Otwocczanin został Strażakiem Roku

Prawdziwy strażak nie przestaje nim być nigdy, nawet po służbie! Udowodnił to mł. kpt. Daniel Kwiatkowski, zawodowy strażak w jednostce w Wołominie i druh w OSP Otwock-Wólka Mlądzka. Kilka dni temu został wyróżniony honorowym tytułem Strażaka Roku m.in. za to, że ratował kierowcę, przez którego sam mógł zginąć.

AGNIESZKA JASKULSKA

Młodszy kapitan Daniel Kwiatkowski

Młodszy kapitan Daniel Kwiatkowski

Mł. kpt. Daniel Kwiatkowski To strażak z krwi i kości, który dorastał w rodzinie, gdzie mężczyźni nosili mundur. Zawsze chciał pomagać innym. Gdy wyła syrena, rzucał wszystko i pędził na ratunek. Wciąż się dokształcał, bo w przyszłości chciał służyć innym tak jak jego ojciec i dziadek. Młodszy kapitan Kwiatkowski od 15 lat jest związany z OSP w Wólce Mlądzkiej, a od ośmiu lat służy w jednostce strażackiej w Wołominie. Przez te lata uratował wiele ofiar pożarów i wypadków drogowych… Choć mało brakowało, aby sam zginął w jednym z nich…

Nie myślał o sobie
We wtorek, 29 listopada ubiegłego roku po południu wracałem ze służby do domu. Na lokalnej drodze na wysokości miejscowości Cięciwa niedaleko Wołomina wprost na mnie pędził inny samochód. Myślałem, że zginę. Próbowałem uciec w bok, hamować, ale nie udało się uniknąć czołowego zderzenia – wspomina z trwogą strażak. – Tamten pojazd odbił się od mojego i  zderzył się z innym. Auto zatrzymało się dopiero na poboczu drogi kilkadziesiąt metrów dalej – wspomina.

Pan Daniel był lekko ranny, ale przytomny. Choć sam doznał szoku, wiedział, jak się zachować w chwili najważniejszej próby. – Od razu powiadomiłem służby. Potem z apteczką, którą mam w samochodzie, wyczołgałem się z rozbitego auta przez tylne drzwi i poszedłem sprawdzić, czy ktoś potrzebuje pomocy – dodaje. Na miejscu było wielu świadków, ale nikt poza nim nie wiedział, co robić. Okazało się, że życie kierowcy, który omal nie zabił na drodze strażaka, wisiało na włosku. Karetka była już w drodze. – Mężczyzna dusił się, był nieprzytomny. Sekundy decydowały o tym, czy przeżyje – podkreśla dzielny strażak.

Dopiero przez drzwi od strony pasażera dostał się do środka, aby udzielić mężczyźnie pierwszej pomocy. – Poprosiłem jednego ze świadków, aby usiadł za fotelem tego kierowcy i cały czas przytrzymywał mu głowę, żeby nie opadała. Wtedy udrożniłem drogi oddechowe i sprawdziłem inne obrażenia. Jednocześnie poprosiłem, żeby inny świadek odłączył akumulator w samochodzie – zaznacza młodszy kapitan Kwiatkowski.
Po chwili na miejscu pojawili się ratownicy. Sprawca wypadku i pan Daniel trafili do szpitala.

Druh na medal!
– Nie czuję się bohaterem. Najważniejsza była wtedy pomoc osobie, która tego potrzebowała – mówi skromnie strażak z Otwocka. I dodaje, że
w tamtych chwilach bardzo przydało mu się doświadczenie zawodowe.

Mały Karolek uwielbia jeździć z tatą na imprezy strażackie

Mały Karolek uwielbia jeździć z tatą na imprezy strażackie

Mł. kpt. Daniel Kwiatkowski na początku lutego został wyróżniony honorowym tytułem Strażaka Roku w woj. mazowieckim. Wyróżnienie to przyznaje mazowiecki komendant wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej za szczególne zasługi w ratowaniu ludzkiego zdrowia i życia.

– Jestem zaskoczony i wzruszony tym wyróżnieniem – przyznaje mł. kpt. Kwiatkowski. Strażacy ochotnicy z OSP Otwock-Wólka Mlądzka są dumni z tego, że w szeregach ich jednostki służy Strażak Roku. – Druh Daniel jest zawodowym strażakiem, często dzieli się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem, prowadzi szkolenia i wprowadza młodych druhów w tajniki służby. Jego odważna postawa jest dla nas dowodem na to, że zawsze można na niego liczyć! – przyznają strażacy z OSP.

Dodaj komentarz