie, podwarszawskie samorządy zaczęły formułować odnoszące się do niego stanowiska, apele i odezwy.

Stanowisko dotyczące planowanych zmian przygotowały też władze powiatu otwockiego. W przypadku utworzenia metropolii powiat miałby zostać podzielony. Cztery gminy (Józefów, Otwock, Karczew i Wiązowna) weszłyby w skład metropolii warszawskiej, a pozostałe (Celestynów, Kołbiel, Sobienie-Jeziory i Osieck) stałyby się częścią powiatów garwolińskiego lub mińskiego. Przedstawiając ten punkt porządku obrad, przewodniczący rady powiatu Dariusz Grajda najpierw odczytał list od burmistrza Podkowy Leśnej. Wzywa on władze podwarszawskich gmin do spotkań i niezwłocznego podjęcia wspólnych działań mających na celu wstrzymanie procesu legislacyjnego i wycofanie projektu ustawy z obrad sejmu. – Nie możemy zgodzić się na to, żeby część gmin została przyłączona do Warszawy, a część do sąsiednich powiatów. Nie możemy zgodzić się z niszczeniem wartości, którą budowaliśmy od 1990 roku, czyli idei przywiązania do małej ojczyzny – mówił Grajda. – Nie wyobrażam sobie, żeby część naszych mieszkańców załatwiała swoje sprawy w Garwolinie czy Mińsku Mazowieckim. Komunikacja jest tam fatalna, a pomysł powołania metropolii argumentuje się przecież chęcią poprawy transportu zbiorowego. Rozważam możliwość przeprowadzenia referendum w tej sprawie na terenie powiatu
i w każdej gminie. Czas pokaże, czy będzie ono potrzebne – dodał przewodniczący rady.

Dwa projekty
Do materiałów na sesję został dołączony przygotowany przez zarząd powiatu projekt stanowiska. Jednak radnym dostarczono też drugi projekt opracowany przez „grupę radnych”. Okazało się, że ta „grupa radnych” to tak naprawdę… jedna osoba – wicestarosta Paweł Rupniewski. I choć radni komentowali, że projekt jego autorstwa jest lepszy od tego pierwszego, pojawił się problem z trybem przyjmowania nowego stanowiska. Radny Krzysztof Szczegielniak przekonywał, że procedowanie stanowiska zgłoszonego przez jednego członka zarządu jest niezgodne ze statutem. Po zasięgnięciu opinii prawnej, według której statut w ogóle nie precyzuje trybu zgłaszania projektów stanowisk, potraktowano  propozycję wicestarosty jako autopoprawkę. Jej przyjęcie miało spowodować, że głosowanie nad pierwszym projektem stawało się bezprzedmiotowe.

– Mieliśmy projekt stanowiska, który nie do końca spełniał nasze oczekiwania. Zarząd powiatu stwierdził, że jeśli chodzi o tak ważną ustawę dotyczącą samorządu powinniśmy zachować się jak samorządowcy – stąd moja propozycja. Ale tak naprawdę liczymy na to, że jako samorządowcy wspólnie wypracujemy na sesji nasze stanowisko – tłumaczył wicestarosta Rupniewski. – Uważam, że powinniśmy podjąć je teraz, ponieważ to ustawodawca sam doprowadził do sytuacji, która graniczy z paniką. Ustawa w zaproponowanej formie jest gniotem pisanym na kolanie. Ogranicza zakres działań gmin, co wynika  bezpośrednio z jej zapisów. Odnoszę wrażenie, że tryb wprowadzania ustawy jest zmieniany dopiero pod wpływem reakcji społecznej, którą wywołał projekt.

O tym, że ma on być konsultowany, dowiedzieliśmy się w poniedziałek, 6 lutego. Obawiam się, że gdyby nie sprzeciw społeczny, ustawa zostałaby przyjęta błyskawicznie. Nam zależy na samorządności, dlatego potrzebne jest przyjęcie zaproponowanego stanowiska. O samorządzie najwięcej wiedzą samorządowcy – podkreślał wicestarosta.

