Wsie drugiej kategorii

Miała być dyskusja o pracach zaplanowanych do wykonania przez karczewską Grupę Remontową, a skończyło się awanturą. – W Karczewie problemem jest, czy podlewać zieleń raz, czy dwa razy dziennie. Tymczasem dla wsi nie ma pieniędzy na takie podstawowe rzeczy jak tłuczeń do równania dróg – uważają sołtysi. I skarżą się, że wsie są traktowane po macoszemu.

SYLWIA WYSOCKA

Zbliża się wiosna, już wkrótce roboty drogowe ruszą pełną parą. W połowie marca pierwsze zaplanowane w tym roku prace zacznie Grupa Remontowa, która i tak ma pełne ręce roboty.

Mało rąk do pracy
Karczewska Grupa Remontowa zajmuje się m.in. zapewnieniem porządku i czystości na terenie gminy. Do jej zadań należy przede wszystkim: pielęgnacja zieleni miejskiej, utrzymanie dróg gminnych, sprzątanie ulic, chodników i skwerów, opróżnianie ulicznych koszy na śmieci, usuwanie gałęzi. Zajmuje się też remontami, odśnieżaniem i równaniem dróg gruntowych po zimie. Te prace wykonuje 18 etatowych pracowników, wśród których jest sprzątaczka oraz pięć osób zatrudnionych w biurze. Aktualnie trzy osoby przebywają na długotrwałych zwolnieniach lekarskich. Gotowych do pracy w terenie zostaje 10 pracowników: sześciu zajmuje się sprzątaniem i pielęgnacją zieleni, pozostali to kierowcy i operatorzy maszyn.
W sezonie zwiększonych prac, czyli od wiosny do jesieni, Grupa Remontowa posiłkuje się pracownikami z Powiatowego Urzędu Pracy. W tym roku także przybędzie osiem dodatkowych par rąk do pracy. Do tego dochodzą pracownicy oddelegowani przez Ośrodek Pomocy Społecznej, którzy odpracowują 40 godzin robót miesięcznie. – Są to robotnicy niewykwalifikowani. Zlecamy im głównie sprzątanie – mówi dyrektor Grupy Remontowej Marek Olszak. Niedawno pojawił się pomysł, aby od początku tego roku dłużnicy czynszowi, czyli mieszkańcy, którzy mają wobec gminy duże zaległości w opłatach za czynsz, mogli odpracować dług, wykonując drobne prace. Jednak regulamin takiej formy zwrotu zobowiązań jest nadal tworzony, a zainteresowanie nią jest raczej nikłe.

Od połowy marca grupa przystąpi do wykonywania prac zaplanowanych w tegorocznym harmonogramie (patrz ramka). Czy plany zostaną zrealizowane? – Nie wiadomo, ponieważ w ciągu roku dostajemy dodatkowe prace, w związku z czym harmonogram ulega zmianom – zastrzega dyrektor Olszak. Nie ukrywa on, że wobec niedoborów kadrowych przydałby się specjalistyczny sprzęt. Rozwiązaniem byłby np. zakup małej zamiatarki (w zimie zmienianej w odśnieżarko-posypywarkę), która zrobiłaby pracę wykonywaną dziś przez kilka osób. Taki sprzęt kosztuje jednak ok. 300 tys. zł i na razie pozostaje w sferze marzeń.

Grupa remontowa czy pielęgnacyjna?
Jednym z zadań GR jest pielęgnacja zieleni. Karczew od lat startuje w konkursach na najpiękniej ukwieconą gminę w Polsce. A to wiąże się nie tylko z nakładami finansowymi, ale i dużą pracą. – Musimy posadzić kwiaty, pielić je, codziennie podlewać, później wywieźć. To wszystko w sezonie zajmuje nie raz pół dnia, bo to naprawdę bardzo dużo pracy. Czasem kwiaty podlewane są dwa razy dziennie, także w weekendy – mówi dyrektor Olszak. – Na samym skwerze między ul. Piłsudskiego a osiedlem Ługi jest tyle pracy, ile przy zieleni w pozostałej części miasta – dodaje.

Tymczasem radni od początku kadencji na prawie każdej sesji zwracają uwagę na kolejne miejsca, gdzie przydałaby się interwencja Grupy Remontowej. Uszkodzone chodniki, brudne ulice, gałęzie do przycięcia – nowych zadań nigdy nie brakuje. Nic dziwnego, że kiedy na jednym z posiedzeń połączonych komisji usłyszeli o „priorytetowych” zadaniach GR, zaczęli poważnie zastanawiać się, czy nie zlecić pielęgnacji zieleni firmie zewnętrznej. – To nie jest tylko kwestia pieniędzy przeznaczanych na pielęgnację zieleni (w budżecie gminy zapisano na to 40 tys. zł – przyp. red.). Chodzi raczej o to, ile pilniejszych prac w zaoszczędzonym czasie mogliby wykonać pracownicy Grupy Remontowej – mówi w rozmowie z „Linią” radny Michał Rudzki.

Podczas wspomnianej komisji radni zgłosili wniosek, aby skalkulować, co będzie kosztować gminę mniej – zlecenie firmie zewnętrznej zajęcie się utrzymaniem zieleni czy dodatkowy etat lub etaty dla GR. Początkowo wniosek dotyczył nawet całkowitego zaniechania pielęgnacji zieleni w mieście, ale ostatecznie radni wycofali się z tego pomysłu.

