Wahadło Szyszki i trociny

Wahadło ma tę właściwość, że napędza urządzenie tylko przy niedużej amplitudzie. Wtedy wszystko gra, nie powodując awarii. A co się stanie, gdy podniesiemy wahadło pod kątem prostym i przytrzymamy? Coś zazgrzyta, zegar stanie i można go całkiem zepsuć. Podobnie jest w przypadku nowej ustawy ministra środowiska o wycince drzew. Zresztą w tej materii nigdy nic tu nie grało…

JACEK KAŁUSZKO

Za komuny, żeby ściąć drzewo, choćby mizerne, nic nie warte i nierokujące szansy przeżycia, trzeba było wdać się w heroiczne boje z urzędnikami, aby uzyskać ich zgodę. Ludzie klęli, pisali podania, płacili, a kary za samowolkę były często drakońskie i niewspółmierne do winy. Pomagały, rzecz jasna, łapówki.

Teraz zwolnione z ograniczeń wahadło odbiło w drugą stronę, kładąc przy okazji dziesiątki tysięcy drzew i krzewów wycinanych bez ładu i składu w parkach, na skwerach, osiedlach, przy drogach. Bo już wolno ciąć wszystkie z wyjątkiem pomników przyrody, drzew mających na wysokości pierśnicy (120 cm) ponad metr obwodu i wycinanych pod działalność gospodarczą (tylko w teorii, bo kto to sprawdzi?).

Jedno drzewo to 100 kg tlenu rocznie. Drzewa zatrzymują na liściach pyły, którymi dusimy się codziennie, schładzają powietrze, zatrzymują wodę, poprawiają nasze samopoczucie, są domem dla zwierząt. O ich zbawiennym wpływie na środowisko napisano wiele tomów, bo drzewa są życiem. Pojmują to na szczęście cywilizowane kraje, takie jak Anglia czy Skandynawia, gdzie o zieleń dba się jak o źrenicę oka. Ale są też państwa takie jak Polska, gdzie drzewa traktuje się jak zło, z którym nieustannie trzeba walczyć. Bo rosną przy drogach i ludzie się przez nie zabijają.

Jak się wytnie, to problem z głowy. Bo przeszkadzają w wyłożeniu kostką całego podwórka. Jak się wytnie, będzie elegancko jak na betonowej pustyni…
Drzewa mają też straszną cechę: te liściaste tracą liście. To nieładnie! Liście trzeba zamiatać, palić (nie wiadomo czemu), a jeszcze sąsiad się skarży, że przez rzucany przez drzewo cień nie rosną mu kartofle! Dlatego trzeba było wreszcie zrobić porządek! Podporą ideologiczną stało się prawo własności. Podobno teraz święte w kraju nad Wisłą. W imię tego prawa każdy robi, co chce. Moje drzewo, to wytnę, komu to przeszkadza? Zupełnie jak w bajce Fredry o Pawle i Gawle. Stali w jednym domu, a jeden uprzykrzał życie drugiemu. Esencja Polski. Jej mieszkańcy podobno też „stoją w jednym domu”, tyle że szybko go ogołacają z najcenniejszych rzeczy. Jak można, to czemu nie? Jeszcze zarobi się na sprzedaży. Firmy zajmujące się wycinką nie wyrabiają się z robotą, trzeba się śpieszyć, bo jak wieść niesie, władza chyba późno, ale pojęła, że to szaleństwo.

Spacer w okolicy Otwocka jest wstrząsającym przeżyciem. Działki w głębi lasu, a na nich wycięte już wszystkie drzewa. Gospodarstwa na wsi, gdzie nie uświadczysz już bzów, jaśminów… Zniszczony krajobraz, zgwałcona przyroda… A podobno wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Chyba nie tutaj. Ulica Armii Krajowej, niegdyś oaza zieleni, dziś jest pustynią bez cienia. Lasek przy szpitalu też poszedł pod topór. I jeszcze te obrzępolone przez wybitnych „dendrologów kolejowych” sosny przy torach na wysokości ulicy Górnej, które nie przypominają drzew, ale wyglądają jak słupy. Kto ich tego uczył?

Bajka Fredry kończy się morałem: „Jak ty komu, tak on tobie”. Jak ty zieleni, tak ona tobie. Poczekajcie, już niedługo przypomnicie sobie te słowa. Tyle że będzie za późno. Rozpędzone wahadło zostawi po sobie tylko trociny.

13 responses to “Wahadło Szyszki i trociny

  1. Ale manipulacja faktami!!! Jaki związek z Szyszką ma wycinką drzew przy torach przy ul. AK? Chciałbyś, aby nowe tory poukładać między drzewami? To co się dzieje z wycinką na prywatnych posesjach to naturalny odruch i rozsądek ludzki. Przepisy są dobre. Przeszkadza mi MOJE drzewo na MOJEJ działce to wycinam. I tak więcej się nasadzi niż wytnie, bardziej szlachetnych drzew niż np. akacja albo topola i brzoza. Problem polega na stałości przepisów prawa. Jakby nie było zapowiedzi zaostrzenia przepisów to ludzie by „na zapas” nie wycinali.
    Nie można traktować człowieka jak debila. Jakim prawem jakiś urzędas ma decydować czy to drzewo to mogę wyciąć, a tego nie? Większość ludzi protestujących to ci co nie mają swoich działek, mieszkają w blokach albo w komunalnych slamsach. I im przeszkadza, że wycinam MOJE drzewo na MOJEJ działce. LEWACTWO!

