Zatłukł psy siekierą

Trzeba być potworem, żeby tak bestialsko potraktować najlepszego przyjaciela! Kilka dni temu w lesie znaleziono zakrwawione ciała trzech piesków. Wśród nich była Luna, biało-czarna suczka, która resztkami sił walczyła o życie…

AGNIESZKA JASKULSKA

Luna przeżyła koszmar! Ta urocza, kilkuletnia suczka doświadczyła okrucieństwa z ręki człowieka, któremu była wierna i oddana przez całe życie. Taki sam tragiczny los spotkał również trzy inne kundelki. Ich pan to prawdziwy potwór, który nie miał litości. Bezbronne i ufne pieski szły za nim, nie wiedząc, że idą na rzeź. Właściciel po kolei wołał po imieniu każdego z nich, a po chwili tłukł siekierą po łbie, miażdżąc im czaszki. Niektóre pieski jeszcze żyły, gdy wrzucał je zakrwawione do plastikowych worków…

W poniedziałek, 27 lutego po południu w lesie niedaleko wsi Ostrówiec w gminie Karczew spacerowiczka dokonała przerażającego odkrycia. Oprawca Luny i jej trzech psich towarzyszy nie natrudził się, aby ukryć zwłoki psów. Porzucił je niedaleko drogi. Kobieta od razu powiadomiła policję. – W workach w lesie znajdowało się kilka martwych psów – mówi asp. sztab. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji w Otwocku. Wśród nich była się również biało-czarna sunia Luna. Miała zakrwawioną sierść, a na łbie dużą, głęboką ranę. Sunia cudem przeżyła bestialski atak swojego pana, ale jej towarzysze niedoli nie mieli tyle szczęścia. Pomoc dla niej przyszła dosłownie w ostatniej chwili.

Na miejsce wezwano lekarza weterynarii, który od razu zajął się ledwo żywą Luną.

– Suczka była w ciężkim stanie. Obrażenia, których doznała, przypominają urazy zadane siekierą – mówi Jacek Teperek, lekarz weterynarii. – Inne psy miały zmiażdżone czaszki. Prawdopodobnie urazy zadano tępą częścią siekiery. Natomiast sunia, która przeżyła, otrzymała cios ostrzem narzędzia. Być może dlatego przeżyła ten brutalny atak – tłumaczy Teperek. I dodaje, że Luna powolutku dochodzi do siebie. Sunia nie bardzo pozwala dotykać głowy. Czasami, kiedy weterynarz sprawdza, czy rany dobrze się goją, potrafi nawet pokazać kły. – Po jej zachowaniu widać, że przeżyła prawdziwy koszmar. Na razie jest jeszcze za wcześnie, żeby określić, czy z tego wyjdzie, bo nie wiadomo, jak bardzo został uszkodzony mózg. Jest jednak szansa, że suczka chociaż częściowo dojdzie do siebie. Czas pokaże, jak dużo miała szczęścia w tym wielkim nieszczęściu – podkreśla weterynarz, który opiekuje się Luną.

Trzy inne psy zostały brutalnie zatłuczone, co potwierdziła sekcja zwłok. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że zwierzęta zginęły od ciosów tępym narzędziem – mówi prokurator Maria Jaskuła, która wyjaśnia sprawę zakatowania piesków. – Zwierzęta były zadbane i dobrze utrzymane. To szokujące i jednocześnie nietypowe, że właściciel w tak brutalny i okrutny sposób pozbył się zwierząt, o które  dbał tak długo. Psy miały trzy-cztery lata – podkreśla prokurator Jaskuła.

Policja od początku robi wszystko, aby odnaleźć oprawcę, który nie miał litości dla Luny i jej towarzyszy. – Okoliczni mieszkańcy są wstrząśnięci tragedią, jaka spotkała te cztery pieski. Jednak nikt z naszej miejscowości nie miał takich psów. Nikt ich również nie kojarzy. Być może zwierzęta były spoza naszego terenu – tłumaczy Katarzyna Floriańczyk, sołtys Ostrówca. – Przecież jakiś sąsiad musi zauważyć, że nagle komuś z podwórka zniknęły cztery psy. Ktoś powinien coś wiedzieć – podkreśla Floriańczyk.

Policja nadal poszukuje właściciela Luny i trzech zabitych psów. Jeśli ktokolwiek rozpoznaje suczkę ze zdjęcia, koniecznie powinien zgłosić to na policję.

Wiesz, kim jest właściciel uratowanej suni? Jeśli tak, koniecznie zgłoś to na policję! Osoby, które mogą pomóc w sprawie, proszone są o kontakt z funkcjonariuszami z Komisariatu Policji w Karczewie pod nr tel. 22 780 67 35  lub z Komendą Powiatową Policji w Otwocku pod nr tel. 22 779 40 91

  • Dzień dobry!
    Czy są jakieś nowe informacje w sprawie? Czy udało się znaleźć sprawcę i czy suczka czuje się lepiej?

  • I erpeowskie konowały i sędziowie i prokuratorzy SWOICH kryją.Więc co się dziwić chamom? Łuny przeca same zabijajo,winc i somsiaduff kryjo…

  • Danuta Katarzyna KLimczak says:

    nie można na to wszystko pozwolić czas wprowadzić kary naprawde wysokie ciężkie społeczne prace ,mamy tylu oprawców zwierzat iż nasze kamieniołomy mogą zapewnić spędzenie ciezką praca czas kary ,tyle rowów do oczyszczenia łopata ,w miastach kanalizację ręcznie oczyszczać i wiele innych ciężkich prac a nie posadzić do więzienia i my wszyscy jeszcze ich utrzymywać mamy ,nie do uwieżenia jak tak można zwierzeta traktować przedmiotowo ,one zyją mają uczucia odczucia czują ,sa wrażliwe czego niektórym ludziom niestety brakuje tych cech

  • urszula says:

    może ludzie wiedza tylko boja sie zeznawać….trudno nie słyszeć szczekania psów u sasiadów

  • Anija says:

    POTWÓR

  • Sebastian says:

    Tego skur….syna należy natychmiast do więzienia wsadzić to psychopata i skoro ze zwierzętami tak postępuje to co zrobiłby z ludźmi napotkanymi na drodze To skandal takich należy oddzielić i odizolować od środowiska a nie pozwalać na to zeby żyli między nami Bóg mu tego nie wybaczy sam ma psa i nie wyobrażam sobie jak można coś takiego zrobić Lepiej już biedaki do schroniska oddać a nie je w tak bestialski sposób katować i zabijać

  • Marek Rola says:

    to nie człowiek to nawet nie zwierz, takie coś powinno się potraktować tak jak on te biedne psiaki.Oby chcieli tylko znaleźć.

7 thoughts on “Zatłukł psy siekierą”

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Podobny artykuł

Latający ford

REKLAMA

REKLAMA