Dwa głosy przeciwko
Od początku sceptyczni wobec przyjęcia proponowanego stanowiska byli dwaj radni Piotr Mateusz Kudlicki i Mateusz Rojek. Ten drugi w wystąpieniu poprzedzonym deklaracją, że wypowiada się jako przewodniczący komitetu Prawa i Sprawiedliwości w Józefowie, podkreślał, że argumenty podawane przez zwolenników stanowiska są nieprawdziwe, ponieważ nie są jeszcze znane ani tryb przyjęcia ustawy, ani jej ostateczna forma. – Nie będziemy pozbywać się swoich uprawnień ani suwerenności jako gminy. Gminy mają być włączone do metropolii, nie do Warszawy. Nieprawdą jest, że miało nie być w tej sprawie konsultacji społecznych – przekonywał radny Rojek. – Metropolia warszawska przejmie obowiązki powiatów, które w mojej ocenie są niewydolne. To jest projekt na razie niedoskonały, ale bardzo dobry – komentował Rojek.

Z kolei radny Kudlicki podkreślał, że samo powstanie metropolii warszawskiej jest procesem nieuniknionym. – Centralizacja kompetencji powiatowych jest w moim przekonaniu nieuchronna. Prędzej czy później metropolia warszawska musi powstać i uważam to za słuszne – mówił radny, oceniając, że głosy sprzeciwu wobec projektu ustawy i jego krytyka wynikają z uprzedzeń, a nie z wiedzy. – Powiaty są niewydolne, a gminy powinny zostać wsparte przychodami, z których dzisiaj korzysta wyłącznie stolica. Idea metropolitalna jest słuszna i ona zaistnieje – mówił radny. I dodał, że taka opinia ma swoje odzwierciedlenie nawet w projekcie stanowiska.

Ostatecznie większością głosów przyjęto stanowisko zaproponowane przez wicestarostę, zaostrzając nawet jego formę, o co kilkukrotnie wnioskował radny Dariusz Sokół, dodając, że rada powiatu zdecydowanie sprzeciwia się wprowadzeniu ustawy w zaproponowanej formie i trybie. – Jeśli ustawa zostanie przyjęta, to trudno, przyjmiemy to „dobrodziejstwo”, które zafunduje nam sejm wbrew naszej woli. Nie wyobrażam sobie, jak gminy oderwane od naszego powiatu będą funkcjonowały np. w powiecie garwolińskim, który ma przecież swój plan rozwoju, wieloletni plan inwestycji czy plan finansowy.

W tych planach nasze gminy nie są  uwzględnione. Z perspektywy powiatu otwockiego to rozwiązanie jest złe – ocenił Dariusz Grajda. Społeczny odzew na projekt ustawy już spowodował reakcję ze strony jej twórców. Podczas spotkania samorządowców z wojewodą mazowieckim (8 lutego), w którym uczestniczył także poseł Jacek Sasin, zadeklarowano, że możliwe są daleko idące zmiany w projekcie dotyczącym ustroju Warszawy, również jeśli chodzi o zakres terytorialny tworzonej metropolii. – Będziemy chcieli dojść do jakiegoś wspólnego, kompromisowego rozwiązania, które wychodziłoby od zaproponowanej przez nas koncepcji, ale byłoby modyfikowane pod wpływem oczekiwań i argumentów strony samorządowej – zadeklarował poseł Jacek Sasin.