    Lubię to

    • To co się dzieje na prywatnych posesjach to nie naturalny odruch i rozsądek ludzki tylko wieśniactwo i sku…stwo. Twoje drzewo na Twojej działce jest dobrem wspólnym. Nie będzie drzew nie będzie ludzi, co poniektórych to może nawet lepiej bo już się nie da czytać tych bredni.

      Lubię to

      • Jesteś zakompleksioną lewaczką i komunistka. Nie stać Cię na działkę i posiadanie drzew? Wara od mojej!

        Lubię to

      • Lewaczka i komunistka? Człowieku daj mi kontakt do swojego dilera, też chcę mieć taki odlot. A jak już wytrzeźwiejesz i zobaczysz Otwock bez drzew to dopiero będziesz miał odlot na widok syfu otwockiego. A Dla Twojej wiadomości ja akurat mam działkę, a na niej 40 stuletnich sosen i do głowy by mi nie przyszło żeby je wyciąć tylko dlatego, że można.

        Lubię to

      • Potwierdzam, niektórzy faktycznie przesadzają z wycinką, ale na pewno nie chciałaby Pani, żeby ktokolwiek ingerował w Pani własność, decydował jak ma ona wyglądać itp. Jesteśmy w wolnym kraju i niech każdy decyduje o sobie i swojej własności.

        Lubię to

      • Panie Łukaszu. Próbowałam wyobrazić sobie taki Otwock bez ingerencji we własność, świętą własność. A więc każdy na swojej działce może wybudować to co chce. Może wylewać szambo w rogu działki, bo przecież i działka i zawartość szamba są jego własnością. Składować śmieci na przydomowych kupach. W piecach palić śmieciami i starymi meblami. Trzymać zagłodzone psy na krótkich łańcuchach. Bić i szarpać dzieci, swoje dzieci na swojej działce. Wycinać stuletnie drzewa i na to miejsce sadzić 15 centymetrowe tuje. Podoba się taka wizja? Chciałby Pan żyć w takim świecie? Jesteśmy przecież w wolnym kraju, nieprawdaż?

        Lubię to

  2. Faktycznie niektórzy z wycinką drzew przesadzają, ale nic już z tym nie zrobimy. Może zamiast marudzić jak to w tym kraju jest źle bo ludzie wycinają drzewa na swoich działkach i zabierają wszystkim tlen itp proponuję wyjść z domu i zrobić cokolwiek konstytutywnego. Chyba jeszcze nikt nie zabrania sadzić drzew, a w Internecie można znaleźć chętnych, którzy chcą mieć u siebie las na swojej prywatnej działce https://www.facebook.com/tomi.maly.9/posts/10208516921948943

    Lubię to

  3. Ludzie przez dziesiątki lat nie mieli możliwości wycinki SWOICH drzew na SWOJEJ działce, więc gdy pojawiła się taka możliwość, skorzystali z niej z różnych powodów. Widocznie wycinają bo im przeszkadzają, mają do tego prawo. Poprzednie prawo było chore! Histeria tym wywołana niedługo by minęła, wszystkiego nie wytną, wycinka też kosztuje. Zresztą w Otwocku przewietrzenie nie zaszkodzi. Sosny w lato dają fajny cień, ale w zimę, przy bezwietrznej pogodzie, przy kominach domów poniżej koron drzew, gdy nie zachodzi transmisja spalin ponad wierzchołki drzew, tylko poziomo, przy gruncie, no cóż … Spójrzcie na mapki zanieczyszczenia powietrza i odpowiedzcie sobie na pytanie: dlaczego w Wawrze, Józefowie, Otwocku stężenie zanieczyszczeń w powietrzu jest większe niż w pozostałych rejonach aglomeracji? Chyba powinno być odwrotnie, nieprawdaż? Pomyślcie.

    Lubię to

    • Człowieku oszalałeś? Sosny powodują smog, a to dobre! Rozumiem że zwolennicy wycinki chwytają się różnych argumentów, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem.

      Lubię to

      • Wroni, przeinaczasz moją wypowiedź. Sosny oczywiście nie powodują smogu, ale utrudniają przenoszenie dymu z kominów, których wyloty rzecz jasna są poniżej koron. Zauważ, że przy gęstym nasadzeniu sosen, korony tych drzew stanowią całkiem szczelną barierę, zwłaszcza przy bezwietrznej pogodzie. To tak jakby domy z dymiącymi kominami nakryć płachtą. Inne porównanie to uruchomić samochód w garażu i przymknąć drzwi garażowe. Czy teraz rozumiesz?
        Zdaję sobie sprawę z tego, że to co piszę jest niepopularne i wręcz obrazoburcze w Otwocku. Dobrze zaprojektowane miasto powinno mieć kanały / kliny napowietrzające. Charakteryzują się one brakiem wysokich budynków, szerokością kilkuset metrów, NISKĄ roślinnością, a nie wysokimi drzewami.

        Lubię to

  4. Chore to było to że moją działką za którą i tak płacę podatki zarządzał jakiś urzędnik. Najśmieszniejsze jest to ze najwięcej do powiedzenia mają osoby mieszkające w blokach bo im piękny widok zniknął z okna. Park to nie jest prywatna posesja więc pytanie który urzędnik zezwolił na wycinkę

    Lubię to

  5. szlachcic na zagrodzie,rowny wojewodzie-tyle i az tyle,chcecie miec u siebie drzewa?miejcie,ja u siebie nie chcialem i dzieki p.ministrowi-juz nie mam i wara innym od mojej decyzji na mojej dzialce

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s