Notoryczne problemy z lekarzami?

Zdarzały się problemy z obsadą dyżurów Nocnej Pomocy Lekarskiej, ale pracujemy nad tym, żeby je wyeliminować – mówiła na spotkaniu z powiatowymi radnymi Henryka Romanow, prezes Powiatowego Centrum Zdrowia. Odniosła się też do szeroko komentowanego jakiś czas temu posiedzenia miejskiej komisji zdrowia, na które przyszli m.in. niezadowoleni z funkcjonowania NPL-u mieszkańcy. – Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Otwock utworzył przychodnię miejską i powalczył o kontrakt dla Nocnej Pomocy

SYLWIA WYSOCKA

Na początku roku tematem numer jeden w Otwocku była Nocna Pomoc Lekarska. W odpowiedzi na uwagi mieszkańców, rozczarowanych jakością pomocy udzielanej w okresie świątecznym, wyrażone główne w postaci internetowych wpisów i komentarzy temu tematowi poświęcono jedno z posiedzeń miejskiej komisji zdrowia, spraw społecznych i porządku publicznego. Na spotkaniu zabrakło zaproszonego na nie przewodniczącego komisji zdrowia w powiecie Janusza Golińskiego.

Po fakcie zaproponował on zorganizowanie wspólnego posiedzenia z udziałem przedstawicieli radnych miejskich i powiatowych. Termin zebrania wstępnie określono na drugą połowę pierwszego kwartału 2017 roku.

Zbliża się koniec marca, ale do takiego spotkania na razie nie doszło. Temat NPL-u pojawił się za to 16 marca na posiedzeniu komisji zdrowia, rodziny i bezpieczeństwa rady powiatu. Uczestniczyła w nim prezes Powiatowego Centrum Zdrowia Henryka Romanow.

– Było trochę zawirowań w okresie Bożego Narodzenia. Zbliżają się kolejne święta. Chcemy upewnić się, że tym razem obędzie się bez komplikacji – komentował przewodniczący komisji Janusz Goliński.

O powodach spotkania konkretnie mówiła też radna Małgorzata Wielopolska. – Docierają do nas informacje, że NPL nie działa dobrze. Mieszkańcy zgłaszają, że pracujący tam lekarze nie badają pacjentów, spóźniają się np. półtorej godziny lub nie przychodzą do pracy. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś, kto zajmuje się medycyną i ma obowiązek dyżurowania, nie pojawił się w pracy, nie informując o tym przełożonego – zwracała uwagę radna.

Wpadki się zdarzają
Poproszona o przedstawienie obecnej sytuacji Nocnej i Świątecznej Pomocy Lekarskiej,  Henryka Romanow podkreśliła, że jej działalność jest dla szpitala deficytowa, a dla lekarzy nieopłacalna (stawki za godzinę dyżuru są niskie i ci są bardziej zainteresowani pracą gdzie indziej), podczas gdy popularność takiej formy pomocy medycznej jest wśród pacjentów  bardzo duża.

– Jako jedyni w powiecie otwockim świadczymy usługi w zakresie nocnej i świątecznej pomocy. Obserwujemy tendencję do traktowania NPL-u jak przychodni – zwracała uwagę prezes Romanow. – Część pacjentów zamiast iść do przychodni, korzysta z Nocnej Pomocy Lekarskiej. Mimo że przychodnie są czynne do godz. 18, już dwie godziny wcześniej pacjenci gromadzą się i czekają na przyjęcie w NPL-u. Bywa, że do lekarza zgłasza się dziennie 100-120 osób. Co ciekawe, oznacza to, że także pacjenci niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej wolą NPL od swojej przy- chodni – przekonywała prezes.

Obowiązkiem Nocnej Pomocy Lekarskiej jest zapewnienie codziennie w porze nocnej oraz przez całą dobę w weekendy i święta lekarza dla dzieci, dorosłych i zespołu wyjazdowego. W takim trybie pracy zdarzało się, że ktoś nie przychodził na dyżur.- Do 25 dnia każdego miesiąca sporządzamy pełne grafiki na przyszły miesiąc, ale zdarza się, że ktoś ma dyżur i nie przyjdzie – tłumaczy prezes Romanow.