Stanowisko rady powiatu w Otwocku

§ 1. 1. Rada powiatu w Otwocku negatywnie ocenia poselski projekt ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy i zdecydowanie sprzeciwia się jej wprowadzeniu w zaproponowanej formie i trybie.
2. Prace nad projektem ustawy zmieniającej ustrój kilkudziesięciu jednostek samorządu terytorialnego powinny być poprzedzone konsultacjami społecznymi z poszanowaniem podstawowej zasady szacunku wobec prawa w imię stabilnego rozwoju i funkcjonowania samorządu.
3. Upartyjnienie sposobu podejmowania decyzji, błyskawiczne tempo prac legislacyjnych, lakoniczne i wewnętrznie niespójne zapisy projektu ustawy nie służą trwałości i stabilizacji rozwoju społeczności lokalnych.
4. Proponowane ograniczenie samodzielności okołowarszawskich gmin i likwidacja niektórych powiatów stanowi zakwestionowanie zmian ustrojowych, jakie dokonały się w Polsce po 1990 roku, oraz zerwanie ukształtowanych już więzów pomiędzy obywatelem i jego bezpośrednim przedstawicielem w samorządzie lokalnym. Przedstawiony projekt ustawy zniszczy społeczeństwo obywatelskie, aktywność społeczną i wywoła w mieszkańcach lokalnych wspólnot samorządowych poczucie braku wpływu zwłaszcza na kształtowanie najbliższego otoczenia.
§ 2. Rada powiatu w Otwocku uważa za celowe utworzenie warszawskiego obszaru metropolitalnego jako obligatoryjnego związku gmin i powiatów celem wspólnej realizacji zadań publicznych przekraczających kompetencje obecnych jednostek samorządu terytorialnego przy poszanowaniu ich odrębności i samorządności.
§ 3. Rada powiatu w Otwocku apeluje o wycofanie z dalszych prac legislacyjnych poselskiego projektu ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy oraz rozpoczęcie dialogu i konsultacji w celu przygotowania projektu ustawy regulującej funkcjonowanie warszawskiego obszaru metropolitalnego.

Internauci komentują

Głosy z naszego facebookowego profilu
  • Szymon Patoka
    Patrząc na mapę, wyobrażam sobie na przykład taki plus – budowę stałych mostów przez Wisłę. Impuls rozwojowy. Ale minusów, jak plusów, jest bardzo wiele – inaczej zresztą radzi sobie Karczew, inaczej Józefów. Każda społeczność powinna zadecydować sama o sobie.
  • Bartosz Korzeń Korzeniewski
    Jedynym plusem jest strefa biletowa… JEDYNYM! Inwestycje… Nie oszukujmy się, będzie jeszcze gorzej, bo będziemy gdzieś na zadupiu, jest ryzyko zabetonowania miasta w celu utworzenia kolejnej sypialni. Gminy, które wcześniej zostały przyłączone, mówią jednoznacznie, że jest zdecydowanie więcej minusów, w tym właśnie to, co napisałem. Nie będzie mostów, bo południowy ma być dopiero za kilka lat, a co dopiero w jakiejś dzielnicy zadupiastej o nazwie Otwock, jakim trzeba być fantastą, aby wierzyć, że nam most nagle zrobią. Nie będzie inwestycji, chyba że betonowe budownictwo i magazyny. Co zniszczy resztki krajobrazu.  Bardzo duże ryzyko także rozbudowy wysypisk.

    • odp. Aleksandra Czaplicka
      no i jeszcze nikt nie powiedział, że będzie wtedy pierwsza strefa biletowa – metropolie jak np. Londyn czy Paryż w obrębie miasta mają
      wiele stref biletowych
  • Adam Woźniak
    To co, teraz to jest super we wsi obok torów? Przecież to najgorsze miasto powiatowe na całym Mazowszu? A władze miasta, o przepraszam wsi, mają to gdzieś… porównaj choćby standard parkingów przy stacjach w Wawrze, a w Otwocku… grzęzawisko… osobiście płakać nie będę.

2 responses to “Powiat nie chce metropolii

  1. Przeciwni.Wiadomo dlaczego.Fuchy,posadki i kasiora się skończy.Nie ma jak ciepły stołek .Strach radnych przed utratą ciepłych stołków spędza im sen z powiek.

Dodaj komentarz