Kompletnie pijany dróżnik

Na przejeździe kolejowym w Świdrze mogło dojść do tragedii. Dróżnik był tak pijany, że zasnął i zapomniał zamknąć szlaban, gdy przejeżdżał pociąg!

AGNIESZKA JASKULSKA

Nieodpowiedzialny 44-letni Zbigniew S. zabrał do pracy nie tylko kanapki, ale i alkohol. Przez jego pijaństwo mogło dojść do tragedii. Dróżnik tak długo raczył się trunkami, aż zasnął, i nie zamknął szlabanu na przejeździe kolejowym, kiedy jechał pociąg Kolei Mazowieckich relacji Warszawa Zachodnia–Otwock.

W poniedziałek, 27 lutego po godz. 4 maszynista zauważył, że rogatki nie są opuszczone, i zatrzymał pociąg przed przejazdem kolejowym. Zaczął trąbić, żeby zwrócić uwagę dróżnika, ale bez skutku. Dlatego kierownik pociągu poszedł sprawdzić, co się dzieje. W małym posterunku kolejowym przy torach zastał kompletnie pijanego 44-letniego Zbigniewa S. Mężczyzna był tak zamroczony alkoholem, że trudno było go obudzić. Dlatego maszynista wezwał policję.

– Kierownik pociągu relacji Warszawa Zachodnia–Otwock powiadomił policję, że pracownik kolei pełniący obowiązki dróżnika prawdopodobnie jest nietrzeźwy – mówi asp. sztab. Sylwia Durlik z Komendy Powiatowej Policji. – Okazało się, że 44-letni mieszkaniec powiatu siedleckiego ma ponad trzy promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnej celi – dodaje asp. sztab. Durlik. Kiedy wytrzeźwiał, usłyszał zarzut pełnienia obowiązków dróżnika przejazdowego, będąc w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna przyznał się do picia podczas pracy i dobrowolnie poddał karze. Sprawa znajdzie finał w sądzie. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

2 responses to “Kompletnie pijany dróżnik

Dodaj komentarz