Był las, jest pustynia

Piły i topory poszły w ruch. Tymczasem trwa już okres lęgowy ptaków. Zgodnie z prawem od 1 marca do 15 października drzewa, na których znajdują się gniazda lub będące miejscem żerowania ptaków, nie mogą być niszczone. Jednak wycinka trwa, a zszokowani jej skalą mieszkańcy szukają pomocy u służb albo dzwoniąc do naszej redakcji. Tak było w przypadku działki przy ul. Granicznej w Józefowie.

SYLWIA WYSOCKA

Od początku roku obowiązują zliberalizowane przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach. Teraz zgodnie z prawem właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na działce, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą. Jak dużo jest osób, które natychmiast postanowiły skorzystać ze swoich uprawnień, widać w wielu polskich miastach.

Na portalach społecznościowych roi się od zdjęć miejsc, gdzie jeszcze wczoraj rosły drzewa, a dziś jest pusto.

– W niedzielę spacerowałam razem z przyjaciółką i psem ul. Graniczną w Józefowie, rozmyślając, jak to dobrze, że nawet jeśli gdzieś zdarzają się wycinki, to tu jest tyle drzew nietkniętych piłami – relacjonuje pani Magdalena. Czytelniczka kilkakrotnie dzwoniła do redakcji, nie mogąc uwierzyć w to, co następnego dnia działo się na jednej z większych działek przy ul. Granicznej. – Cięcie drzew piłami i karczowanie ich przy pomocy koparek. Wczoraj był tu las, dziś jest krajobraz po bitwie. Nie mogłam w to uwierzyć – relacjonuje. – Przecież od 1 marca obowiązuje ochrona ptasich siedlisk – zwraca uwagę w rozmowie z naszą dziennikarką, nie mogąc dodzwonić się do strażników miejskich w Józefowie.

Nam udało się przekazać sprawę józefowskiej straży miejskiej. Jak poinformowała Magdalena Janczewska, rzecznik prasowy urzędu miasta, strażnicy, którzy ostatnio  otrzymują bardzo dużo tego typu zgłoszeń, razem z pracownikiem referatu ochrony środowiska odwiedzili miejsce wycinki, ale nie stwierdzili nieprawidłowości.

– Teren należy do osoby prywatnej, na drzewach nie znaleziono gniazd. Nie było podstaw do dalszych działań – przyznaje rzeczniczka. I podkreśla, że cieszy ją fakt, że mieszkańcy pozostają czujni i aktywni. – Zachęcamy mieszkańców do robienia dokumentacji zdjęciowej, jeśli na wycinanych drzewach zauważą oni ptasie gniazda – mówi Janczewska.

To samo radzi Czytelnikom w rozmowie z „Linią” Katarzyna Groblewska, rzecznik prasowy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków. – My także zachęcamy osoby, które widzą odbywającą się teraz wycinkę, do obserwowania i dokumentowania gniazd czy siedlisk ptaków na drzewach. Tym bardziej że przed wycinką jej zleceniodawca może po prostu takie gniazda usunąć. Trzeba podkreślić, że oprócz niszczenia gniazd obowiązuje także zakaz niszczenia siedlisk, miejsc odpoczynku, żerowania i wychowu młodych. Przy bardzo ścisłym przestrzeganiu tych przepisów dotyczyłoby to wszystkich drzew, także tych na działkach prywatnych. Przyjmuje się, że ochronie podlegają drzewa, na których są gniazda. Tak naprawdę egzekwowanie przepisów zależy od tego, jak potraktują tę sprawę służby, czyli przede wszystkim policja. Od tego, czy funkcjonariusz zna przepisy i stosuje je w rozszerzonym, czy zawężonym zakresie, zależy skutek usuwania drzew – mówi Groblewska.

– Na pewno panująca obecnie atmosfera przyzwolenia na wycinkę drzew na terenach prywatnych nie sprzyja temu, aby twardo egzekwować przepisy i nakładać kary za tego typu wykroczenia. Czytelnikom możemy poradzić, żeby byli czujni, obserwowali, robili zdjęcia i zgłaszali na policję działania niezgodne z prawem – dodaje.

Wycinka nie zawsze legalna

Według Rozporządzenia Ministra Środowiska z 16 grudnia 2016 roku w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt w okresie lęgowym zakazane jest m.in.:

  • niszczenie siedlisk lub ostoi będących obszarem rozrodu, wychowu młodych, odpoczynku, migracji lub żerowania,
  • niszczenie, usuwanie lub uszkadzanie gniazd,
  • umyślne płoszenie lub niepokojenie ptaków w miejscach rozrodu lub wychowu młodych.
    Według ekologów oznacza to, że wycinka takich drzew, również na działkach osób prywatnych, nie jest możliwa bez specjalnego pozwolenia wydanego przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Wyjątek stanowi konieczność przeprowadzenia wycinki z powodów bezpieczeństwa lub wówczas, gdy drzewo jest chore albo martwe.

    W związku z tym Greenpeace radzi: „Jeśli między marcem a październikiem dowiesz się o planach wycinki drzew, na których są (lub podejrzewasz, że są) gniazda, a także drzew będących w bliskiej okolicy gniazd, możesz śmiało poinformować właściciela terenu o tym, że taka wycinka będzie niezgodna z prawem. Może on nie wiedzieć, że ostatnia nowelizacja prawa nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów związanych z ochroną ptaków w okresie lęgowym. Jeśli mimo to wycinka zostanie rozpoczęta, należy ją zgłosić policji. Aby usprawnić proces, pamiętaj, żeby w zgłoszeniu podać podstawę prawną takiej interwencji. Jest nią Rozporządzenie Ministra Środowiska z 16 grudnia 2016 roku w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt, a najlepiej przekaż wydrukowane rozporządzenie właścicielowi terenu i wezwanym służbom”.

Dodaj komentarz