Miastu kwiatki, a wsi figa
Woda do podlewania kwiatków stała się jednak kroplą, która przelała czarę goryczy u obecnych na spotkaniu sołtysów. Bo jak zauważyli, nie dość, że na wsiach zaplanowano  w tym roku niewiele remontów, to jeszcze Grupa Remontowa nie ma nawet w planach zakupu tłucznia do utwardzenia wiejskich dróg. Tymczasem w mieście na ten cel przeznaczono 50 tys. zł.

– W planie remontów jest uwzględniona głównie budowa miejskich dróg. Pieniądze na zakup tłucznia na drogi w Kępie Nadbrzeskiej i Otwocku Wielkim pochodzą z funduszu sołeckiego, dla dwóch osiedli – z budżetu partycypacyjnego, a aż 50 tys. zł z budżetu gminy
będzie przeznaczonych dla Karczewa – mówił sołtys Janowa Patryk Malinowski. – Zostaliśmy zaproszeni na spotkanie, na którym dowiadujemy się, że plany obejmują miasto, a nie całą gminę. Gdy przychodzi do inwestycji i remontów, to w mieście są pieniądze na kwiatki i podlewanie ich dwa razy dziennie, a na wsiach nie ma na nic. Wydaje mi się, że w gminie są ważniejsze potrzeby niż kwiatki. Wsie są traktowane po macoszemu, budżet nie jest dzielony sprawiedliwie – mówił sołtys. I zaproponował, aby 50 tys. zł podzielić na całą gminę, bo w każdej wiosce jest jakaś droga do utwardzenia. Podobnego zdania jest sołtys Glinek Iwona Sieczka.

– Ile dróg asfaltowych robi się w mieście, a ile na wsiach? – pytała retorycznie. – Na wsiach nie robi się nic – stwierdziła. Słowa sołtysa Janowa wywołały jedynie sprzeciw części miejskich radnych i w konsekwencji poruszyły lawinę skrywanych żalów. Radni mieszkający w Karczewie wiedzą, jak dużo jest jeszcze do zrobienia w mieście w kwestii infrastruktury drogowej. Ale sołtysi, którzy są gospodarzami wsi, też zdają sobie sprawę z potrzeb mieszkańców, którzy toną w błocie, a jedyną asfaltową drogą jest wymagająca remontu ulica powiatowa, w którą gmina od lat nie inwestuje.

Oliwy do ognia dolał radny Michał Rudzki. Odczytał on wykaz realizacji dróg gminnych w latach 2007-2016. Wynika z niego, że z 44 zbudowanych
w tym czasie dróg tylko trzy powstały na wsiach, w tym 120-metrowy niedokończony odcinek w Glinkach. – Chociaż trzeba przyznać, że przy niewielkim budżecie udało się zrobić całkiem dużo (na drogi wydano ponad 14 mln zł), to jednak pozostaje pytanie, czy przyświecała temu zasada zrównoważonego rozwoju, skoro w wykazie próżno szukać dróg na wsiach i na osiedlu Ługi – mówił radnym. – Powinniśmy starać się, aby co najmniej raz na dwa lata realizować większe inwestycje drogowe na wsiach – zgodził się z sołtysami.

Dyskusja zakończyła się połowicznym sukcesem sołtysów. Radni przyjęli stanowisko, w którym wnioskują do burmistrza o przekazanie wolnych środków z budżetu na zakup dodatkowego tłucznia do remontu dróg gminnych. Czy takie pieniądze się znajdą? Może być o to trudno.

Plan prac

  • Budowa drogi i chodnika do boiska przy szkole w Otwocku Wielkim, 15 marca – 7 kwietnia (3 tygodnie).
  • Remont chodnika przy ul. Ochotników obejmujący rozbiórkę starego chodnika na odcinku od ul. Leśnej do ul. Gołębiej, 10 kwietnia – 5 maja (3-4 tygodnie).
  • Remont chodnika przy ul. Wyspiańskiego obejmujący rozbiórkę starego chodnika na odcinku od ul. Mickiewicza do ul. Sienkiewicza, 8 maja – 31 maja (3-4 tygodnie).
  • Remont chodnika przy ul. Różanej wzdłuż placu zabaw obejmujący rozbiórkę chodnika asfaltowego i modernizację dwóch organizacji ruchu na ul. Różanej i ul. Sienkiewicza, 1 czerwca – 23 czerwca (3 tygodnie).
  • Wykonanie nawierzchni z kostki wokół Przychodni Zdrowia przy ul. Otwockiej,  26 czerwca – 31 lipca (5 tygodni).
  • Remont parkingu przy Przedszkolu nr 2 przy ul. Buczka – parking z płyt ażurowych,  1 sierpnia – 25 sierpnia (4 tygodnie).
  • Remont parkingu przy ul. Czerwona Droga – rozbiórka parkingu i wykonanie nowego z trylinki, 28 sierpnia – 15 września (3 tygodnie).

Rezerwowe:

  • ułożenie płyt przy ul. Ślepej,
  • rozbiórka fragmentu chodnika, wyrównanie karp i ułożenie drogi pomiędzy ul. Piłsudskiego a Ługami,
  • remont wjazdu do Ośrodka Zdrowia we wsi Sobiekursk,
  • wykonanie fragmentu parkingu przy ul. Piłsudskiego z płyt ażurowych (odcinek na wysokości biura rachunkowego),
  • kontynuacja remontu chodnika przy ul. Karczówek.

Dodaj komentarz