– To są ludzie tacy sami jak my. Też mogą chorować, mają problemy. Jeśli wcześniej zgłaszają nieobecność, staramy się jak najszybciej zapewnić zastępstwo, ale kilkakrotnie zdarzyło się, że lekarz, który nie przyszedł na dyżur, nie zgłaszał tego, a my informację o tym otrzymywaliśmy z opóźnieniem. Od stycznia wprowadziliśmy zmiany zapisów w umowach. W przypadku niezgłoszenia się na dyżur i niepowiadomienia o tym z odpowiednim wyprzedzeniem (poza uzasadnionymi przypadkami losowymi) lekarz będzie ponosił konsekwencje finansowe. Mam nadzieję, że niekontrolowane nieprzychodzenia na dyżur skończą się – podsumowała.

Na pytanie, czy dzieci w NPL-u są badane przez pediatrów, bo brak takich lekarzy także sygnalizowali pacjenci, prezes Romanow odpowiadała: – Staramy się, aby w NPL-u dyżurował pediatra. Z reguły tak jest, ale zdarza się, że lekarze zamieniają się i w sporadycznych sytuacjach dziecko może być przyjęte przez lekarza innej specjalizacji.

Gra pozorów
Władze szpitala i powiatu zapewniają, że konkretne, najlepiej imienne uwagi i skargi mieszkańców na funkcjonowanie NPL-u są traktowane poważnie. Jednak posiedzenie otwockiej komisji rady miasta poświęcone temu „problemowi” postrzegają raczej w kategorii politycznego eventu. Mówiło się nawet, że wspomniane styczniowe posiedzenie miało być sposobem na odwrócenie uwagi od fiaska referendum w sprawie odwołania prezydenta Otwocka.

– Trafiła do mnie tylko jedna podpisana imiennie skarga na funkcjonowanie NPL-u – przyznał starosta Mirosław Pszonka. – Nie przyjmuję skarg otwockich radnych. Jeżeli takie rzeczywiście były, to radni mają obowiązek przesłać je do organu prowadzącego, czyli powiatu, albo do zarządu spółki Powiatowego Centrum Zdrowia. Cała ta sytuacja to w moim przekonaniu poreferendalna gra, w której próbowano wywołać sztuczny problem źle funkcjonującego NPL-u. Spotkałem się wtedy z przewodniczącym komisji zdrowia Marcinem Kraśniewskim, któremu powiedziałem, że nie będę brał udziału w takich dyskusjach. Jeżeli są skargi, należy nam je przekazać, zajmiemy się nimi – zwracał uwagę starosta. – Spotkanie, które się wtedy odbyło, nie miało nic wspólnego z poprawą funkcjonowania NPL-u. Możemy działać tylko w sytuacji, gdy dostajemy skargę od pacjenta, który podaje dzień, godzinę i problem. Można wtedy sprawdzić, kto dyżurował i jak się zachował.

W przypadku, gdy mówi się, że „są skargi”, nie mamy jak ich sprawdzić ani nie możemy wyciągnąć konsekwencji – przekonywał. Ciekawą propozycję dla otwockich radnych ma prezes Henryka Romanow. – Staramy się w jak największym stopniu zabezpieczyć pomoc medyczną, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby miasto również wybudowało przychodnię, zorganizowało lekarzy, a nawet zdobyło kontrakt na NPL. Przecież takich świadczeń nigdy za wiele – stwierdziła.

Starosta Pszonka także uważa, że gminy mogłyby bardziej zaangażować się w zapewnienie swoim mieszkańcom opieki lekarskiej. – Podzielam zdanie prezes Romanow, że w gminach panuje spychologia. Odsyła się pacjentów do Nocnej Pomocy Lekarskiej w Otwocku, a był przecież czas, gdy w Karczewie lekarz dyżurował także w soboty. Gmina z własnych pieniędzy finansowała swoim mieszkańcom taką opiekę. Dzisiaj weekendową pomoc pozostawia się wyłącznie szpitalowi – zauważył starosta.

Spotkanie z radnymi wszystkich gmin
Czy w tej sytuacji radni z powiatowej komisji zdrowia chcą spotkać się z otwockimi radnymi, żeby rozmawiać o funkcjonowaniu NPL-u? Tak, ale nie tylko z nimi i nie tylko w sprawie Nocnej Pomocy Lekarskiej. Jak zasugerował członek zarządu powiatu Roman Zdunik – a jego sugestia zyskała poparcie – w takim spotkaniu powinni uczestniczyć radni z komisji zdrowia wszystkich gmin powiatu otwockiego. – W trakcie takiego spotkania można by np. powrócić do rozmowy o tym, czy powiat przy udziale innych samorządów może zgromadzić pieniądze na remont szpitala – zaproponował radny Artur Brodowski.

Powiatowi radni mają w najbliższym czasie rozważyć pomysł zorganizowania debaty, w której będą uczestniczyli radni ze wszystkich gmin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s