Skazał Asti na śmierć

Była najlepszym przyjacielem 30-letniego otwocczanina! Jednak kiedy zachorowała, jej pan nie okazał suni ani serca, ani litości. Zostawił ją w lesie na pewną śmierć i odjechał. Nie wiedział, że jego bezduszne zachowanie nagrała kamera. Skruszony mężczyzna przyznał się do winy. Za to, co zrobił, grożą mu dwa lata za kratami.

Prawdziwe imię Asti, młodej suni w typie rasy amstaff, to Tequila. Przez długi czas była ona oczkiem w głowie swojego pana, 30-letniego mieszkańca Otwocka. Psinka chodziła za nim krok w krok, zachęcała go do zabawy i tryskała energią. Asti zamiast wyrosnąć na potężnego amstaffa, zaczęła poważnie chorować, m.in. na cukrzycę i niedoczynność tarczycy. Suczka wymagała intensywnego i kosztownego leczenia. Jednak jej pan nie przejął się losem psa. Sunia walczyła o życie, ale z każdym dniem coraz bardziej słabła i traciła na wadze. Pod koniec stycznia pan Asti w okrutny sposób przypieczętował jej los.

Nie szukał dla niej pomocy, aby ulżyć jej w cierpieniu. W czwartek, 19 stycznia zamiast zawieźć sunię do kliniki weterynaryjnej, wsadził ją do czerwonej mazdy i wywiózł do lasu. Pojechał w okolice schroniska w Celestynowie. Tam, na jednej z leśnych dróg, bezduszny mężczyzna zostawił Asti na zielonym kocyku i odjechał. Suczka nie mogła nawet ustać na swoich łapkach – była skazana na okrutną śmierć na mrozie.

W ostatniej chwili znalazł ją pracownik schroniska w Celestynowie, który kilka chwil wcześniej widział, jak do lasu wjeżdża czerwona mazda i za moment szybko z niego wyjeżdża. Wolontariusz nie miał wątpliwości, że sprawcą jest kierowca tego auta.

– Asti, bo takie imię sunia otrzymała w schronisku, trafiła do nas w bardzo ciężkim stanie. Chociaż w lesie spędziła około 10 minut, była w poważnej hipotermii. Poza tym suczka była bardzo wychudzona – informują pracownicy schroniska. Lekarze weterynarii od razu podjęli walkę o życie suni. – Początkowo jej stan zaczął się poprawiać. Okazało się, że Asti cierpiała na cukrzycę, niedoczynność tarczycy, krwotoczne zapalenie przewodu pokarmowego, a poza tym była skrajnie odwodniona. Miała bardzo wysoki, niemierzalny poziom glukozy we krwi. Pod koniec dnia zaczęła odzyskiwać siły, zamerdała nawet ogonkiem. Bardzo chcieliśmy ją uratować, ale nasza radość nie trwała długo – komentują pracownicy schroniska.

Mimo intensywnego nawadniania, dogrzewania i podawania leków Asti odeszła. – Przegraliśmy walkę o jej życie – przyznają ze smutkiem wolontariusze.

Szybko zaczęto szukać bezlitosnego właściciela Asti. Okazało się, że samochód, którym bezduszny otwocczanin przywiózł sunię do lasu, nagrała kamera. Na filmie widać dokładnie numer rejestracyjny mazdy. Dyrekcja schroniska powiadomiła policję i rozpoczęła poszukiwania mężczyzny, publikując zdjęcia auta na jednym z portali społecznościowych. W internecie zawrzało: „Sprawca musi odpowiedzieć za bestialstwo!” – grzmieli  internauci.

W krótkim czasie policja dowiedziała się, kim jest bezduszny właściciel, który skazał Asti na straszną śmierć. – Znajdujące się przy zabudowaniach schroniska kamery monitoringu zarejestrowały wjazd auta do lasu, a następnie jego wyjazd stamtąd. Funkcjonariusze jeszcze tego samego dnia ustalili tożsamość właściciela samochodu – tłumaczy asp. sztab. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku.

– Okazało się, że osoba, do której należało auto została poproszona przez właściciela psa o przysługę. Chodziło o przewiezienie chorej suczki do schroniska. Niestety amstaff zamiast do placówki trafił do lasu – podkreśla asp. sztab. Durlik. 30-latek odpowie za znęcanie się nad zwierzęciem, co doprowadziło do śmierci suczki. Za ten czyn groziło mu do dwóch lat więzienia. Jednak aby uniknąć kary, skruszony otwocczanin przyznał się do winy i dobrowolnie poddał karze. Sprawa znajdzie finał w sądzie.

  • Andrzej says:

    Zwyrodnialec.

  • Agata says:

    KARA MUSI BYĆ DWA LATA W WIEZIENIU TEŻ NIE WYSTARCZĄ 🙁

2 thoughts on “Skazał Asti na śmierć”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Podobny artykuł

Sztuka pustych rąk

REKLAMA

REKLAMA